Ostatnie dwa miesiące 2001 roku, a właściwie ich pierwsze dni, przyniosą ciekawe zjawisko: zakrycie planety przez tarczę Srebrnego Globu. Planetą będzie Saturn, Księżyc zaś znajdzie się wówczas tuż po pełni. Do listopadowego zakrycia dojdzie 3 dnia miesiąca około godz. 22:10 (dla różnych obszarów Polski nieco wcześniej lub trochę później). Planeta będzie schowana za księżycową tarczą przez mniej więcej godzinę i 8 minut, a sam proces przesłaniania (i odsłaniania) tarczy Saturna zabierze jakieś 40 sekund. Nie licząc pierścieni, na których zakrycie (i odkrycie) Księżyc potrzebuje około 1,5 minuty. Listopadowe zakrycie nastąpi w znacznie bardziej sprzyjających obserwacjom okolicznościach niż podobne zjawisko w grudniu, radziłbym więc niczego nie odkładać na przyszły miesiąc.
Pierwsza połowa listopada to także czas zniknięcia - ale na dłużej - Wenus (-3,9m) i Merkury (-0,8m): obie planety przestaną zapowiadać wschód Słońca i pozostaną nieuchwytne przez resztę roku. Wprawdzie 13 i 14 listopada można będzie próbować wyłuskać Wenus i Merkurego z tła zorzy porannej, wykorzystując Księżyc jako punkt odniesienia - odległość między planetami i Srebrnym Globem wyniesie 3o - ale konia z rzędem temu, komu się to uda.
Tymczasem Mars w listopadzie będzie się miał coraz lepiej, jeśli chodzi o wysokość nad horyzontem, i nieco gorzej, gdy weźmiemy pod uwagę jasność (0,1m na początku, 0,4m pod koniec miesiąca). Wciąż unosząc się godzinę po zachodzie Słońca nad południowym horyzontem, 21 listopada Mars spotka się z sierpem Księżyca w odległości 3o.
Na początku listopada późnym wieczorem, bo około godz. 21, warto będzie rzucić okiem na wschodni nieboskłon, gdzie Saturn (-0,3m) i Jowisz (-2,5m) - tkwiąc pomiędzy Bykiem i Bliźniętami - znajdą się w towarzystwie Księżyca: 3 listopada mamy zakrycie Saturna, a 6 listopada Księżyc minie Jowisza w odległości 2o. Natomiast 30 listopada, a zatem księżycowy miesiąc później, Saturn z Aldebaranem ( Tau; 0,9m) i Plejadami spotka pełną tarczę Srebrnego Globu.
Jarosław Włodarczyk
|