Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Różne > DLACZEGO CZARNE DZIURY NIE SĄ CZARNE?  




Robert M. Hazen, Maxine Singer
MÓZG CZŁOWIEKA: JAKA JEST FIZYCZNA PODSTAWA PAMIĘCI?
[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8]  [9]  [10]  [11] 
Każde przykre zdarzenie pozostawia w naszym mózgu ślady, które często utrwalają się w nim na zawsze. Ktoś znieważy nas lub upokorzy, a będziemy nosić w sobie to wspomnienie do końca życia. Jest więc rzeczą oczywistą, że inni mogą wprowadzać do naszej pamięci zmiany, których wcale nie chcemy. Wspomnienia tkwią w naszym mózgu niczym odłamki szkła w zagojonej ranie.

George Johnson, In the Palaces of Memory (1991)

Dziwny przypadek Phineasa Gage'a

Trzynastego września 1848 roku robotnik kolejowy, Phineas P. Gage doznał najstraszniejszego urazu mózgu, jaki można sobie wyobrazić. Dwudziestopięcioletni Gage uczestniczył w budowie kolei Rutland i Burlington, której trasa miała przechodzić przez górzyste tereny stanu Vermont. Jego niebezpieczna praca polegała na wierceniu w litej skale głębokich, pionowych otworów, wypełnianiu ich materiałem wybuchowym, wprowadzaniu lontu, pokrywaniu prochu ochronną warstwą piasku i ostrożnym ubijaniu całości żelaznym prętem.

Owego pechowego dnia kończącego się już lata Gage wsunął do otworu pręt o średnicy 2,5 centymetra oraz długości około metra i zaczął ubijać nim materiał wybuchowy. Zapomniał jednak o wsypaniu ochronnej warstwy piasku. Kiedy pochylił się nad otworem, proch eksplodował; żelazny pręt przebił lewy policzek i oczodół Gage'a i przeszedł na wylot przez czaszkę, pozostawiając ziejącą dziurę w mózgu.

Gage jednak przeżył wypadek. Był przytomny i ku przerażeniu kolegów mówił i poruszał się. Jego graniczące z cudem wyzdrowienie zdumiało świat medycyny. Wypadek pozostawił po sobie niewielkie ślady w postaci lekkiego upośledzenia mowy, zdolności ruchowych, umiejętności uczenia się i rozumowania, spowodował jednak istotne zmiany w charakterze Phineasa Gage'a. Ten niegdyś pracowity i uprzejmy robotnik, lubiany i szanowany przez kolegów, stał się człowiekiem niesolidnym, niedbałym, obcesowym i skorym do kłótni.

Nieodwracalna przemiana Gage'a sprawiła, że ponownie zaczęto zadawać sobie pytanie, czy istnieje związek między mózgiem człowieka i jego duszą. Pogląd, że ludzkimi uczynkami i zachowaniami społecznymi kierują struktury płata czołowego mózgu, budził niechęć wielu teologów i uczonych połowy XIX wieku. Historia Phineasa Gage'a oraz późniejsze przypadki urazów mózgu dostarczyły przekonujących dowodów na to, że narząd ten jest siedliskiem emocji i decyduje o naszej osobowości.

Jednakże wiele tajemnic pozostało niezgłębionych po dziś dzień. Nie wiemy, jak to się dzieje, że gęstwina powiązanych ze sobą komórek mózgu staje się źródłem pragnień, uczuć oraz twórczych i intelektualnych zdolności człowieka? W jaki sposób narząd ten przechowuje nasze doświadczenia i wiedzę, którą zdobywamy w ciągu całego życia?

Nauka o pamięci

Uczeni zajmujący się badaniem mózgu nadal szukają odpowiedzi na wiele podstawowych pytań. Które z nich jest najważniejsze? Gdybyśmy spytali o to laureatów Nagrody Nobla Francisa Cricka i Geralda Edelmana oraz matematyka Rogera Penrose'a, odpowiedzieliby bez wahania, że pytanie: "Czym jest świadomość?". Crick, który ją definiuje jako "uwagę i pamięć krótkotrwałą", nawołuje w książce Zdumiewająca hipoteza do intensywnych badań nad świadomością. Crick dowodzi, że "nasze radości i zmartwienia, wspomnienia i ambicje, poczucie tożsamości i wolna wola są w istocie aktywnością ogromnej liczby komórek nerwowych i związanych z nimi cząsteczek". Kluczem do zrozumienia poczucia tożsamości powinny więc być badania nad postrzeganiem wzrokowym.

Nie wszyscy naukowcy zgadzają się z tym poglądem. Wielu uczonych - między innymi Terry Winograd, informatyk z Uniwersytetu Stanforda, oraz nieżyjący już fizyk Richard Feynman - uznało za niemożliwe znalezienie ścisłej fizjologicznej definicji świadomości i opracowanie metod, które pozwoliłyby ją badać w sposób doświadczalny. Brak określonej strategii naukowej świadczy ich zdaniem o tym, że badania świadomości, przynajmniej na razie, leżą poza sferą nauki. Istotnie, większość zagadnień związanych z procesami myślowymi człowieka to problemy z pogranicza filozofii i nauk biologicznych. Czym jest myśl? A czym emocja? Co to znaczy być ciekawym lub coś wiedzieć? Czy na tak abstrakcyjne pytania można odpowiedzieć, badając właściwości tkanki mózgowej? I w jaki sposób dokonać gigantycznego skoku od teoretycznych rozważań nad pojęciem myśli do powtarzalnych doświadczeń laboratoryjnych? Wydaje się, że badania ograniczające się do opisu zjawisk i procesów nie mogą nam pomóc w rozwikłaniu zagadki naszej świadomości (to samo zostało niegdyś powiedziane o Wszechświecie, rozwoju człowieka i dziedziczeniu).

Pamięć różni się od świadomości tym, że jest bardziej realna i daje się ściślej zdefiniować. Zapamiętywanie polega na odebraniu informacji i utworzeniu śladu pamięciowego, który można przechowywać, przywoływać, modyfikować lub usuwać. Wszystkie te czynności są nam w dobie komputerów dobrze znane. Łatwo więc sobie wyobrazić, że każde zapamiętane doświadczenie przechowywane jest w mózgu w postaci pojedynczych cząsteczek lub ich grup. Albo że ślad pamięciowy zakodowany jest w sieci połączeń komórek nerwowych lub że składa się on z potencjałów elektrycznych penetrujących tkankę mózgową. Możemy więc mieć nadzieję, że dobrze zaplanowane i wytrwałe badania pozwolą nam lepiej poznać naturę tego, co naukowcy określają mianem śladu pamięciowego, a co potocznie nazywamy wspomnieniem.

Istnieje jeszcze inny powód, dla którego dążenie do poznania procesów pamięciowych jest ważne w badaniach ludzkiego mózgu. Świadomość, percepcja i myślenie funkcjonują wówczas, gdy informacje dopływające za pośrednictwem zmysłów są porównywane z wyuczonymi wzorcami czerpanymi z przebytych doświadczeń. Wzorce te zapisane są w postaci śladów pamięciowych. Nie moglibyśmy mieć poczucia własnej tożsamości, gdybyśmy nie pamiętali swoich wcześniejszych przeżyć. Poznanie fizycznych podstaw pamięci pozwala nam zatem zrozumieć, że być człowiekiem, znaczy być świadomym swoich wspomnień.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8]  [9]  [10]  [11] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach