Astronomia
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Astronomia > Eseje  
  Tematy
- Historia astronomii
- Narzędzia i metody astronomii
- Astronomia sferyczna i praktyczna
- Badania kosmiczne
- Układ Słoneczny
- Słońce
- Galaktyki
- Kosmologia
- Gwiazdozbiory całego roku
- Eseje

  Szukacz




PIERŚCIENIE SATURNA

<< powrót...
 
 [ 1 ]   [ 2 ]   [ 3 ]   [ 4 ]


Saturn obserwowany przez Huygensa w marcu 1655 roku.
   

Pierwsza odnotowana obserwacja Saturna, wykonana przez Huygensa w marcu 1655 roku, przedstawia planetę w momencie poprzedzającym zniknięcie pierścieni, co nastąpiło pod koniec 1655 roku. Obserwacja ta była potrzebna holenderskiemu uczonemu, aby - jak sam pisał - przekonać się, że nawet wówczas, gdy ucha są bardzo wąskie, mają taką samą długość jak wtedy, kiedy są najszersze (pamiętajmy, że w tym ostatnim przypadku Huygens musiał polegać wyłącznie na opisach innych astronomów). Gdy się okazało, że tak jest w istocie, hipoteza pierścienia ostatecznie się skrystalizowała.

Pojawiła się ona w umyśle Huygensa nieco wcześniej, jako następstwo rozumowania, odwołującego się do analogii między układami Ziemia-Księżyc oraz Saturn-Tytan. Uczony bowiem odkrył parę miesięcy wcześniej księżyc Saturna i wyznaczył okres jego obiegu wokół planety na około 16 dni. Jeżeli Księżyc krąży dookoła Ziemi, dokonującej pełnego obrotu w ciągu doby, z okresem 29 dni, rozumował Huygens, to 16 dni obiegu Tytana wokół Saturna daje mniej więcej pół dnia ziemskiego na obrót samej planety dookoła swej osi. Ponieważ jednak obserwowane przez tyle lat ucha leżą w płaszczyźnie orbity księżyca Saturna, muszą wirować z okresem większym od pół dnia i mniejszym od 16 dni. Mimo tak szybkiej rotacji nie dochodzi w krótkich okresach do zauważalnych zmian kształtu uch. Powinny zatem mieć symetrię obrotową wokół osi obrotu Saturna, a pierścień spełnia ten wymóg doskonale.

Rozważania Huygensa mogą się wydawać dość naiwnym rozumowaniem przez analogię, ale widać w nim wyraźnie wpływ teorii wirów Rene Descartes'a (1596-1650), według którego wirująca ciecz wypełniała przestrzeń międzyplanetarną, unosząc planety. Te, które znajdowały się bliżej środka wiru (francuski uczony umieszczał tam Słońce), krążyły wokół niego szybciej niż leżące dalej. Jednocześnie każda planeta pozostawała zawieszona w pierścieniu (!) tej samej materii.

Wracając do pierścienia wokół szóstej planety, trzeba zwrócić uwagę na to, że według Huygensa był on bryłą sztywną o grubości (w kierunku prostopadłym do swej płaszczyzny) sięgającej około 4000 km. Szybko dostrzeżono słabość tego założenia i zaczęto traktować pierścień jako bardzo cienki, tak jak rzecz się ma w rzeczywistości (dziś wiemy, że grubość pierścienia wynosi zaledwie kilkaset metrów).

W Systema Saturnium Huygens opisał także swe teleskopy. Twierdził, że są najlepsze z ówcześnie używanych, gdyż dzięki nim odkrył księżyc Saturna i odgadł przyczynę wyglądu planety. Heweliusz skomentował Systema w liście do Boulliau. Oburzał go fragment traktujący o wyższości instrumentów Holendra, gdyż, jak się przekonał, obserwował księżyc Saturna na wiele lat przed Huygensem, tyle że brał go za gwiazdę. Co do skrytykowanego przez Huygensa eliptycznego kształtu ciała centralnego w modelu Heweliusza, gdański astronom pisał:

Czy Huygens sądzi, iż ja i inni nie potrafimy odróżnić kształtu eliptycznego od sferycznego, czy też uważa, że jest to mój wymysł [...] lub że to wyśniłem? Na Herkulesa, nie!

W latach 1663-1664 Heweliusz pisał do Huygensa już w spokojniejszym tonie. Gdańszczanin powoli przekonywał się do modelu z pierścieniem. Rozważając błyskotliwą krytykę, jaką Huygens przeprowadził, by wykazać słabość wysuniętego w 1660 roku kontrmodelu Fabriego (ciało centralne + 6 satelitów), Heweliusz zauważył:

Wątpię, aby zdobył się on [Fabri] na dalszą dyskusję; byłoby dla niego lepiej, gdyby zamilkł, zwłaszcza jeśli zależy mu na reputacji.

W tym kontekście może trochę paradoksalnie zabrzmią słowa nie kogo innego, jak Fabriego, który bodajże najgłębiej ze wszystkich bohaterów tej historii rozumiał istotę odkrycia Huygensa i jego psychologiczne następstwa. Zwracając się w swym traktacie do Huygensa, pisał:



>>>
Rycina z komunikatu Heweliusza z 1670 roku zawiera między innymi Saturna takiego, jakim widzimy go dziś, "niewątpliwie z powodu z góry powziętego w myślach obrazu".

Ponadto zdajemy sobie sprawę z tego, że nigdy nie przyszło nam na myśl, iż kula Saturna jest otoczona przez pierścień, zanim nie ogłosiłeś swego traktatu, chociaż obserwowaliśmy go tymi samymi lunetami, którymi obserwujemy go dziś. Teraz jednak wydaje się nam, że dostrzegamy ten pierścień [...], niewątpliwie z powodu z góry powziętego w myślach obrazu.

O tym, jak słuszne są słowa jezuity, który nie chciał się pogodzić z istnieniem pierścienia wokół Saturna, świadczy rysunek planety wykonany przez Heweliusza w 1670 roku, zwłaszcza gdy zestawimy go z wcześniejszymi obserwacjami gdańszczanina, przedstawionymi w Selenografii.

 [ 1 ]   [ 2 ]   [ 3 ]   [ 4 ]

<< powrót...

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach