Jowisz i Saturn nie są jedynymi planetami olbrzymami, którym warto poświęcić uwagę we wrześniowe noce. W Koziorożcu bowiem, górującym w połowie miesiąca około godz. 21, znajdują się
Uran i
Neptun. Jasność obu planet bliska jest maksymalnej, gdyż bardzo niedawno znajdowały się one w opozycji: Neptun 27 lipca, a Uran - 11 sierpnia. Do obserwacji Neptuna nieodzowna jest luneta, gdyż jego blask sięga tylko
7,9
. Natomiast Urana można spróbować wyłuskać spośród gwiazd gołym okiem, ponieważ ma on jasność
5,7
, która w październiku spadnie zaledwie
o 0,1
. Jak to zrobić? Może warto wypróbować metodę starożytnych astronomów, którzy określali położenia planet (choć nie znali Urana) względem linii łączących dwie gwiazdy. We wrześniu aż się prosi, by wykorzystać w tym celu
Cap (Koziorożec to po łacinie Capricornus) i 18 Aqr (Wodnik = Aquarius); jasność pierwszej gwiazdy wynosi
4,3
, drugiej zaś - około
5,5
. Na początku miesiąca planeta powinna znajdować się nieco przed linią poprowadzoną między tymi gwiazdami, a pod koniec - za nią. Tym, którzy obruszą się na tak prymitywną metodę, spieszę donieść, że wykorzystywano ją jeszcze na początku ery kosmicznej - do określania położeń sztucznych satelitów, by w ten sposób kontrolować ich orbity.
A tym, którym mimo wszystko idea łączenia napiętym sznurkiem dwóch gwiazd i próby wypatrzenia pozostającego blisko granicy widoczności gołym okiem Urana wydaje się dziwaczna, zawsze pozostaje teleskop. Tarczki Urana i Neptuna mają niebieskozielone zabarwienie: Urana jest nieco większa (średnica 3,7 sekundy kątowej) od Neptuna (2,3''). Tak czy owak, to ruch planety na tle gwiazd - a zatem owo błądzenie (planetes w języku greckim oznacza tułaczy), od którego wzięła się nazwa tych ciał - zdradzi ostatecznie jej przynależność do Układu Słonecznego.
A jesień astronomiczna przyjdzie
w tym roku 22 września o godz. 19:27.
Jarosław Włodarczyk