Astronomia
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Astronomia > Eseje  
  Tematy
- Historia astronomii
- Narzędzia i metody astronomii
- Astronomia sferyczna i praktyczna
- Badania kosmiczne
- Układ Słoneczny
- Słońce
- Galaktyki
- Kosmologia
- Gwiazdozbiory całego roku
- Eseje

  Szukacz



Gwiazda Betlejemska KEPLER I GWIAZDA BETLEJEMSKA
[ 1 ]   [ 2 ]   [ 3 ]   [ 4 ]  

Rozważając bliżej ową koniunkcję, Kepler stwierdzał, że była ona "silniejsza" od najnowszej, ponieważ w 7 r. p.n.e. powtarzała się trzykrotnie - 27 maja, 6 października i 1 grudnia:

"Jeśli więc w roku juliańskim 39 [lata liczone od 45 r. przed Chrystusem, daty wprowadzenia przez Juliusza Cezara nowego kalendarza juliańskiego - przyp. red.] nowa gwiazda narodziła się w związku z wielką koniunkcją i rozbłysła właśnie w pobliżu tworzących ją planet, to skierowała uwagę Chaldejczyków ku wielkim wydarzeniom i powszechnej odnowie świata, jakie przewidywali zgodnie z prawidłami, znanymi i obecnie".

Teraz do rozważań Keplera dołączył się niespodziewanie akcent polski w postaci wydanej w Grazu książki polskiego autora. Wawrzyniec Susliga (1570-1640), jezuita, znany jest skądinąd i w historii literatury - jako autor panegirycznych utworów o szczególnym, wielce barokowym układzie graficznym, z gatunku tak zwanej poezji wizualnej. Już jako magister filozofii studiował w Grazu teologię i swą tezę doktorską o chronologii Nowego Testamentu (Velificatio seu theoremata de anno ortus ac mortis [...] Domini...) opublikował w 1605 r. Przedstawił w niej i uzasadnił argumenty przemawiające za cofnięciem o 4 lata daty narodzin Chrystusa, ustalonej jeszcze w VI w. przez syryjskiego zakonnika Dionizego na 45 rok rachuby juliańskiej i określającej początek ery chrześcijańskiej. Oto co według słów samego Keplera wynikało z lektury tej książki:

"Przeczytaj, co o ustaleniu chronologii wywiódł Wawrzyniec Suslyga, Polak, [...] na podstawie najpoważniejszych argumentów zaczerpniętych ze źródeł historycznych [choć to, co pisał o dacie ukrzyżowania Chrystusa, tak zirytowało Keplera, że zerwał się od stołu, odrzucając książkę i pióro]. Przekonany zostaniesz, że narodziny Chrystusa przypadły nie w 45, ale w 41 roku juliańskim. A zatem gwiazda, która ukazała się mędrcom 2 lata wcześniej [różnicę dwóch lat wyjaśnia wiersz 2,16 Ewangelii wg św. Mateusza: nakazana przez Heroda rzeź w Betlejem objęła wszystkie dzieci do lat dwóch, według czasu, którego się był wypytał od Mędrców], przypadła na czas wielkiej koniunkcji [...], kiedy mędrcy najpilniej tego oczekiwali".

I tak powstała keplerowska teoria Gwiazdy Betlejemskiej. Oto ona:

W 7 r. przed Chrystusem nastąpiła koniunkcja planet górnych, Saturna i Jowisza. W początku następnego roku dołączył do nich Mars, dopełniając w ten sposób wielką koniunkcję. Wynikiem tego było pojawienie się nowej gwiazdy, a dwa lata później, według poprawionej przez Susligę chronologii, przypadły urodziny Chrystusa. Nowa gwiazda z 7 r. przed Chrystusem była więc Gwiazdą prowadzącą mędrców, którzy pragnęli złożyć hołd Nowonarodzonemu.

Dalsze dzieje "astronomii Gwiazdy Betlejemskiej" to wyraźne pokłosie pomysłu Keplera. Jednakże nie hipotetyczna gwiazda nowa (czy supernowa), ale sama koniunkcja została głównym przedmiotem zainteresowania. Może dlatego, że od czasów Keplera nie rozbłysła w naszej części Galaktyki żadna gwiazda nowa porównywalnej jasności, czy nawet widoczna gołym okiem. Keplerowi też przeważnie przypisuje się pogląd - najpopularniejszy w licznych publikacjach na ten temat - że to para planet, Jowisz z Saturnem, w potrójnej koniunkcji na przełomie 7/6 r. przed Chrystusem była Gwiazdą Betlejemską. Wysuwa się też inne hipotezy, jak na przykład domniemana supernowa w mało precyzyjnym zapisie starożytnego chińskiego kronikarza lub różne konfiguracje planet (koniunkcja WenusJowisza w 2 r. przed Chrystusem).

Powróćmy jeszcze do potrójnej koniunkcji z 7 r. przed Chrystusem. Niedawno do dyskusji włączono ciekawy i istotny argument: pochodzący z Babilonu lub jego okolic, a zapisany pismem klinowym na tabliczce glinianej almanach (kalendarz astronomiczny) na rok 305 ery Seleucydów, tj. obejmujący okres między kwietniem 7 i kwietniem 6 r. p.n.e., a więc czas, w którym wypadały keplerowskie koniunkcje. Almanach taki to typowy produkt astronomii babilońskiej. W przeciwieństwie do efemeryd - zestawień precyzyjnie obliczanych współrzędnych planet oraz momentów zjawisk astronomicznych - almanachy podawały tylko daty kalendarzowe wybranych zjawisk, potrzebne zapewne w codziennej praktyce astrologicznej. Bardziej biegłym w sztuce arytmetyki i astronomii mogły służyć jako podręczne kalendarze, przypominające o mających nastąpić ważniejszych wydarzeniach na firmamencie.

Babilońska tabliczka klinowa
powiększenie...

Babilońska tabliczka klinowa z almanachu na 305 r. ery Seleucydów. Wg A. J. Sachs, C. B. F. Walker: Kepler`s View of the Star of Bethlehem and the Babylonian Almanac for 7/6 B.C., "Iraq" t. 46 (1984).

Koniunkcje keplerowskie przypadały w II, VII i IX miesiącu 305 r. ery Seleucydów. Almanach nie odnotował ich w ogóle. Oto fragment tekstu tabliczki klinowej, obejmujący miesiąc siódmy:

"Miesiąc siódmy, którego pierwszy dzień nastąpi po 30 dniu miesiąca poprzedniego. Jowisz i Saturn w Rybach, Wenus w Skorpionie, Mars w Strzelcu. Drugiego dnia równonoc, piątego Merkury przestanie być widoczny na zachodnim niebie. Trzynastego dnia pełnia, bez zaćmienia. Czternastego zachód Księżyca już po wschodzie Słońca. Dwudziestego siódmego ostatni raz widać Merkurego na wschodzie, w Wadze. Dwudziestego ósmego ostatni raz Księżyc będzie widoczny przed wschodem Słońca. [Ale też:] dwudziestego ósmego o wschodzie Słońca wypatrywać słonecznego zaćmienia".

Podobnie wspomina się o planetach w innych miesiącach (Jowisz i Saturn w Rybach, względnie Baranie; Mars w Wodniku, Rybach, Baranie).

Jak w innych almanachach, i w naszym pilnie odnotowano, obok przybliżonego położenia planet, ich konfiguracje względem horyzontu, zwłaszcza pierwsze i ostatnie pojawienie się planety. Koniunkcje i inne podobne aspekty almanach po prostu pomija milczeniem. Asyriolodzy A. J. Sachs i C. B. F. Walker, którym zawdzięczamy krytyczną edycję tekstu z tabliczki klinowej, zauważają, że tylko nieliczne tabliczki odnotowują takie zjawiska. Rola koniunkcji, znaczenie ich symboliki nie są więc wcale podkreślone w astronomiczno-astrologicznych źródłach epoki.

Mimo to w pobieżnie przeprowadzonej, orientacyjnej statystyce obfitego piśmiennictwa na temat astronomicznej interpretacji Gwiazdy Betlejemskiej przoduje koniunkcja z 7 r. p.n.e. Dalsze miejsca zajmują: gwiazda nowa, kometa (na przykład Halleya z 12 r. przed Chrystusem) oraz planeta Wenus. A zatem - jak co roku - w niejednym planetarium w okresie świąt Bożego Narodzenia widzowie śledzić będą na sztucznym sklepieniu niebieskim balet Jowisza i Saturna.

Jerzy Dobrzycki


[  góra strony  ]

[ 1 ]   [ 2 ]   [ 3 ]   [ 4 ]  

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach