Fizyka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
 Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Fizyka > Wielkie wykłady - Boska cząstka 
  Indeks
Wielkie wykłady
Dramatis personae
Niewidoczna piłka
nożna

Pierwszy fizyk cząstek
Interludium A:
Opowieść o dwóch
miastach

Poszukiwania atomu:
mechanicy

Galileusz, Zsa Zsa
Gabor i ja

Kule i pochylnie
Piórko i grosik
Prawda o wieży
Atomy Galileusza
Akceleratory
i teleskopy

Carl Sagan XVII wieku
Człowiek bez nosa
Mistyk wyjaśnia
Papież do Galileusza:
spadaj

Słoneczna gąbka
Zarządca mennicy
Siła niech będzie
z nami

Ulubione F  Isaaca
Co nas pcha do góry
Tajemnica dwóch mas
Człowiek z dwoma
umlautami

Wielki twórca syntez
Kłopot z grawitacją
Isaac i jego atomy
Dziwne rzeczy
Dalmatyński prorok
Dalsze poszukiwania
atomu: chemicy
i elektrycy

Nagi atom
Interludium B:
Tańczący mistrzowie
wiedzy tajemnej

Akceleratory: one
rozkwaszają atomy,
nieprawdaż?

Interludium C:
Jak w ciągu weekendu
złamaliśmy parzystość
i odkryliśmy Boga

A–tom!
I wreszcie boska
cząstka

Mikroprzestrzeń,
makroprzestrzeń
i czas przed
początkiem czasu

  Źródło
Leon Lederman,
Dick Teresi

BOSKA CZĄSTKA
Jeśli Wszechświat jest odpowiedzią, jak brzmi pytanie?

Przełożyła Elżbieta
Kołodziej-Józefowicz


  Dziwne rzeczy
 
Dziwne rzeczy
 
W
drugim wydaniu Optyki Newton opatrzył swe konkluzje serią pytań. Są one tak trafne – i  wciąż pozostają otwarte – że można się w  nich dopatrzyć wszystkiego, czego się tylko zapragnie. Ale chyba uzasadnione jest twierdzenie, że Newton być może antycypował, w  jakiś głęboko intuicyjny sposób, podwójny, korpuskularno-falowy charakter teorii kwantowej. Jednym z  najbardziej niepokojących aspektów teorii Newtona jest zagadnienie oddziaływania na odległość. Ziemia przyciąga jabłko. Jabłko spada. Słońce przyciąga planety. Planety krążą wokół niego po eliptycznych torach. Jak to się dzieje? W jaki sosób dwa ciała, przedzielone tylko pustą przestrzenią, mogą przekazywać sobie nawzajem oddziaływanie? Według jednego z  popularnych w  owym czasie modeli, zjawisko to miał wyjaśnić hipotetyczny eter. Eter – niewidoczny i  niematerialny ośrodek przenikający całą przestrzeń – miał umożliwić nawiązanie kontaktu między ciałami A  i  B.
       Jak niedługo zobaczymy, James Clerk Maxwell uchwycił się idei eteru i  powierzył mu funkcję przenoszenia fal elektromagnetycznych. Einstein obalił tę ideę w  1905 roku. Koncepcja eteru przeżywa wzloty i  upadki, a  obecnie wierzymy, że jakaś nowa jego wersja (tak naprawdę chodzi o  próżnię Demokryta i  Anaksymandra) jest kryjówką Boskiej Cząstki.
       Newton w  końcu odrzucił ideę eteru. Jego atomistyczne poglądy wymagałyby, żeby eter także miał budowę cząsteczkową, a  to było dla niego nie do przyjęcia. Poza tym eter musiałby przenosić oddziaływanie tak, aby nie zaburzać przy tym ruchu planet na ich niezmiennych orbitach.
       Następujący paragraf z  Principiów ilustruje poglądy Newtona na ten temat:
       „Istnieje przyczyna, bez której siły poruszające nie rozprzestrzeniałyby się w  przestrzeni. Przyczyną taką może być jakieś centralnie położone ciało (jak magnes w  środku siły magnetycznej) albo cokolwiek innego, czego jeszcze nie znamy. Mam zamiar tylko podać matematyczny opis tych sił, bez rozważania ich fizycznych przyczyn i  właściwości”.
       Gdyby wysłuchali tych słów fizycy w  czasie współczesnego seminarium, powstaliby ze swych miejsc i  zgotowali mówcy owację, gdyż Newton porusza tu bardzo współczesne zagadnienie: sprawdzianem prawdziwości teorii jest jej zgodność z  wynikami eksperymentu i  obserwacji. Nie ma więc znaczenia, że Newton (i  jego współcześni wielbiciele) nie znał odpowiedzi na pytania: dlaczego grawitacja? skąd się ona bierze? Te problemy należą do dziedziny filozofii tak długo, dopóki ktoś nie wykaże, że grawitacja jest konsekwencją jakiegoś głębszego zjawiska, jakiejś symetrii, która być może dotyczy wielowymiarowej czasoprzestrzeni.
       Dość filozofowania. Newton wyraźnie posunął naprzód nasze poszukiwania a-tomu, ustalając rygorystyczne reguły postępowania, reguły formułowania uogólniających wniosków, które można było stosować do szerokiego wachlarza zagadnień fizycznych. Gdy te reguły zostały przyjęte, odegrały ogromną rolę w  rozwoju sztuk stosowanych, takich jak inżynieria czy technika. Mechanika Newtona i  towarzysząca jej nowa matematyka stanowią podstawę, na której wzniesiona została piramida nauk fizycznych i  technicznych. Zmiany przez nie spowodowane są odpowiednikiem rewolucji, jaka dokonała się w  naszym sposobie myślenia. Bez niej niemożliwa byłaby rewolucja przemysłowa ani nieustanne, systematyczne poszukiwania nowej wiedzy i  nowych technologii. Oznacza to przejście od statycznego społeczeństwa, biernie oczekującego, aż coś się wydarzy, do społeczeństwa dynamicznego, pragnącego zrozumieć, zdającego sobie sprawę z  tego, że wiedza umożliwia kontrolę. Spuścizna Newtona dała redukcjonizmowi potężny impuls do dalszego rozwoju.
       Wpływ Newtona na rozwój fizyki i  matematyki oraz  jego oddanie dla idei atomizmu są dokładnie udokumentowane. Niejasne natomiast jest, jakie znaczenie dla prac naukowych miała „druga strona” jego życia: rozległe badania w  dziedzinie alchemii i  przywiązanie do okultystycznej, religijnej filozofii, szczególnie do idei hermetyzmu wywodzącej się z  magicznych praktyk staroegipskich kapłanów. Ten aspekt jego życia był w  znacznym stopniu nieznany. Piastując odpowiedzialne stanowiska – profesora katedry im. Lucasa w  Cambridge (obecnie zajmuje je Stephen Hawking), a  potem wysoko na szczeblach drabiny politycznej w  Londynie – nie mógł sobie pozwolić na to, by wyszło na jaw jego przywiązanie do wywrotowych praktyk religijnych. Ujawnienie tej strony życia, jeśli nie okryłoby go hańbą, na pewno postawiłoby go w  kłopotliwym położeniu.
       Pozwólmy Einsteinowi wyrazić końcowe uwagi na temat prac Newtona:
       „Newtonie, wybacz mi; znalazłeś jedyną drogę, którą w  Twojej epoce mógł znaleźć tylko człowiek o  najwyższych zdolnościach umysłowych i  mocy twórczej. Pojęcia, które wypracowałeś, do dziś jeszcze kierują naszym myśleniem w  fizyce, choć wiemy teraz, że jeśli mamy osiągnąć głębsze zrozumienie zachodzących w  świecie związków, pojęcia te trzeba będzie zastąpić innymi, znacznie bardziej wykraczającymi poza sferę bezpośredniego doświadczenia”.
góra strony
poprzedni fragment następny fragment
Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach