Astronomia
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Astronomia > Eseje  
  Tematy
- Historia astronomii
- Narzędzia i metody astronomii
- Astronomia sferyczna i praktyczna
- Badania kosmiczne
- Układ Słoneczny
- Słońce
- Galaktyki
- Kosmologia
- Gwiazdozbiory całego roku
- Eseje

  Szukacz




PIERŚCIENIE SATURNA

<< powrót...
 
 [ 1 ]   [ 2 ]   [ 3 ]   [ 4 ]

Wygląd a natura to - jak doskonale wiemy - dwie różne rzeczy. Uczeni potrzebowali dwustu lat, by zrozumieć, czym w istocie jest pierścień Huygensa. Holenderski astronom przyjmował, że Saturna otacza dość cienki, kolisty pierścień, zbudowany z jednego kawałka materii. Pierwsze problemy z tego rodzaju interpretacją pojawiły się już w 1675 roku, gdy francuski astronom, Jean Dominique Cassini (1625-1712), zaobserwował, że pierścień dzieli na dwie części ciemna przerwa - zwana obecnie przerwą Cassiniego (przelatuje przez nią w jednej ze swych przygód pilot Pirx). Sto lat później, pod koniec XVIII wieku guru newtonowskiej mechaniki nieba, Pierre Simon de Laplace (1749-1827), wykazał, że łączny wpływ grawitacji planety oraz ruchu wirowego pierścienia doprowadziłby bardzo szybko do rozerwania go na kawałki. Innymi słowy, dysk - z dziurą pośrodku - jako całość nie miał prawa istnieć. Laplace zaproponował, że Saturna otacza, być może, bardzo wiele cienkich pierścieni, które dzięki swej niepozorności pozostają w równowadze między skierowaną ku centrum siłą ciążenia a siłą odśrodkową, związaną z ruchem obrotowym wokół osi obrotu planety.


>>>
Na zdjęciach pierścieni Saturna, wykonanych przez sondę Voyager 2, możemy dostrzec pojawiające się od czasu do czasu "szprychy" - ciemniejsze pasma biegnące mniej więcej radialnie w stosunku do pierścieni. Uznaje się, że są to obszary o większym zagęszczeniu pyłu niż otoczenie. Fot. NASA/JPL.

Dopiero jednak rok 1857 przyniósł rozwiązanie, które zadowoliło astronomów i fizyków matematycznych. Tego bowiem roku James Clerk Maxwell (1831-1879) zdobył nagrodę im. Adamsa, przyznawaną przez Uniwersytet w Cambridge, za ostateczny dowód, który pokazywał, że pierścień wokół Saturna musi się składać z niewielkich fragmentów, krążących wokół planety po niezależnych orbitach. Od przedstawienia tamtego teoretycznego dowodu upłynęło ponad 100 lat, które przyniosły wiele nowej wiedzy o systemie pierścieni Saturna. Zwłaszcza zdjęcia wykonane w latach 1980 i 1981 przez sondy Voyager 1 i Voyager 2, które przemknęły w pobliżu planety, unaoczniły astronomom wielką złożoność tego systemu, wynikającą po części z oddziaływania grawitacyjnego materii pierścieni z licznymi księżycami Saturna. Zaczęto w pierścieniach dostrzegać "supły", "szprychy", a nawet "warkocze". Obecnie pierścieniolodzy oceniają, że potrafią wyjaśnić 90% zjawisk obserwowanych w otaczającej szóstą planetę strukturze.

W 1857 roku we wstępie do nagrodzonej pracy - On the Stability of the Motion of Saturn's Rings (O stabilności ruchu pierścieni Saturna) - Maxwell pisał:

[...] kiedy kontemplujemy pierścienie z czysto naukowego punktu widzenia, stają się najbardziej godnymi uwagi obiektami na niebie, podobnie jak mgławice spiralne, z którymi jednak wciąż nie bardzo wiemy, co począć. Kiedy podziwiamy ów olbrzymi łuk, przesuwający się nad równikiem planety bez żadnego widocznego z nią związku, nasze umysły nie mogą zaznać spokoju.

Jarosław Włodarczyk
 
 [ 1 ]   [ 2 ]   [ 3 ]   [ 4 ]

<< powrót...

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach