Astronomia
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Astronomia > Eseje  
  Tematy
- Historia astronomii
- Narzędzia i metody astronomii
- Astronomia sferyczna i praktyczna
- Badania kosmiczne
- Układ Słoneczny
- Słońce
- Galaktyki
- Kosmologia
- Gwiazdozbiory całego roku
- Eseje

  Szukacz




PIERŚCIENIE SATURNA

<< powrót...
 
 [ 1 ]   [ 2 ]   [ 3 ]   [ 4 ]


>>>
Wygląd Saturna według niektórych rysunków Gassendiego z jego Opera omnia (Lyon 1658).

Do końca lat czterdziestych XVII wieku uczeni próbowali wytłumaczyć wygląd Saturna w kategoriach ruchu składników bocznych względem ciała centralnego, mimo że uszaty kształt był już dobrze znany. Model Saturna składającego się co najmniej z trzech części był w tamtym czasie normą, a ucha stanowiły anomalię, którą w ramach tego modelu należało wytłumaczyć. W pierwszej połowie lat pięćdziesiątych, dzięki wcześniejszej, tak intensywnej kampanii obserwacyjnej sytuacja się odwróciła: podstawowym modelem stał się glob z doczepionymi uchami, anomalią zaś - trzy składniki. Jednocześnie zaczęto patrzeć na następujące po sobie zmiany w wyglądzie planety jak na proces ciągły.

Zmianę w sposobie myślenia widać doskonale w pracach Heweliusza. W swym pierwszym dużym dziele, słynnym opisie Księżyca - Selenographia sive Lunae descriptio (Gdańsk 1647) - gdański astronom deklarował, iż jest całkowicie przekonany, że Saturn nie zawsze ukazuje się podłużny, z dwoma małymi kulami po bokach, lecz że od czasu do czasu kule te chowają się za planetę, tak jak dwie gwiazdy, które wędrują wokół Saturna.

Nie wiedział jednak co zrobić z widocznymi od czasu do czasu uchami: Jakie w rzeczywistości mogą być te dwa ramiona Saturna? Czy zawsze widać je w kształcie podobnym do przybywającego i ubywającego Księżyca, w tej samej od Saturna odległości i o tej samej szerokości, czy raczej są częściowo okrągłymi ciałami, które w określonym czasie zwiększają i zmniejszają swe rozmiary oraz zmieniają swe ruchy, tak że czasami zbliżają się do Saturna, a innym razem zostają nawet całkowicie zasłonięte, tego nie jestem na razie w stanie powiedzieć.

Dziewięć lat później, w roku 1656, Heweliusz wydał Dissertatio de nativa Saturni facie (Rozprawę o rzeczywistej postaci Saturna), gdzie przedstawił hipotezę, według której trzyczęściowy wygląd bierze się z uch zespolonych z owalem planety. Heweliusz przeszedł do porządku dziennego nad oczywistą niedoskonałością swego modelu i umieścił w pracy tablice faz Saturna na lata 1656-1701.


Obserwacje Heweliusza przedstawione w Selenografii (Gdańsk 1647). Trzeci, dolny rysunek odpowiada przyjętemu 9 lat później, w Dissertatio de nativa Saturni facie (Gdańsk 1656), modelowi planety: różnice w wyglądzie Saturna miały wynikać z rotacji tak zbudowanego ciała wokół osi przechodzącej przez punkty zetknięcia się uch z owalnym globem.
   

W tym czasie hipoteza Heweliusza była jedną z kilku już istniejących. W 1645 roku czeski kapucyn Antonius Maria Schyrlaeus de Rheita (1597-1660) przyjął, że planetę tworzą: ciało centralne oraz dwa składniki boczne, które mają jasne i ciemne półsfery i krążą dookoła Saturna, nie wirując wokół swych osi. (Konstrukcja ta ożyła raz jeszcze w roku 1660 pod piórem francuskiego jezuity Honore Fabriego, który zamiast dwóch wprowadził sześć satelitów różnej wielkości; dwa z nich miały w ogóle nie odbijać światła). Nieco później, w latach 1656-1657, dominowały już jednak modele nie odwołujące się do istnienia satelitów Saturna.

Francuski matematyk Gilles Persone de Roberval (1602-1675) utrzymywał na przykład, że ze sfery równikowej Saturna wydobywają się opary i zbierają wokół planety, przyjmując różne kształty. Matematyk księcia Palermo, Giovanni Battista Odierna (1597-1660), twierdził, że Saturn jest eliptycznym ciałem z dwoma czarnymi plamami przy brzegach. Według Anglika Christophera Wrena (1631-1723) bardzo cienkie ucha (nazwane przez niego koroną) były przytwierdzone do kulistego globu planety w płaszczyźnie ekliptyki, a układ wirował (lub oscylował) wokół swej dłuższej osi symetrii. Wszystkie te propozycje powstały jako próba sprostania wyzwaniu, rzuconemu przez Holendra Christiaana Huygensa (1629-1695), który w połowie marca 1656 roku ogłosił, że znalazł rozwiązanie zagadki wyglądu Saturna. Jak się okazało, nie były to czcze przechwałki.

Huygens zbudował swój pierwszy teleskop w lutym 1655 roku. Już miesiąc później, niemal natychmiast po skierowaniu instrumentu ku niebu, młody uczony dostrzegł księżyc Saturna, nazwany później Tytanem. Kiedy w roku 1656 donosił o swym odkryciu w ulotce De Saturnii luna observatio nova (Nowa obserwacja księżyca Saturna), umieścił tam również anagram, skrywający wyjaśnienie niezwykłego, zmiennego wyglądu szóstej planety:

aaaaaaacccccdeeeeeghiiiiiiillllmmnnnnnnnnnooooppqrrstttttuuuuu.

Huygens kroczył regularnie w tamtych czasach uczęszczaną ścieżką. Dość powiedzieć, że 46 lat wcześniej Galileusz o wspomnianym już odkryciu dziwnego wyglądu Saturna poinformował bezpośrednio tylko swego mecenasa. Koledzy uczeni musieli się zadowolić, ni mniej, ni więcej, tylko anagramem: smaismrmilmepoetaleumibunenugttauiras. Ów anagram został rozszyfrowany przez Galileusza w listopadzie 1610 roku: Altissimum planetam tergeminum observavi, co oznacza "Widziałem najwyższą z planet potrójną".

Huygens wyjaśnił także powód zapisania swego odkrycia w postaci anagramu: rzucał w ten sposób wyzwanie tym wszystkim, którzy uważali, że udało im się rozwikłać zagadkę Saturna, i dawał im czas, by mogli ogłosić to światu. Jak już wspomniałem, wyzwanie zostało podjęte m.in. przez Heweliusza, de Rheitę, de Robervala, Odiernę i Wrena. Niemniej po trzech latach Huygens wciąż był jedynym uczonym, który znał prawidłowe rozwiązanie. W lipcu 1659 roku opublikował wreszcie traktat Systema Saturnium (System Saturna), w którym przedstawił swój model w pełnym kształcie, rozszyfrowując również anagram sprzed trzech lat: Annulo cingitur, tenui, plano, nusquam cohaerente, ad clipticam inclinato, co można przetłumaczyć:

Jest on [Saturn] otoczony przez cienki, płaski dysk, który nigdzie go nie dotyka i jest nachylony do ekliptyki.

Najciekawsze jest jednak to, że z kart Systema Saturnium jednoznacznie wynika, iż Huygens nie tyle zaobserwował (dzięki doskonalszemu teleskopowi, jak chcą niektórzy autorzy popularnych wersji historii astronomii), co - wymyślił pierścień Saturna.

 [ 1 ]   [ 2 ]   [ 3 ]   [ 4 ]

<< powrót...

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach