Jeśli chcemy za jednym zamachem obejrzeć trzy najjaśniejsze planety marcowego nieba, wystarczy zwrócić się na początku miesiąca ku zachodowi między godziną 18:15 a 18:30. Dostrzeżemy tam - licząc od góry - Jowisza (-2,2m), Saturna (0,2m) i Wenus (-4,5m). Co więcej, w dwóch pierwszych dniach marca do planet - wciąż pozostających w towarzystwie Plejad i Aldebarana w Byku ( Tau; 0,9m) - dołączy sierp młodego Księżyca.
Konfiguracja ta powtórzy się w ostatnich dniach miesiąca (26-29 III), ale już pod nieobecność Wenus. Planeta ta zanadto zbliży się do Słońca, by dać się obserwować po jego zachodzie. Ale nie na długo zniknie nam z pola widzenia. W połowie kwietnia pojawi się na wschodnim nieboskłonie jako Gwiazda Poranna.
Poranne obserwacje południowego horyzontu, poprzedzające wschód Słońca, są w dalszym ciągu zalecane w przypadku Marsa, którego jasność nieustannie rośnie: od 0,5m na początku marca do -0,1m pod jego koniec. I wciąż Czerwonej Planecie towarzyszy czerwony Antares, najjaśniejsza gwiazda Skorpiona ( Sco; 0,9m); 4 marca Mars przesunie się 5o ponad nią. Do tej pary dołączy w połowie miesiąca Księżyc w ostatniej kwadrze.
I jeszcze dwie sprawy praktyczne: astronomiczna wiosna rozpocznie się 20 marca o godz. 14:31, czas letni zaś zostanie wprowadzony w nocy 24/25 marca.
Jarosław Włodarczyk
|