Biologia
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
 Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Biologia > Ewolucjonizm > Teoria ewolucji Darwina 
  Indeks
Ewolucjonizm
Teoria ewolucji Darwina
Walka o byt
Dobór naturalny . . .
  Źródło
Karol Darwin
Fragmenty pochodzą z książki Karola Darwina
O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego


  Dobór naturalny, czyli przeżycie najstosowniejszego, cd.
 
       W obszernym rodzaju prawdopodobnie ulegać będzie zmianie więcej niż jeden gatunek. Na wykresie przyjąłem, że i drugi gatek I wytworzył poprzez analogiczne etapy po dziesięciu tysiącach pokoleń dwie wybitne odmiany (w10 i z10) czy też dwa gatunki, stosownie do przyjętego stopnia zmienności, reprezentowanego przez odległość pomiędzy dwoma poziomymi liniami. Przypuśćmy, że po czternastu tysiącach pokoleń wytworzyło się sześć nowych gatunków, oznaczonych literami od n14 do z14. W każdym rodzaju gatunki bardzo różniące się od siebie pod względem cech będą zazwyczaj dążyły do wytworzenia największej liczby zmienionych potomków, gdyż będą one miały najwięcej widoków na zajęcie nowych i zupełnie różnych miejsc w gospodarce przyrody. Dlatego też na wykresie zaznaczyłem skrajny gatunek A i prawie skrajny I, jako te, które najwięcej zmieniły się i dały początek nowym odmianom i gatunkom. Dziewięć innych gatunków (oznaczonych dużymi literami) naszego pierwotnego rodzaju mogły w ciągu długich, lecz nierównych okresów czasu wydawać nadal nie zmienione potomstwo; na wykresie oznaczono to za pomocą linii kropkowanych niejednakowo przedłużonych do góry.
       Jednakże podczas procesu przekształceń, przedstawionego na wykresie, ważną rolę odgrywa inna jeszcze z naszych zasad, a mianowicie wygasanie. Ponieważ na każdym całkowicie zagęszczonym obszarze zawsze działa dobór naturalny przez to, że wyselekcjonowane formy mają w walce o byt pewną przewagę nad innymi formami, to udoskonalone potomstwo jakiegokolwiek gatunku będzie ustawicznie dążyć w każdym stadium procesu rozwojowego do wypierania i niszczenia swych poprzedników i swego pierwotnego rodzica. Przypomnijmy sobie, że konkurencja bywa zwykle najostrzejsza pomiędzy formami, które są najbardziej zbliżone do siebie zwyczajami, konstytucją, budową. Dlatego też wszystkie formy pośrednie pomiędzy wcześniejszymi a późniejszymi stadiami rozwoju, tj. pomiędzy mniej a więcej udoskonalonymi stadiami tego samego gatunku, jak również i sam gatunek pierwotny, będą w ogóle skłonne do wymierania. To samo prawdopodobnie dziać się będzie w całości wielu bocznych linii rodowych, które ulegną w walce z późniejszymi, udoskonalonymi liniami. Jeżeli jednak zmienione potomstwo gatunku dostanie się do jakiejś innej okolicy lub też szybko przystosuje się do jakiegoś całkowicie nowego miejsca pobytu, w którym pierwotne i pochodne formy nie będą konkurowały ze sobą, to obie te formy będą mogły nadal istnieć.
       Jeżeli tedy przypuścimy, że nasz wykres przedstawia znaczny stopień przekształcenia, to i gatunek A i wszystkie dawniejsze odmiany zaginą i zastąpione zostaną przez osiem nowych gatunków (a14 do m14), a gatunek I zastąpiony zostanie przez sześć nowych gatunków (n14 do z14).
       Możemy wszakże pójść dalej jeszcze. Przyjęliśmy, że pierwotne gatunki naszego rodzaju są do siebie podobne w niejednakowym stopniu, jak to ma zwykle miejsce w naturze, że gatunek A jest bliższy gatunku B, C, D aniżeli innych gatunków, a gatunek I bardziej zbliżony do gatunków G, H, K, L. Przypuściliśmy również, że te dwa gatunki A i I są bardzo pospolite i szeroko rozprzestrzenione, że więc pierwotnie musiały one mieć pewną przewagę nad większością pozostałych gatunków tego rodzaju. Ich zmienione potomstwo w liczbie czternastu w czternastotysięcznym pokoleniu odziedziczyło po nich prawdopodobnie niektóre z ich zalet; przy tym przekształcało się ono i udoskonalało w najrozmaitszy sposób w każdym stadium rozwoju, a wskutek tego przystosowało się do wielu odpowiednich miejsc w naturalnej gospodarce obszaru. Wydaje mi się więc prawdopodobne, że zajmie ono ich miejsca i tym sposobem wytępi nie tylko rodzicielskie formy A i I, ale i niektóre pierwotne gatunki, które najbliżej były z nimi spokrewnione. Dlatego też niewielka tylko liczba gatunków przekaże swe potomstwo aż do czternastotysiącznego pokolenia. Możemy przypuścić, że tylko jeden gatunek F z dwóch gatunków (E i F), które były najmniej spokrewnione z dziewięcioma innymi pierwotnymi gatunkami, zachowa swe potomstwo aż do tak późnego pokolenia.
       Otrzymamy więc teraz na naszym wykresie piętnaście nowych gatunków, które pochodzą od jedenastu gatunków pierwotnych. Dzięki różnicującej dążności doboru naturalnego rozpiętość różnicy w cechach pomiędzy gatunkami a14 i z14 będzie daleko większa niż była pomiędzy najbardziej oddalonymi z jedenastu pierwotnych gatunków. Nowe gatunki będą prócz tego w bardzo rozmaity sposób powiązane ze sobą. Z ośmiu potomków A trzy gatunki, oznaczone przez a14, q14, p14, będą blisko spokrewnione, ponieważ niedawno rozgałęziły się od a10; b14 i f14 będą się do pewnego stopnia różniły od trzech poprzednich gatunków, ponieważ oddzieliły się od a5 w dawniejszym okresie; wreszcie o14, e14, m14 będą blisko spokrewnione, ale ponieważ oddzieliły się na samym początku procesu przekształcania, będą bardzo się różniły od tamtych pięciu gatunków i mogą utworzyć podrodzaj lub nawet odrębny rodzaj.
       Sześciu potomków gatunku I utworzy dwa podrodzaje lub nawet rodzaje. Ponieważ jednak pierwotny gatunek I znacznie różni się od A, gdyż stoi on prawie na przeciwnym końcu w szeregu gatunków pierwotnego rodzaju, więc sześciu potomków gatunku I już dzięki samej dziedziczności różnić się będzie znacznie od ośmiu potomków A. Prócz tego według naszego przypuszczenia obie te grupy różnicowały się dalej w odmiennych kierunkach. Również i gatunki pośrednie (a jest to okoliczność bardzo ważna), które łączyły pierwotne gatunki A i I, wszystkie, z wyjątkiem F, zaginęły i nie pozostawiły potomstwa. Wskutek tego sześć gatunków powstałych z I i osiem powstałych z A uznanych zostanie za odrębne rodzaje, a nawet za odrębne podrodziny.
       W taki sposób, jak sądzę, z dwóch lub więcej gatunków jednego rodzaju drogą przekształceń powstaje dwa lub więcej rodzajów. Co zaś do tych dwóch lub więcej gatunków rodzicielskich, to przypuszczamy, że pochodzą one od jakiegoś gatunku, należącego do dawniejszego rodzaju. Na naszym wykresie przedstawiliśmy to za pomocą kropkowanych linii pod dużymi literami, zdążających grupami w dół w kierunku jednego punktu. Punkt ten przedstawia jeden gatunek — przypuszczalnego przodka kilku naszych nowych podrodzajów i rodzajów.
       Wypada tutaj zastanowić się chwilę nad nowym gatunkiem F14, który, jak przypuściliśmy, nie uległ wielkiej rozbieżności cech, lecz albo zachował postać pierwotnej formy F bez zmiany, albo też zmienił ją w nieznacznym tylko stopniu. W tym wypadku jego stosunki pokrewieństwa z pozostałymi czternastoma gatunkami będą ciekawe i zawiłe. Ponieważ pochodzi on od formy pośredniej pomiędzy dwoma gatunkami rodzicielskimi A i I, które są obecnie według naszego założenia wygasłe i nieznane, więc będzie on miał cechy do pewnego stopnia pośrednie pomiędzy cechami dwóch grup, które powstały z tych gatunków. Ponieważ zaś dwie te grupy uległy dalszej rozbieżności od typu swych przodków, więc nowy gatunek F14 nie będzie ściśle pośredni pomiędzy nimi, ale raczej pomiędzy typami tych dwóch grup. Każdy przyrodnik może sobie przypomnieć podobne wypadki w naturze.
       Zakładaliśmy dotychczas, że każda linia pozioma na naszym wykresie przedstawia tysiąc pokoleń, każda z nich może jednak przedstawiać milion lub więcej pokoleń. Może ona również przedstawiać przecięcia kolejnych warstw skorupy ziemskiej, zawierających szczątki wymarłych organizmów. W rozdziale o geologii powrócimy do tego przedmiotu i zobaczymy, jak sądzę, że wykres nasz rzuca pewne światło na stosunki pokrewieństwa u organizmów wygasłych, które chociaż na ogół należą do tych samych rzędów, rodzin lub rodzajów co i dziś żyjące, mają jednak cechy do pewnego stopnia pośrednie w stosunku do cech dziś istniejących grup. Fakt ten staje się zrozumiały, skoro przypomnimy sobie, że gatunki wygasłe żyły w różnych odległych epokach, gdy rozgałęziające się linie rodowe nie uległy jeszcze tak silnej rozbieżności.
       Nie widzę powodu, dlaczego by opisany proces przekształcania miał się ograniczyć tylko do tworzenia rodzajów. Jeżeli przyjmiemy na naszym wykresie, że stopień zmienności reprezentowany przez każdą kolejną grupę rozchodzących się linii kropkowanych będzie bardzo wielki, to formy oznaczone przez a14 do p14, b14 do f14 i o14 do m14 utworzą trzy zupełnie odrębne rodzaje. Będziemy również mieli dwa zupełnie odrębne rodzaje pochodzące od I, które różnić się będą znacznie od potomków gatunku A. Dwie te grupy rodzajów utworzą tym sposobem dwie odrębne rodziny lub nawet rzędy stosownie do tego, jaką wielkość dla stopnia różnokierunkowych przekształceń przyjęliśmy na naszym wykresie. Tak więc dwie nowe rodziny czy też nowe rzędy pochodzą od dwóch gatunków pierwotnego rodzaju, które znowu, jak przypuściliśmy, powstały z jeszcze dawniejszej i nieznanej formy.
       Widzieliśmy, że w każdym kraju gatunki, które należą do obszerniejszych rodzajów, najczęściej wytwarzają odmiany, czyli powstające gatunki. Można się było tego spodziewać, ponieważ dobór naturalny, działając w walce o byt jedynie poprzez pewną przewagę jednych form nad innymi, będzie przede wszystkim wpływał na formy, które już mają jakąkolwiek przewagę, a liczebność jakiejkolwiek grupy wskazuje, że jej gatunki odziedziczyły pewne wspólne zalety od wspólnego przodka. Stąd też walka o wydanie nowych i przekształconych potomków prowadzona będzie głównie pomiędzy większymi grupami, które usiłują wzrastać w liczbę. Jedna wielka grupa będzie stopniowo zwyciężała drugą wielką grupę, zmniejszy jej liczebność, a tym sposobem osłabią się jej widoki na dalsze uleganie zmianom i doskonalenie się. W granicach tej samej wielkiej grupy późniejsze i bardziej doskonałe podgrupy, rozgałęziając się i zajmując wiele nowych miejsc w gospodarce przyrody, dążyć będą stale do zastąpienia i zagłady wielu dawniejszych mniej udoskonalonych podgrup. Drobne i rozczłonkowane grupy i podgrupy ostatecznie znikną. Co do przyszłości, to możemy przewidywać, że te grupy istot organicznych, które dziś są liczne i zwycięskie, które najmniej się rozpadały, tj. najmniej dotychczas ucierpiały na skutek wymierania, będą nadal wzrastały przez bardzo długi okres. Nikt jednak nie jest w stanie przewidzieć, które grupy ostatecznie zwyciężą; znamy bowiem wiele grup bardzo niegdyś obszernych, które wyginęły do szczętu. Jeżeli dalej jeszcze spojrzymy w przyszłość, to możemy przewidzieć, że dzięki ciągłemu i stałemu rozrastaniu się większych grup mnóstwo drobniejszych grup wyginie zupełnie i nie pozostawi przekształconych potomków. A zatem spośród gatunków żyjących w jakimkolwiek okresie tylko niezmiernie mała liczba przekaże swe potomstwo dalekiej przyszłości. Powrócę jeszcze do tego w rozdziale o klasyfikacji (rozdz. XIV). Mogę tutaj tylko zauważyć, że skoro według naszych poglądów tylko niezmiernie mała liczba dawniejszych gatunków pozostawiła potomstwo aż do dzisiejszych czasów i skoro wszyscy potomkowie tego samego gatunku tworzą jedną gromadę, możemy zrozumieć, dlaczego w każdym typie królestwa zwierząt i roślin istnieje tak mało gromad. Chociaż znikomo mała liczba prastarych gatunków pozostawiła żyjące obecnie przekształcone potomstwo, to jednak w najodleglejszych epokach geologicznych ziemia mogła być prawie równie gęsto jak i dziś zamieszkana przez wiele gatunków rozmaitych rodzajów, rodzin, rzędów i gromad.
góra strony
poprzedni esej
  
[1]
  
[2]
  
[3]
  
[4]
  
[5]
  
[6]
  
[7]
  
[8]
  
[9]
  
[10]
  
[11]
  
[12]
  
[13]
  
[14]
  
[15]
  
                   
Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach