Biologia
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
 Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Biologia > Ewolucjonizm > Psychologia ewolucyjna - eseje 
  Indeks
Ewolucjonizm
Psychologia ewolucyjna
Wprowadzenie
Biologia, kultura, seks -
wybór esejów:

Wielkie idee . . .
Spory wokół ewolucji
Polityczna genetyka
Geny i kultura
Egoizm czy . . .
Ludzie i bestie
Myszy i ludzie
Gen agresji
Prawda o kłamstwie
Seks i władza
  Źródło
Esej pochodzi z książki Krzysztofa Szymborskiego
Poprawka z natury


  Geny i kultura, cd.
 
       W latach siedemdziesiątych idee socjobiologiczne Wilsona zostały przez wielu uznane za „kontrowersyjne”. Jest to określenie mocno eufemistyczne, jako że Wilson był w owym czasie obiektem zorganizowanej wrogiej kampanii. W listopadzie 1976 roku Amerykańskie Towarzystwo Antropologiczne na swym rocznym kongresie rozważało rezolucję potępiającą socjobiologię jako pseudonaukę i zakazującą dalszej naukowej dyskusji na jej temat (to właśnie tę rezolucję Margaret Mead, choć sama wobec socjobiologii nieprzyjazna, porównała z aktem palenia książek). Jeszcze kiedy Wilson przygotowywał swą Socjobiologię do druku, na jego własnym wydziale na Uniwersytecie Harvarda utworzone zostało marksistowskie „kółko czytelnicze” o nazwie Grupa Badawcza Socjobiologii. Jej członkowie, pod wodzą profesora genetyki Richarda Lewontina, po wnikliwej analizie koncepcji Wilsona uznali dzieło za głęboko szkodliwe, zaś samego autora za „kontrrewolucyjnego awanturnika.”
       Prawdziwe uzasadnienie tego werdyktu miało charakter polityczny. Socjobiologia głosiła bowiem, iż gatunek ludzki obdarzony jest pewnymi genetycznie zakodowanymi skłonnościami – posiada on, tak jak inne zwierzęta, swą biologiczną naturę – a zatem próby radykalnej naprawy świata za pomocą społecznej inżynierii, na przykład zmiany stosunków własności i produkcji, są z góry skazane na niepowodzenie. Dla marksistów, którzy przecież z całkowitą pewnością wiedzieli, że człowiek jest w pełni tworem społecznych oddziaływań, pogląd taki był nie tylko skrajnie pesymistyczny, lecz wręcz politycznie reakcyjny. Choć więc, jak dobrodusznie stwierdza Wilson w swej wydanej w 1994 roku autobiografii, jego krytycy nie posunęli się nigdy do groźby zabójstwa, seria skierowanych przeciw niemu demonstracji trwała wiele miesięcy i osiągnęła punkt kulminacyjny w lutym 1978 roku, kiedy to w trakcie zebrania Amerykańskiego Towarzystwa na rzecz Postępu Nauki (AAAS) w Waszyngtonie, młodzi postępowi manifestanci wylali mu na głowę dzban wody z lodem, pokrzykując: „Panie Wilson, zlał się Pan!”.
       Dziś Wilson – autor 22 książek (z których dwie, O naturze ludzkiej z 1978 roku i Podróż w krainę mrówek z 1994 roku, wyróżnione zostały prestiżową Nagrodą Pulitzera) oraz kilkuset artykułów naukowych – jest powszechnie szanowanym uczonym. Socjobiologia tymczasem, w swej nowej, nieco złagodzonej formie zwana psychologią ewolucyjną, utraciła wiele ze swego „genetycznego determinizmu” i nie budzi już na ogół gwałtownych protestów. Dziś wśród uczonych rozmaitych dyscyplin problemem wydaje się nie tyle zbawienie świata, ile obrona swego terytorium. Jednym z najgłębszych konfliktów dzielących świat akademicki jest pytanie: kto kogo bada? Czy socjolodzy, na przykład, badać mogą biologów i fizyków – zakładając, że głoszone przez nich teorie są „społecznie skonstruowane”, a zatem powinny być przedmiotem analizy nauk społecznych – czy też biolodzy powinni studiować socjologów, twierdząc, że wszystkie instytucje społeczne, tak jak i sami ludzie, są w ostatecznym rachunku biologicznymi „dostosowaniami”, zapisanymi w naszych genach?
       Sam Wilson byłby jednak zapewne głęboko rozczarowany, może nawet dotknięty, gdyby Consilience została przyjęta bez słowa krytyki. Oznaczać by to mogło, że nie miał nic interesującego do powiedzenia. Przykrość taka została mu oszczędzona, choć krytyka jest na ogół powściągliwa i zrównoważona. Tygodnik „Newsweek” zamieścił, chyba właśnie dla równowagi, nie jedną, lecz dwie recenzje jego książki. Pierwsza, pióra Geoffreya Cowleya, jest bardzo pochlebna, w drugiej natomiast Sharon Begley, zabierając głos w imieniu nauk społecznych, tłumaczy nam „Dlaczego Wilson się myli”. Generalny zarzut wskazuje na jego „redukcjonizm”, tj. na przekonanie, że bardziej złożone zjawiska – np. społeczne – można wyjaśnić za pomocą koncepcji bardziej elementarnych – np. psychologicznych czy biologicznych. Ton krytyki jest jednak rzeczowy i umiarkowany, a z tym, że sam może się mylić, zgadza się nawet Wilson.
       Dawne emocje przypomina może tylko samotny głos zza oceanu – artykuł Tzvetana Todorova opublikowany w tygodniku „The New Republic”. Jest on utrzymany w dość jadowitym tonie, a w zakończeniu Todorov wytacza najcięższą polemiczną artylerię. Czy rzeczywiście, pyta retorycznie, powinno nam zależeć na jedności wiedzy, a nawet na jedności wiedzy i działania? „Katastrofa dwóch reżimów odwołujących się do naukowej polityki – do praw biologii w wypadku nazizmu, a w wypadku komunizmu do praw historii – powinna skłonić nas do opamiętania. Mam dla Wilsona propozycję na następną książkę. Proponuję, by zamiast próbować ambitnej syntezy wszystkich nauk, dokonał precyzyjnej i głębokiej analizy społecznego darwinizmu, doktryny przyjętej przez Hitlera, i wyjaśnił, czy – i czym mianowicie – różni się ona od socjobiologii”.
       Nie sądzę, by profesor Wilson skłonny był do przyjęcia oferty Todorova i, prawdę mówiąc, nie przypuszczam, aby było to potrzebne. Ubiegł go, w liście do redakcji „The New Republic”, czytelnik z Kalifornii nazwiskiem James Hurley, udzielając następującego wyjaśnienia: „Socjobiologia Wilsona ma się tak do ludobójstwa Hitlera, jak katolicyzm Matki Teresy do hiszpańskiej inkwizycji”. Myślę, że miał sporo słuszności.
 
czerwiec 1998
góra strony
poprzedni esej
  
[1]
  
[2]
  
[3]
  
[4]
  
następny esej
Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach