Biologia
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
 Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Biologia > Ewolucjonizm > Teoria ewolucji Darwina 
  Indeks
Ewolucjonizm
Teoria ewolucji Darwina
Walka o byt
Dobór naturalny . . .
  Źródło
Karol Darwin
Fragmenty pochodzą z książki Karola Darwina
O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego


  Dobór naturalny, czyli przeżycie najstosowniejszego, cd.
 
       Również izolacja jest ważnym czynnikiem przekształcenia gatunków drogą doboru naturalnego. Na ograniczonej, czyli izolowanej, niezbyt obszernej przestrzeni organiczne i nieorganiczne warunki życia będą zwykle prawie jednakowe, tak iż dobór naturalny będzie się starał przekształcić w jednakowym kierunku wszystkie ulegające zmianom osobniki tego samego gatunku; krzyżowanie się z mieszańcami okolicznych okręgów będzie tutaj niemożliwe. Maurycy Wagner wydał niedawno ciekawe studium w tej kwestii i wykazał, że korzyści izolacji, która zapobiega krzyżowaniu się nowo powstających ras, są prawdopodobnie jeszcze większe, niż dotychczas przypuszczałem. Ale na podstawie powyżej przytoczonych powodów nie mogę się żadną miarą zgodzić z tym przyrodnikiem na to, że wędrówki i izolacja są niezbędnymi czynnikami przy tworzeniu się nowych gatunków. Znaczenie izolacji również jest ważne dlatego, że po każdej zmianie takich warunków, jak klimat, wzniesienie nad poziom morza itd., zapobiega ona imigracji lepiej przystosowanych organizmów; tym sposobem nowe miejsca w naturalnej gospodarce obszaru pozostaną wolne i będą mogły być wykorzystane przez przekształconych dawnych jego mieszkańców. Wreszcie izolacja da nowej odmianie czas do powolnego udoskonalania się, co niekiedy może być bardzo ważne. Jeżeli jednak izolowany teren jest bardzo mały, czy to z tego powodu, że otoczony jest zaporami, czy też dlatego, że ma zupełnie specjalne warunki fizyczne, to ogólna liczba mieszkańców będzie bardzo mała; opóźni to bardzo powstawanie nowych gatunków drogą naturalnego doboru, gdyż zmniejszy prawdopodobieństwo wystąpienia korzystnych zmian.
       Czas sam przez się nie działa wcale ani na korzyść, ani na niekorzyść naturalnego doboru. Kładę nacisk na ten punkt, gdyż utrzymywano błędnie, że właśnie długości czasu przypisywałem największy wpływ na przekształcanie gatunków, tak jakby wszystkie formy organiczne musiały koniecznie ulegać zmianom na mocy pewnego wrodzonego prawa. Czas o tyle tylko jest ważny — i pod tym względem ma on istotnie wielkie znaczenie — że zwiększa on prawdopodobieństwo powstawania korzystnych zmian oraz ich dobierania, nagromadzania i utrwalania. Usiłuje on również zwiększyć bezpośredni wpływ fizycznych warunków życia odpowiednio do konstytucji każdego organizmu.
       Wróćmy się teraz dla sprawdzenia słuszności tych uwag do natury i spójrzmy na jakikolwiek mały, odizolowany teren, na przykład na wyspę oceaniczną. Chociaż liczba gatunków żyjących na wyspie, jak to zobaczymy w rozdziale o rozmieszczeniu geograficznym, jest w ogóle niewielka, pomimo to bardzo wielka stosunkowo ich liczba należy do gatunków endemicznych, tj. utworzyła się tutaj i nigdzie indziej na świecie. Na pierwszy rzut oka wyda się nam, że wyspy oceaniczne bardzo sprzyjają tworzeniu się nowych gatunków. Moglibyśmy tutaj jednak popaść w błąd, na to bowiem, aby rozstrzygnąć, co więcej sprzyja tworzeniu się nowych form organicznych, czy mały ograniczony obszar, czy też szeroka otwarta przestrzeń, taka jak ląd stały, musielibyśmy porównywać je w ciągu jednakowo długich okresów czasu, a tego nie jesteśmy w stanie dokonać.
       Chociaż więc izolacja odgrywa bardzo ważną rolę przy tworzeniu się nowych gatunków, skłonny jestem mniemać, że rozległość obszaru jest jeszcze ważniejsza, zwłaszcza przy tworzeniu się gatunków, które będą mogły przetrwać przez długi okres czasu i rozejść się daleko. Na rozległym i otwartym obszarze nie tylko jest więcej widoków na to, że pomiędzy wielką liczbą osobników jednego gatunku zamieszkujących ten obszar wystąpi więcej korzystnych zmian, ale i warunki życia będą znacznie bardziej złożone z powodu znacznej liczby już istniejących gatunków; a jeżeli niektóre z tych licznych gatunków zmienią się i udoskonalą, inne muszą się udoskonalić w odpowiedni sposób lub też zostaną wytępione. Każda nowa forma skoro tylko bardzo się udoskonali, będzie w stanie rozprzestrzenić się na otwartej oraz ciągłej przestrzeni i w ten sposób zacznie konkurować z wieloma innymi formami. Oprócz tego wielkie obszary, obecnie ciągłe, mogły w wielu wypadkach być do niedawna porozdzielane wskutek dawnych wahań poziomu morza, tak iż tutaj do pewnego stopnia przyłączyłyby się korzystne wpływy izolacji. Ostatecznie przychodzę do wniosku, że chociaż małe odizolowane tereny były pod niektórymi względami bardzo korzystne dla wytwarzania nowych gatunków, zawsze jednak przebieg przekształceń bywał szybszy na wielkich obszarach, a co ważniejsze jeszcze, nowe formy, które powstały na wielkich obszarach i które odniosły już zwycięstwo nad licznymi współzawodnikami, rozprzestrzenią się najszerzej i dadzą początek największej liczbie nowych odmian i gatunków. Dlatego też odegrają one ważniejszą rolę w zmiennych dziejach świata organicznego.
       Na podstawie tych poglądów będziemy, być może, w stanie zrozumieć niektóre fakty, do których powrócimy jeszcze w rozdziale o rozmieszczeniu geograficznym, na przykład fakt, że organizmy mniejszego lądu, Australii, ustępują obecnie przed organizmami obszerniejszego lądu — Eurazji. Tak samo tłumaczy się fakt, że organizmy lądów stałych zawsze obficie aklimatyzowały się na wyspach. Na małej wyspie będzie mniej zacięta walka o byt, mniej też na niej będzie przekształceń i zniszczenia. Tłumaczy nam to, dlaczego flora Madery, jak zauważył Oswald Heer, do pewnego stopnia podobna jest do wymarłej trzeciorzędowej flory w Europie. Wszystkie zbiorniki słodkowodne zajmują łącznie bardzo małą przestrzeń w porównaniu z powierzchnią morza lub lądu stałego. Dlatego też konkurencja pomiędzy mieszkańcami wód słodkich będzie mniej zacięta niż gdziekolwiek indziej; nowe formy tworzyć się będą wolniej, a stare formy wolniej zanikać. Toteż właśnie w wodach słodkich spotykamy siedem rodzajów ryb kostołuskich (Ganoidea) jako przedstawicieli panującego niegdyś rzędu; w wodzie słodkiej znajdujemy również niektóre z najbardziej anormalnych istot na świecie, jak Ornithorhynchus i Lepidosiren1, które niby skamieniałości łączą do pewnego stopnia rzędy stojące dziś daleko od siebie w systemie. Anormalne te formy można by nazwać żywymi skamieniałościami; do dzisiejszego dnia przetrwały one dlatego, ze zamieszkiwały ograniczony obszar i że były wystawione na mniej różnorodne, a więc i mniej ostre współzawodnictwo.
       Zestawmy teraz, o ile pozwoli nam niezwykłe skomplikowanie samego przedmiotu, okoliczności sprzyjające i nie sprzyjające powstawaniu nowych gatunków drogą doboru naturalnego. Dochodzę do wniosku, że dla istot lądowych obszerny ląd stały, który ulegał rozmaitym wahaniom poziomu, najbardziej sprzyja wytwarzaniu się wielu form życiowych, zdolnych do długiego przetrwania i szerokiego rozprzestrzenienia. Dopóki obszar pozostanie stałym lądem, mieszkańcy jego mogą obfitować w osobniki oraz w typy i być wystawieni na ostre współzawodnictwo. Skoro później przez obniżenie poziomu obszar rozpadnie się na kilka wielkich wysp, każda z tych wysp będzie mogła zatrzymać znaczną liczbę osobników należących do tych samych gatunków; krzyżowanie się osobników na granicach rozprzestrzenienia każdego nowego gatunku zostanie powstrzymane, po każdej zmianie fizycznych warunków nie będzie mogła mieć miejsca imigracja, tak iż nowe miejsca w gospodarce każdej wyspy będą zapełnione przez jej dawnych mieszkańców, odpowiednio zmienionych, i odmiany na każdej wyspie będą miały dość czasu do przekształcenia się i do udoskonalenia. Skoro później, wskutek ponownego podniesienia się poziomu, wyspy znowu zamienią się w ląd stały, znów wystąpi zacięta konkurencja; odmiany znajdujące się w najpomyślniejszych warunkach lub najbardziej udoskonalone najłatwiej będą mogły się rozszerzyć, zwiększy się wygasanie form mniej udoskonalonych, a stosunkowa liczba rozmaitych mieszkańców na nowo połączonego lądu zmieni się znowu i znowu dobór naturalny będzie miał szerokie pole do dalszego udoskonalania mieszkańców i do wytwarzania tym sposobem nowych gatunków.
       W pełni uznaję, że dobór naturalny działa zawsze niezmiernie powoli. Działać on może tylko wtedy, gdy w naturalnej gospodarce danego obszaru znajdą się miejsca, które mogłyby lepiej być zajęte przy zmianie niektórych jej mieszkańców. Obecność takich miejsc zależy często od zmian fizycznych, zachodzących zwykle niezmiernie wolno, oraz od tego, że zatamowany został napływ form lepiej przystosowanych. Ponieważ niektórzy z dawnych mieszkańców zmienili się, wzajemne stosunki innych form będą często zakłócane; stworzy to nowe miejsca, które mogły być zajęte przez inne, lepiej przystosowane formy. Wszystko to jednak odbywać się będzie bardzo powoli. Chociaż wszystkie osobniki jednego gatunku różnią się cokolwiek od siebie, potrzeba będzie nieraz wiele czasu, zanim w rozmaitych częściach organizacji wystąpią zmiany we właściwym kierunku. Często jeszcze proces ten będzie znacznie opóźniony przez wpływ swobodnego krzyżowania się. Wielu będzie twierdziło, że rozmaite te przyczyny najzupełniej wystarczą do całkowitego zahamowania działalności doboru naturalnego. Co do mnie, sądzę inaczej. Co prawda uważam, że dobór naturalny działa zazwyczaj bardzo powoli, częstokroć jedynie w długich odstępach czasu i tylko na niewielu mieszkańców jednej okolicy. Sądzę dalej, że bardzo powolne i przerywane oddziaływanie doboru naturalnego zgadza się zupełnie z tym, co geologia mówi nam o szybkości i sposobie następowania zmian u mieszkańców Ziemi.
       Jakkolwiek powolny jest ten proces doboru, to jeżeli słaby człowiek wiele może zrobić za pomocą sztucznego doboru, nie widzę granicy dla zakresu zmian, dla piękności i nieskończonej złożoności przystosowań wzajemnych zarówno pomiędzy wszystkimi istotami organicznymi, jak i fizycznymi warunkami życia, które na przestrzeni długiego okresu czasu może wytworzyć natura potęgą swojego doboru, to jest przez przeżycie form najbardziej przystosowanych.

1 Ornithorhynchus — po polsku dziobak — należy do stekowców; Lepidosiren — po polsku płazak — należy do ryb dwudysznych (przyp. red.).
góra strony
poprzedni esej
  
[1]
  
[2]
  
[3]
  
[4]
  
[5]
  
[6]
  
[7]
  
[8]
  
[9]
  
[10]
  
[11]
  
[12]
  
[13]
  
[14]
  
[15]
  
                   
Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach