Biologia
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
 Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Biologia > Ewolucjonizm > Psychologia ewolucyjna - eseje 
  Indeks
Ewolucjonizm
Psychologia ewolucyjna
Wprowadzenie
Biologia, kultura, seks -
wybór esejów:

Wielkie idee . . .
Spory wokół ewolucji
Polityczna genetyka
Geny i kultura
Egoizm czy . . .
Ludzie i bestie
Myszy i ludzie
Gen agresji
Prawda o kłamstwie
Seks i władza
  Źródło
Esej pochodzi z książki Krzysztofa Szymborskiego
Poprawka z natury


  Prawda o kłamstwie
 
Prawda o kłamstwie
 
P
lotki o romansie prezydenta z Moniką Lewinsky pojawiły się w prasie we wtorek 26 stycznia 1998 roku. Sześć dni później Bill Clinton pojawił się przed kamerami telewizyjnymi, by dać ostateczny odpór niecnym pomówieniom. „Chcę jednak powiedzieć narodowi amerykańskiemu jedno” – oświadczył spokojnym, stanowczym głosem, patrząc narodowi prosto w oczy. „Proszę, żebyście mnie wysłuchali. Powtórzę to raz jeszcze. Nie miałem żadnego stosunku seksualnego z tą kobietą, panną Lewinsky. Nie namawiałem nikogo do kłamstwa, ani razu... nigdy. Te oskarżenia są fałszywe”. Prasa, w ślad za konserwatywnym „The Washington Post”, opisała to wystąpienie przywódcy kraju jako przedstawienie czy może skecz, starannie wyreżyserowany w najdrobniejszych szczegółach przez Harry'ego Thomasona, przyjaciela Billa Clintona pracującego w Hollywood jako producent filmowy. Thomason przybył do Waszyngtonu 23 stycznia i przez trzy dni poprzedzające konferencję prasową Clintona praktycznie nie opuszczał Białego Domu. Clinton zadbał o treść, a Thomason skupił się na formie – na języku ciała, gestach, mimice i tonie głosu. Cóż, prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie...
       Komentatorzy, dla których krótki tekst prezydenckiego oświadczenia stał się niezwłocznie przedmiotem wnikliwej egzegezy, byli zgodni, że do przeprowadzenia jego właściwej semantycznej analizy niezbędna jest świadomość, iż Clinton jest prawnikiem. Już wcześniej, przy okazji innych niedyskrecji dotyczących jego życia osobistego, zyskał sobie opinię człowieka, który w swoich deklaracjach starannie dobiera słowa. Staranność ta polega na stosowaniu sformułowań, które – choć dla niewtajemniczonych mogą po konfrontacji z faktami wyglądać na nieprawdę – z formalnego punktu widzenia spełniają warunek zgodności ze stanem faktycznym (czyli warunek tzw. arystotelesowskiej definicji prawdy jako adaequatio intellectus et rei). Dziennikarze zaczęli więc zastanawiać się, co prezydent dokładnie miał na myśli, kiedy użył określenia „stosunek seksualny”. Nie będąc z wykształcenia prawnikiem, nie mogłem wyrobić sobie na ten temat miarodajnego poglądu, dlatego też, oglądając telewizyjne wystąpienie Clintona, skoncentrowałem się na obserwacji jego nosa. Pamiętałem bowiem z dzieciństwa historię Pinokia i wiedziałem, że jeśli nos prezydenta się wydłuży, to oznacza, że Clinton kłamie. Jeśli nie – to znaczy, że nadaje się na polityka.
       To, co powiem, może być uznane za bardziej gorszące niż techniczne rozważania na temat natury prezydenckich relacji z Moniką Lewinsky. Otóż życie bez kłamstwa byłoby nie tylko nudne, ale wręcz niebezpieczne, choćby dlatego, że w społeczności ludzi mówiących zawsze prawdę jeden zręczny kłamca miałby nad całą resztą niebywałą adaptacyjną przewagę. Powiedzenie „wśród prawdomównych kłamca jest królem” mogłoby być jedną z zasad ewolucji. Nie oszukujmy się – kłamstwo, oszukaństwo, podstęp, nabieranie, konfabulacja, zdrada i zwodniczość są niemożliwą do wyeliminowania częścią naszego życia prywatnego, zawodowego i publicznego.
       Gdy na prośbę Loyala Rue, teologa z Luther College w stanie Iowa i autora książki By Grace of Guile: The Role of Deception in Natural History and Human Affairs (Z łgarskiej łaski. Rola oszustwa w przyrodzie i w świecie ludzi), jego asystentka sporządziła listę synonimów słowa „kłamstwo” w języku angielskim, okazało się, że liczy ona ponad 500 terminów; nawet po wyrzuceniu słów archaicznych i rzadko używanych pozostało ich ponad 200. Według definicji profesora Rue z oszustwem mamy do czynienia wówczas, gdy „rozbieżność między rzeczywistością a pozorami przynajmniej po części może być przypisana przyczynowemu wpływowi innego organizmu”. Kiedy Rue mówi o „organizmie”, nie posługuje się jakimś eufemizmem określającym kłamcę, lecz rzeczywiście ma na myśli jakikolwiek żywy organizm. Rue jest bowiem nie tylko teologiem, ale też ewolucjonistą, wierzącym głęboko w jedność świata organicznego.
       Pozostawiając na boku kwestie intencjonalności i wolnej woli, powiedzieć można, że cała biologiczna ewolucja jest w dużej mierze historią podstępu, oszukaństwa i zdrady. Jak wie o tym każdy, ludzki organizm jest chroniony przed atakiem wirusów przez układ odpornościowy – coś w rodzaju policji molekularnej, zdolnej odróżnić nasze własne komórki od komórek intruza, które jedynie pragną się na nas pożywić. Te ostatnie, jeśli układ ten działa sprawnie, zostają rozpoznane i zniszczone. Przykry fakt, że jednak niekiedy zapadamy na różne przykre choroby, wynika z faktu, że w walce o przetrwanie wirusy nauczyły się oszukiwać nasze leukocyty, np. otaczając się dla niepoznaki warstewką cząsteczek rozpoznawanych przez układ odpornościowy człowieka jako „swoi”. Nie jest to zresztą jedyna ich taktyka. Wirusy choroby Heine–Medina, choć ich rozpoznanie przez układ odpornościowy jako antygenów wywołuje wytwarzanie niszczących je przeciwciał, posiadają ukrytą broń – aktywne miejsce wiązania, które, mimo że wirusy wydają się całkowicie zneutralizowane, pozwala im się przyczepiać do naszych komórek nerwowych.
góra strony
poprzedni esej
  
[1]
  
[2]
  
[3]
  
następny esej
Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach