Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Religie, Filozofia > AUGUSTYN  
 src=



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6] 
Był "pierwszym człowiekiem nowożytnym" w tym sensie, że czytelnik wznosi się wraz z nim na poziom niezwykłej głębi psychologicznej i staje w obliczu koherentnego systemu myślowego, który skupia uwagę i budzi szacunek. Wpłynął na sposób myślenia Zachodu o naturze człowieka i tego, co rozumiemy przez słowo "Bóg". Chociaż jako zwolennik Platona mało interesował się naturalnym środowiskiem fizycznym i pisał z obawą o prowadzeniu badań naukowych bez należytego poszanowania dla względów etycznych, to jednak właśnie w nim założenie nowożytnego naukowca, iż ład matematyczny i racjonalność są najwyższymi wartościami w świecie, znalazło najbardziej wymownego obrońcę. Dlatego też przyczynił się w sposób zasadniczy do ukształtowania takiej postawy wobec stworzonego ładu, która umożliwiła powstanie nauki nowożytnej. Z drugiej strony nie można go należycie zrozumieć, jeżeli nie potraktuje się go jako człowieka, jakim naprawdę był: jako przedstawiciela starożytnego świata, którego umysłowość i kultura zostały ukształtowane przez literaturę i filozofię Grecji oraz Rzymu i którego nawrócenie na chrześcijaństwo poróżniło do pewnego stopnia z klasyczną przeszłością. Augustyn jest dla świata średniowiecznego i nowożytnego zarówno krytykiem, jak i kontynuatorem starożytności.

Tak jak Grecy zakładali nie bez racji, że nikt nie tworzył poezji przewyższającej Homera, historii dorównującej Herodotowi i Tukidydesowi czy filozofii, która nie byłaby tylko serią przypisów do Platona, Arystotelesa, stoików i Epikura, tak Rzymianie przypisywali rolę klasyków swym mistrzom z przeszłości - Cyceronowi w dziedzinie prozy i sztuki oratorskiej, Wergiliuszowi i Horacemu w poezji. W czasach Augustyna niektórzy wykształceni ludzie znali na pamięć całe mowy Cycerona i całego Wergiliusza. Wynalazek druku sprawił, że książki stały się w porównaniu z rękopisami stosunkowo tanie, takie wyczyny pamięci wydają się nam więc niepotrzebne i niemal niewiarygodne, jednakże w świecie starożytnym i średniowiecznym duża część edukacji szkolnej opierała się na pamięciowym opanowywaniu materiału. Proza Cycerona i poezja Wergiliusza wycisnęły tak głębokie piętno na umysłowości św. Augustyna, że często nawiązywał do nich w swej twórczości lub ich cytował. W młodości głęboko podziwiał ponure opowieści Salustiusza o Republice Rzymskiej, rozczytywał się też w komediach Terencjusza. Stanowili oni element atmosfery literackiej, którą oddychał, a w jego dziełach często pojawiały się zwroty zaczerpnięte z klasycznej literatury łacińskiej. Wiele tego typu odwołań odkryto stosunkowo niedawno i z pewnością da się zlokalizować ich więcej.

Jeśli chodzi o wysoką kulturę literacką, Augustyn nie był w swych czasach wyjątkiem. Jego zaplecze kulturowe było zapleczem rzymskiej Afryki, bogatej zamorskiej prowincji, od dłuższego czasu cieszącej się pokojem i pomyślnością, gdzie wysoko wykształceni ludzie przyozdabiali swe wille wspaniałymi mozaikami i rzeźbami, które jeszcze dziś możemy oglądać w muzeum Bardo w Tunisie. Od czasu podboju tych terenów przez muzułmanów ponad dwieście lat po śmierci św. Augustyna północny i południowy brzeg Morza Śródziemnego należały do odrębnych kulturowo i cywilizacyjnie światów i z wyjątkiem stosunkowo krótkiego okresu dominacji francuskiej w czasach nowożytnych mówiły różnymi językami. Ale w epoce Augustyna zarówno północ, jak i południe należały do tego samego świata i pisały oraz mówiły dobrą łaciną - Afrykańczycy z charakterystycznym miejscowym akcentem. Italia sprowadzała większość zboża z Afryki Północnej. W lecie podróż z Kartaginy czy Hippony do Puteoli (Pozzuoli) czy Ostii była krótką podróżą morską - niektóre statki odbywały ją co tydzień - a kontakty z Italią częste i łatwe. Bogactwa Afryki Północnej często przewyższały to, co można było spotkać w Italii, nawet u zamożnych rodzin, a w prowincjach afrykańskich istniało silne poczucie niezależności i pragnienie samodzielnego podejmowania decyzji.

Rzymska Afryka była ojczyzną wybitnych pisarzy: w I wieku Maniliusz napisał wierszowany podręcznik astrologii; w II wieku żył pochodzący z Cyrty retor Fronton, wychowawca Marka Aureliusza; Apulejusz z Madaury zasłynął jako autor nie tylko Złotego osła (Metamorfozy), stanowiącego swoistą mieszaninę magii, religii i seksu, ale także cieszących się przez długi czas popularnością podręczników filozofii platońskiej; Aulus Gellius był autorem Nocy attyckich, rodzaju podręcznika konwersacji na przyjęciach. W czasach św. Augustyna tworzył Makrobiusz, którego komentarz do Snu Scypiona (ostatnia księga Rzeczypospolitej Cycerona) stał się dla średniowiecznego Zachodu głównym źródłem informacji o filozofii neoplatońskiej. Działał też Martianus Capella, zadeklarowany poganin, który prawdopodobnie już po śmierci Augustyna napisał Zaślubiny Filologii z Merkurym, aby zapoznać swych czytelników z elementami siedmiu sztuk wyzwolonych i wykazać, że studiowanie ich może prowadzić do nieba.

W II wieku prężni misjonarze chrześcijańscy zorganizowali w Afryce Północnej wiele wspólnot; na ich użytek Biblię grecką przetłumaczono na łacinę. Konwertytami zostali tak niezwykli ludzie jak Tertulian (w końcu II wieku), twórca słownictwa teologii zachodniej i mistrz ostrych polemik z pogańskimi krytykami oraz niebezpiecznymi heretykami; a także Cyprian, wybrany biskupem Kartaginy wkrótce po przyjęciu chrztu i zamordowany w dziesięć lat później, w 268 roku, walczący o utrzymanie czystości obrzędowej w Kościele katolickim i respektowanie władzy sądowniczej ministerium apostolskiego. W epoce Konstantyna Wielkiego w początkach IV wieku dwaj chrześcijanie afrykańscy: Arnobiusz i Laktancjusz, czerpiący częściowo z dzieł dawniejszych greckich pisarzy chrześcijańskich, bronili wiary przeciw krytyce filozofów.

Ludność Afryki Północnej stanowiła prawdziwą mozaikę. Wieśniacy - Berberowie lub Fenicjanie - używali języka punickiego. W miastach portowych, takich jak Kartagina czy Hippona, było wielu kupców greckojęzycznych, utrzymujących bliskie kontakty z Sycylią i południową Italią, gdzie w tym okresie (i długo potem) posługiwano się przede wszystkim językiem greckim. Łacina była językiem ludzi wykształconych, a także wojska i administracji. Kultura domu rodzinnego św. Augustyna i szkoły, do której uczęszczał, była na wskroś łacińska; jednakże jego matka nosiła berberyjskie imię Monika.

Dawna rzymska Kartagina to dobrze prosperujące miasto handlowe. Jej mieszkańcy cenili nie tylko walki zwierząt i gladiatorów w amfiteatrze, ale także zawody poetyckie i dobre sztuki teatralne. Miasto miało swych wysoko kwalifikowanych prawników, lekarzy i nauczycieli literatury, czyli "gramatyków", jak ich wówczas nazywano. Augustyn jednak urodził się i odebrał wychowanie poza tym miejskim światem. Był chłopcem z prowincji, od narodzin żył w miasteczku wśród pagórków zwanym Tagasta (dziś Suq Ahras we wschodniej Algierii), w prowincji Numidia Consularis, położonym na skrzyżowaniu dróg i stanowiącym ośrodek handlowy. Tutaj jego ojciec, Patrycjusz, posiadał kilka akrów ziemi i jedną lub dwie niewolnice, ale nie był bynajmniej człowiekiem zamożnym. Zmarł, gdy Augustyn liczył siedemnaście lat i stał przed wieloma młodzieńczymi rozterkami. Augustyn miał brata i siostrę, nie wiemy jednak, czy był najstarszy, średni czy najmłodszy. W miejscowej szkole, w Tagaście, jak we wszystkich miasteczkach, uczył tylko jeden nauczyciel. Augustyn uważał, że bardziej skutecznie posługuje się on kijem, niż rozbudza w uczniach zainteresowanie nauką. Wkrótce przeniósł się do innego nauczyciela w pobliskiej Madaurze. Po śmierci ojca wyjechał do Kartaginy, korzystając z pomocy finansowej bogatego patrona, Romaniana.

Z perspektywy czasu Augustyn spoglądał na swe szkolne lata jako na pożałowania godne doświadczenie, którego jedyna wartość polegała na tym, że przygotowało go do konfliktów, niesprawiedliwości i rozczarowań dorosłego życia. Ten niezwykle wrażliwy i rozmiłowany w książkach chłopiec przede wszystkim sam się wykształcił, czytając dzieła sławnych autorów. Kary stosowane wobec dzieci, choćby sprawiedliwe, służą tylko tym, którzy się z nimi godzą, u innych zaś wywołują jeszcze większą zawziętość i umacniają postawę antyspołeczną. Augustyn nigdy nie pisał z wdzięcznością i podziwem o żadnym ze swych nauczycieli.

Jako uczeń w Tagaście zaczął się uczyć greki. Choć nie lubił nauki tego języka, wkrótce mógł czytać greckie książki, a jako człowiek dojrzały potrafił tłumaczyć nawet specjalistyczne teksty filozoficzne. Nigdy jednak nie marzył - w przeciwieństwie do wielu arystokratów rzymskich - o tym, by świetnie poznać Homera i literaturę grecką. Podzielał uczucie, dość powszechne na łacińskim Zachodzie w okresie późnej starożytności, że Zachód powinien mieć własne ambicje intelektualne. Musi się usamodzielnić i robić coś więcej niż tylko adaptować greckie arcydzieła na użytek podrzędnych mówców łacińskich. Ludzie ówcześni nie wiedzieli lub nie chcieli wiedzieć, że ich bohater, Wergiliusz, tak wiele zawdzięczał Homerowi. Mieli jednakże świadomość, że w dziedzinie filozofii Grecy byli i pozostali najznakomitszymi mistrzami. Cyceron i Seneka pisali dialogi i "listy", przyswajając greckie spory filozoficzne na użytek Rzymian. Dialogi filozoficzne Cycerona były kopalnią informacji na temat sporów między różnymi szkołami filozoficznymi, a dwudziestokilkuletni Augustyn doskonale poznał ich treść.

Mimo iż Augustyn znał grekę, zawsze wolał korzystać z wersji łacińskiej, jeżeli tylko była dostępna. Przeczytał Kategorie Arystotelesa w tłumaczeniu łacińskim i jego rozważania na temat praw wnioskowania. Znany był mu także zawiły problem "możliwych zdarzeń przyszłych" (futuribilia), poruszony w głośnym rozdziale 9 Arystotelesowskiego traktatu De interpretatione (O wyrażaniu myśli). W zgodzie z ówczesnymi neoplatonikami posługiwał się - mówiąc o przygodnej przyszłości - bardziej deterministycznym językiem, niż życzyliby sobie kontynuatorzy Arystotelesa. Pragnął wyrazić myśl, że wydarzenia, które dla nas są "przygodne" (to znaczy nie nastąpiłyby, gdyby coś ich nie spowodowało), nie są nieznane Bogu (C. Faust. 26, 4-5). Innymi słowy, choć nasze umysły są zbyt ograniczone, byśmy mogli zobaczyć przyszłość, jest ona równie niezmienna jak przeszłość. Augustyn szczególnie interesował się logicznymi i etycznymi poglądami stoików. Fascynowało go zagadnienie, na ile język oddaje sens rzeczywistości. Potrafił również dokonać wnikliwej analizy problemów związanych z hedonistycznym sformułowaniem Epikura, że "dobry" i "niedobry" znaczą naprawdę "przyjemny" i "nieprzyjemny".

Paradoksalnie spośród myślicieli greckich najgłębiej przeniknął umysłowość św. Augustyna Platon, którego jedynie nieliczne dzieła były wówczas dostępne po łacinie. Cyceron przełożył mniej więcej połowę Timaiosa, do którego w IV wieku Chalcydiusz opracował obszerny komentarz. Trudno powiedzieć, czy Augustyn go znał (najpewniej nie), ale z pewnością mógł bez kłopotu znaleźć greckie egzemplarze dialogów Platona w Kartaginie lub w Rzymie, gdzie przez pewien czas uczył. W obu miastach żyli ludzie znający ten język. Nie wydaje się jednak, by Augustyn kiedykolwiek korzystał z tekstu oryginału.

Formą filozofii platońskiej, która w końcu opanowała jego umysł (miał wówczas trzydzieści jeden lat), był "nowoczesny" platonizm, zwany dziś neoplatonizmem. Nauczał go w poprzednim stuleciu w wąskim kręgu wtajemniczonych Plotyn (205-270), a energicznie popularyzował jego oddany uczeń, wydawca i biograf, Porfiriusz z Tyru (ok. 250-ok. 305). Chociaż Plotyn działał w Rzymie, a Porfiriusz mieszkał przez pewien czas na Sycylii, obaj pisali wyłącznie w języku greckim. Mimo abstrakcyjności i złożoności ich koncepcji obaj wywierali ogromny wpływ, równie silny na łacińskim Zachodzie, jak i na greckim Wschodzie. W przypływie swego początkowego entuzjazmu dla platonizmu Augustyn oświadczył, że "Platon odżył w Plotynie" (C. Acad. 3, 41). Określenie to wiernie odzwierciedla, do czego zmierzał sam Plotyn, który uważał Platona za kogoś więcej niż tylko człowieka o wielkiej niezależności myślenia - za ostateczny autorytet.

Wchłaniając podstawowe doktryny etyki stoickiej i - za pośrednictwem Porfiriusza - wiele z arystotelesowskiej logiki, neoplatonizm stał się dominującym kierunkiem filozoficznym późnego antyku. Mariusz Wiktoryn, Afrykanin - który nauczał w Rzymie retoryki oraz filozofii, a będąc u szczytu sławy, mniej więcej w tym czasie, gdy Augustyn przyszedł na świat, zdumiał pogańską w większości arystokrację, przyjmując chrzest - przełożył na język łaciński dzieła Plotyna i Porfiriusza. Przetłumaczył także niektóre traktaty logiczne Arystotelesa i Porfiriusza, przede wszystkim jego Wprowadzenie (Isagoga) do logiki Arystotelesowej, napisane w sposób tak jasny, zwięzły i precyzyjny, że stało się podstawowym podręcznikiem na całe tysiąclecie.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach