Astronomia
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Astronomia > Eseje  
  Tematy
- Historia astronomii
- Narzędzia i metody astronomii
- Astronomia sferyczna i praktyczna
- Badania kosmiczne
- Układ Słoneczny
- Słońce
- Galaktyki
- Kosmologia
- Gwiazdozbiory całego roku
- Eseje

  Szukacz



Gwiazda Betlejemska KEPLER I GWIAZDA BETLEJEMSKA
[ 1 ]   [ 2 ]   [ 3 ]   [ 4 ]  

Obie planety spotkały się (w towarzystwie Merkurego) w gwiazdozbiorze Wężownika, ale w znaku zodiakalnym Strzelca (Sagittarius). Astrologicznie Strzelec należał do znaków ognistych (wraz z rozmieszczonymi co 1/3 obwodu nieba Baranem i Lwem). Gdy do Jowisza i Saturna dołącza jeszcze Mars, mamy do czynienia z wielką koniunkcją o szczególnym znaczeniu astrologicznym. Taki właśnie układ planet wystąpił w październiku 1604 r.

Rano 11 października 1604 r. odwiedził Keplera znajomy - Jan Brunowski, Czech, urzędnik w służbie wicekanclerza dworu cesarskiego. Brunowski był zapalonym amatorem astronomii, a przy tym, według świadectwa Keplera, doświadczonym obserwatorem. On to doniósł o niezwykłym odkryciu: poprzedniego wieczora w luce w chmurach zamiast dwóch jasnych gwiazd dostrzegł trzy. Było to współodkrycie w Pradze supernowej 1604 r. Jeszcze 8 października pozostawała w ogóle niewidoczna, a pierwsze obserwacje europejskie pochodziły z 9 dnia tegoż miesiąca, z Włoch. Relację Brunowskiego utrwalił Kepler w rycinie opublikowanej w Gruendtlicher Bericht von einem ungewohnlichen Newem Stern... (Praga 1604), pierwszym z dwóch traktatów, jakie o tej gwieździe napisał. Sam zobaczył nową gwiazdę dopiero 17 października, po poprawieniu się pogody. Był pilnym obserwatorem supernowej aż do wiosny 1605 r., potwierdzając swymi pomiarami brak paralaksy, a więc niezmierną odległość gwiazdy od Ziemi i jej przynależność do sfery gwiazd.

Pierwsza praska obserwacja supernowej
Pierwsza praska obserwacja supernowej 1604 r. w Wężowniku. Ręka Keplera zanotowała: "Gwiazda czerwieńsza i jaśniejsza od Jowisza".

Gwiazdozbiór Wężownika
powiększenie...

Gwiazdozbiór Wężownika. Rycina z dzieła Keplera De stella nova in pede Serpentarii (O gwieździe nowej w Wężowniku) przedstawia położenia Marsa, Jowisza, supernowej (SN) i Saturna (od lewej do prawej) w końcu września 1604 r.

Nowa gwiazda w Wężowniku, tak jak jej poprzedniczka z 1572 r., była supernową, a więc jej rozbłysk świadczył o katastrofie kosmicznej na niezwykłą skalę - zapadnięciu się (kolapsie) i eksplozji gwiazdy olbrzyma, powiązanymi z krótkotrwałym rozbłyskiem równoważnym jasności całej mgławicy galaktycznej. Supernowa Wężownika (w katalogach: V 843 Ophiuchi), obserwowana z Ziemi, miała jasność maksymalną -2,5 wielkości gwiazdowej. Była więc kilkakrotnie słabsza od supernowej 1572 r., ale, oczywiście, należała do najjaśniejszych obiektów nocnego nieba, przewyższając - podobnie jak Jowisz - jasnością wszelkie gwiazdy. I po niej jednak pozostać mogły tylko rozprzestrzeniająca się powłoka wyrzuconej materii gwiazdowej oraz, ewentualnie, centralny obiekt: gwiazda neutronowa, dostępna obserwacjom prowadzonym jedynie na falach radiowych czy w promieniach Roentgena.

Dla Keplera związek nowej gwiazdy z koniunkcją planet górnych, a przy tym pojawienie się owej gwiazdy w ich bezpośrednim sąsiedztwie na niebie były przejawem czegoś nieprzypadkowego. Czyż wielka koniunkcja nie zapowiadała zdarzenia niezwykłego? Bieg wydarzeń porównał Kepler do przypadków znanych z życia:

"Wszyscy matematycy niewątpliwie zwrócili uwagę na czas i miejsce tej koniunkcji, więc pojawienie się gwiazdy nie było podobne do skradania się nieprzyjaciela, ale przypominało raczej wielkie widowisko: pochód triumfalny albo wjazd potężnego władcy. Kwatermistrz przybywa zawczasu, aby zapewnić mieszkanie, młodzież niecierpliwi się, oczekując na przybycie dostojnego gościa, nadciągają wozy z bronią, kuchnie polowe i wóz z kasą wojskową. Wreszcie zbliża się stukot kopyt [...] trębacze ogłaszają przybycie monarchy".

Tak więc koniunkcje w latach 1603-1604 jeśli nie powodowały, to przynajmniej zapowiadały rozbłyśnięcie nowej gwiazdy, były jej znakiem.

Położenie...
powiększenie...

Położenie Marsa, Jowisza, supernowej 1604 r. (SN) oraz Saturna (od lewej do prawej) wśród gwiazd Wężownika 10 października 1604 r. według współczesnych obliczeń.

Według Keplera koniunkcje planet górnych, których cyklicznością zajmował się już dawniej, miały szersze astrologiczne odniesienie do dziejów ludzkości. Otóż złączenia Jowisza i Saturna obserwuje się średnio co 19,9 roku, ale wielkie koniunkcje z udziałem Marsa są już wydarzeniem rzadkim, powtarzającym się średnio mniej więcej co 800 lat. Taki też okres zestawiał Kepler z dziejami ludzkości. Sam, przyjmując na wiek świata 5600 lat, we wcześniejszej książce wysuwał hipotezę, że przy stworzeniu świata planety górne znajdowały się - wszystkie - w znaku Barana, niejako w wielkiej koniunkcji. Pięć cykli później wielka koniunkcja przypadła krótko przed początkiem ery chrześcijańskiej, bo w 7 roku przed Chrystusem.


[  góra strony  ]

[ 1 ]   [ 2 ]   [ 3 ]   [ 4 ]  

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach