Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Biologia > TO JEST BIOLOGIA  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8] 
KOEWOLUCJA MOWY, MÓZGU I UMYSŁU

Australopiteki miały niewielki mózg, podobny pod względem wielkości do mózgu małp człekokształtnych (400-500 cm3), natomiast Homo erectus posiadał mózg wyraźnie większy (750-1250 cm3). Naprawdę duże mózgi powstały jednak dopiero w ciągu ostatnich 150 tysięcy lat, co jest bardzo krótkim okresem w porównaniu z czasem, jaki upłynął od momentu rozdzielenia się linii hominidów i linii szympansów. Jakie naciski selekcyjne sprzyjały tak zdumiewającemu przyspieszeniu ewolucji mózgu człowieka?

Obok noszenia niemowląt i polowania, innymi ważnymi czynnikami sprzyjającymi wzrostowi wielkości mózgu były rozwój mowy oraz powstanie kultury i międzypokoleniowego przekazu kulturowego. Próby wskazania jednego, dominującego czynnika byłyby daremne, ponieważ wszystkie one były powiązane ze sobą i działały wspólnie.

Zwierzęta nie posługują się mową. Zwierzęta wielu gatunków wytworzyły, co prawda, skomplikowane systemy porozumiewania się, ale polegają one na wymianie sygnałów dźwiękowych, bez składni i gramatyki. Jeśli dysponuje się tylko sygnałami, nie można opowiadać o dawnych wydarzeniach ani o planach na przyszłość. Przez ponad 40 lat różni badacze bezskutecznie usiłowali nauczyć szympansy języka. Zwierzęta łatwo uczyły się słów i wykorzystywały je do przekazywania prawidłowych sygnałów, ale ich system porozumiewania się nie był w stanie objąć tego, co można przekazać wyłącznie za pomocą języka.

Między sygnałami, jakimi posługuje się szympans (lub jakiekolwiek inne zwierzę), a prawdziwym językiem istnieje ogromna przepaść. Lingwiści sądzili kiedyś, że zdołają być może znaleźć pośredni system porozumiewania się, badając języki najbardziej prymitywnych z żyjących dzisiaj plemion. Okazało się jednak, że wszystkie te plemiona mają bardzo złożone, w pełni ukształtowane języki. Zaproponowano kilka scenariuszy ewolucji języka, począwszy od systemu sygnałów, ale ponieważ nie dysponujemy "skamieniałościami mowy", które pozwoliłyby na wypełnienie jakichkolwiek luk w naszej wiedzy, nigdy nie uzyskamy pewności, jak było naprawdę. Nieco światła na ewolucję języka mogłyby zapewne rzucić badania procesu uczenia się mowy przez dzieci. Jednym z pionierów tego rodzaju eksperymentów był Darwin. Badania takie są obecnie prowadzone przez kilku psycholingwistów. Największą wartość będą miały badania porównawcze przeprowadzone wśród dzieci mówiących językami o bardzo różnych gramatykach.

Rozwój mowy powodował nacisk selekcyjny nie tylko na rozwój układu nerwowego, ale także na rozwój wszystkich narządów głosowych krtani i przyległych rejonów układu oddechowego. Niektóre dane wskazują, że budowa narządów głosowych australopiteków była zbyt prymitywna, by mogły one posługiwać się właściwą mową. W linii Homo występowały jednak preadaptacje ułatwiające rozwój mowy: nisko położona krtań, owalny zarys rzędów zębów, brak dużych przerw między zębami, oddzielenie kości gnykowej od chrząstki krtani, ogólna ruchliwość języka i sklepienie podniebienia. U neandertalczyków nie występowały niektóre z tych cech anatomicznych i dlatego uważa się, że mieli oni mniejsze możliwości artykulacji dźwięków.

Czy to właśnie brak prawdziwego języka uniemożliwił neandertalczykom lepsze wykorzystanie mózgu, który był równie duży jak mózg ludzi współczesnych? Kultura neandertalczyków była stosunkowo prymitywna w porównaniu z kulturą późniejszych Homo sapiens, o czym świadczą ich proste narzędzia kamienne. Neandertalczycy nie mieli łuków, strzał ani narzędzi umożliwiających łapanie ryb. Ale kultura wczesnych H. sapiens była zapewne równie uboga. Trzeba przeprowadzić znacznie więcej badań, aby wyjaśnić te i inne niejasności związane z koewolucją mowy, mózgu i kultury.

Kiedy 300-200 tysięcy lat temu, dzięki selekcyjnym korzyściom płynącym z porozumiewania się, w małych grupach zbieracko-łowieckich rozwinęła się mowa, powstała sytuacja sprzyjająca dalszemu wzrostowi mózgu. Około 100 tysięcy lat temu jednak wzrost ten nagle zatrzymał się i od tego czasu mózg neandertalczyków i H. sapiens już się nie powiększał. Mogłoby się zdawać, że mózg powinien powiększyć swoją objętość w ciągu 100 tysięcy lat poprzedzających powstanie rolnictwa, które narodziło się mniej więcej 10 tysięcy lat temu. Wielki Skok, jak nazywał ten przełom Diamond, nastąpił zapewne bardzo nagle, nie towarzyszył mu jednak równie nagły wzrost wielkości mózgu lub zmiany innych cech fizycznych. Uczeni nie znaleźli dotąd przekonującej odpowiedzi na pytanie, dlaczego mózg przestał zwiększać swą objętość.

Jednym z czynników, które wpłynęły na zahamowanie dalszego powiększania się mózgu, mógł być wzrost liczebności grup. Struktura populacji prymitywnych hominidów przypominała zapewne strukturę populacji szympansów lub niewielkich plemion zbieracko-łowieckich. W tych małych grupach śmiertelność była wysoka, niewielu członków grupy brało udział w rozrodzie, a przepływ genów był ograniczony. Przy silnym nacisku selekcyjnym wszystkie te czynniki mogłyby sprzyjać znacznemu tempu ewolucji i w konsekwencji szybkiemu powiększaniu się mózgu.

Kiedy powszechne stały się duże grupy hominidów, uprzywilejowana pozycja rozrodcza lepiej wyposażonego przywódcy uległa osłabieniu, przepływ genów między wszystkimi członkami grupy zwiększył się, a osobniki o mniejszych mózgach zyskały lepszą ochronę, czyli większą szansę na przeżycie i sukces rozrodczy. Inaczej mówiąc, społeczna integracja hominidów wywarła wprawdzie ogromny wpływ na ewolucję kulturową, lecz mogła być przyczyną zatrzymania ewolucji genomu.

W jakim stopniu badania z zakresu biologii ewolucyjnej mogą poszerzyć naszą wiedzę o powstaniu ludzkiego umysłu? Istotną przeszkodą, która przez długi czas hamowała rozwój badań nad umysłem, było błędne założenie, że aktywność umysłowa występuje tylko u ludzi. Badacze zachowania się zwierząt stwierdzili ostatnio, że nie ma wyraźnej różnicy między czynnościami umysłowymi niektórych zwierząt (słoni, psów, waleni, naczelnych, papug) i ludzi. To samo dotyczy świadomości, której ślady występują nawet u bezkręgowców, a być może także u Protozoa. Umysł i świadomość nie są właściwością odróżniającą człowieka od "zwierząt".

Ludzki umysł jest, jak się wydaje, końcowym efektem wielu innowacji ewolucyjnych, które pojawiły się u naszych małpich i ludzkich przodków. Umysł nie powstał nagle. Jako produkt niewiarygodnie skomplikowanego ośrodkowego układu nerwowego, tworzył się stopniowo, aczkolwiek w nierównomiernym tempie. Okres, w którym rozwijała się mowa umożliwiająca zarówno skuteczniejsze porozumiewanie się, jak i ewolucję kultury, był z pewnością czasem bardzo szybkiego kształtowania się umysłu.

W ciągu ostatnich 40 lat dowiedzieliśmy się, że ewolucja, choć nadal zachowuje ciągłość, może toczyć się w sposób pulsacyjny i że nie wszystkie cechy systemu ewoluują równocześnie i w tym samym tempie. Ewolucja od zwierząt, jakimi były australopiteki, do wyjątkowego gatunku Homo sapiens sapiens była stopniowa, ale odznaczała się też gwałtownymi zmianami tempa.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach