Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Biologia > TO JEST BIOLOGIA  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8] 
Stawanie się człowiekiem

Co umożliwiło powstanie człowieka i w jakiej kolejności pojawiały się ludzkie cechy? Przez długi czas badacze ewolucji człowieka akceptowali następujący scenariusz: kiedy w miocenie klimat w Afryce stał się suchszy, wiele grup przodków człowieka znalazło się na bardziej otwartych (mniej zadrzewionych) terenach, gdzie korzystne było poruszanie się na dwóch nogach. Ramiona i dłonie przestały pełnić funkcje lokomotoryczne, dzięki czemu możliwe stało się korzystanie z narzędzi, a to z kolei wywarło nacisk selekcyjny w kierunku powiększania się mózgu, przydatnego do wymyślania i zręcznego używania nowych narzędzi. W tym scenariuszu kluczem do uczłowieczenia była zatem dwunożność, dzięki której przodkowie człowieka mogli zacząć używać narzędzi.

Uzyskane ostatnio dane dotyczące przejścia od małp człekokształtnych do człowieka świadczą jednak o tym, że ta prosta historyjka nie jest prawdziwa. Prawdą jest, że stałe poruszanie się w wyprostowanej pozycji na dwóch nogach jest w świecie ssaków czymś wyjątkowym. Są ssaki skaczące na dwóch kończynach, na przykład kangury i niektóre gryzonie, są też takie, które potrafią stawać na tylnych kończynach, na przykład część naczelnych i niedźwiedzie, lub nawet kroczyć, tak jak czepiaki, goryle, a przede wszystkim szympansy. W żadnym przypadku nie jest to jednak podstawowy sposób poruszania się.

Sama dwunożność nie może jednak stać się przyczyną używania narzędzi, a używanie narzędzi nie może stanowić jedynej przyczyny nagłego powiększenia się ludzkiego mózgu. Częste używanie narzędzi przez szympansy, choć niekoniecznie homologiczne z używaniem narzędzi przez człowieka, wskazuje, że posługiwanie się narzędziami było u hominidów powszechne, zanim wyewoluowała dwunożność. Przez prawie 2 miliony lat od momentu pojawienia się w zapisie kopalnym pierwszych ludzkich narzędzi w ich technologii dokonał się niewielki postęp. Ponadto dwunożności początkowo nie towarzyszyło żadne zauważalne powiększenie się mózgu. Przez co najmniej 2 miliony lat istnienia kilku gatunków australopiteków były one dwunożne, ale według niemal wszystkich kryteriów pozostawały nadal małpami człekokształtnymi. Umiejętność chodzenia w pozycji wyprostowanej nie sprawiła, że stały się podobne do człowieka pod względem wielkości mózgu, który nadal był nieduży.

Wczesne australopiteki wiodły wciąż na wpół nadrzewny tryb życia. Ich stopy były przystosowane do wspinaczki, a ręce pozostawały dłuższe niż ręce późniejszych form człowieka kopalnego oraz ludzi współczesnych. Ich dzieci, przychodząc na świat, były już zaawansowane w rozwoju, dzięki czemu bez trudu trzymały się matki w czasie jej nadrzewnej aktywności, podobnie jak młode różnych dzisiejszych małp człekokształtnych. Kiedy jednak 2,5-2 miliony lat temu australopiteki przeszły do całkowicie naziemnego trybu życia, matki przestały używać rąk do poruszania się, co umożliwiło im noszenie młodych. Doprowadziło to do przedłużenia stadium bezradności w rozwoju noworodka. Ten wolniejszy rozwój pozwolił na dalszy rozwój mózgu we wczesnym okresie dziecięcym, co jest typowe dla gatunku człowieka. Tak więc dwunożność wywarła wpływ przede wszystkim na zachowania matczyne, a nie na używanie narzędzi.

Istnieją pewne dane, które zdają się świadczyć o tym, że te wczesne cechy diagnostyczne Homo - całkowita dwunożność i noszenie noworodków - rozwinęły się w jakieś populacji australopiteków izolowanej na peryferiach zasięgu gatunku. Wydaje się, że rzeczywiście mogło do tego dojść dzięki istnieniu odpowiedniej niszy ekologicznej, ale prawdopodobnie nigdy nie znajdziemy dowodów, które mogłyby potwierdzić słuszność tej hipotezy.

Przyjęcie wyprostowanej postawy przez przodków człowieka wymagało znacznej przebudowy aparatu ruchu. Okres przechodzenia od nadrzewnego trybu życia i częściowej dwunożności smukłych australopiteków do całkowitej dwunożności i naziemnego trybu życia Homo erectus był okresem znacznie przyspieszonej ewolucji, ale wyprostowana postawa ciągle nie została doprowadzona do doskonałości, o czym świadczą nasze częste problemy z kręgosłupem.

Australopiteki były głównie wegeterianami, podobnie jak dzisiejsze szympansy. Niegdyś sądzono, że całkowite przejście do dwunożności i naziemnego trybu życia wraz z wyewoluowaniem Homo erectus oznaczało przejście z diety wegetariańskiej na zwierzęcą, a więc początek polowań. Co więcej, silne zęby i bardziej rozwinięte niż u człowieka współczesnego mięśnie twarzowe Homo erectus skłoniły dawnych autorów do błędnego wniosku, że był on dzikim brutalem. Wyniki przeprowadzonych niedawno badań zużycia zębów i reinterpretacja tak zwanych obozowisk nie potwierdziły tej hipotezy. Wprawdzie, jak się wydaje, Homo erectus - podobnie jak dzisiejsze szympansy - mógł od czasu do czasu jadać zwierzęta, lecz polowania na grubego zwierza rozpoczęły się najwyraźniej stosunkowo niedawno.

Stadium pośrednie było zapewne kombinacją polowań i padlinożerności - konsumowaniem mięsa pozostawionego przez duże drapieżniki (lwy, lamparty, hieny). Dwunożność była niewątpliwie przystosowaniem korzystnym przy tropieniu stad zwierząt kopytnych, które stanowiły źródło mięsa. Mogąc nosić ze sobą swoje potomstwo, grupy hominidów poruszały się po znacznie większym terytorium niż większość innych ssaków, które nie mogą oddalać się zbyt daleko od miejsca, gdzie chronią się ich nieporadne młode. Hominidy, w przeciwieństwie do prawdziwych padlinożerców, nie były jednak odporne na zatrucie ptomainami, wydaje się zatem mało prawdopodobne, aby jakikolwiek hominid był przede wszystkim padlinożercą. Trevino (1991) przedstawił przekonujące dowody, że wczesny Homo sapiens pozyskiwał wiele pokarmu z nasion traw i dzikich zbóż.

Prawdopodobnie ostateczne przejście do polowań na dużą skalę odegrało jednak ważną rolę w procesie uczłowieczania. Pociągnęło za sobą konieczność zakładania baz wypadowych, planowania wypraw łowieckich, doskonalenia technik myśliwskich i wytwarzania skuteczniejszych rodzajów broni. Co najważniejsze, nowy tryb życia wymagał udoskonalenia systemu porozumiewania się, czyli mowy.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach