To prawda, że w 2000 r.
Wenus długo nie pozwalała nam nacieszyć się swoim blaskiem. A jednak w ostatnim miesiącu XX wieku pokaże się w pełnej krasie, osiągając w czwartym tygodniu grudnia jasność
-4,3
i stając się murowaną kandydatką na wigilijną pierwszą gwiazdkę. Doskonale widoczna po zachodzie Słońca wysoko nad południowo-zachodnim horyzontem, 29 grudnia Wenus znajdzie się
4
powyżej sierpa rosnącego
Księżyca - już zimą, przynajmniej tą astronomiczną, która rozpocznie się 21 grudnia o godz. 14:37.
Również godzinę po zachodzie Słońca, tyle że na wschodnim nieboskłonie, będzie można podziwiać
Jowisza (-2,8
) i
Saturna (-0,2
) - wciąż w towarzystwie Plejad i byczego Aldebarana
(0,9
). 9 grudnia
2
nad Księżycem znajdzie się Saturn, a 10 grudnia tarcza Srebrnego Globu wzejdzie z Aldebaranem. Dziesięć dni później, nad ranem, będziemy mogli obserwować koniunkcję Księżyca z
Marsem, który 20 grudnia pojawi się
4
poniżej księżycowego sierpa. Tydzień wcześniej, 13 grudnia, dojdzie do koniunkcji Czerwonej Planety
(1,5
) z najjaśniejszą gwiazdą Panny, czyli Kłosem
(1
). Planetę od gwiazdy będą dzieliły
3
. Tydzień później do Marsa i Kłosa, zwanego też Spiką, dołączy Księżyc, przesuwając się
4
nad Czerwoną Planetą.