Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Różne > DLACZEGO CZARNE DZIURY NIE SĄ CZARNE?  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8]  [9]  [10]  [11] 
Poszukiwanie struktury śladów pamięciowych

Teoria redukcjonistyczna, sformułowana na początku naszego stulecia, głosi, że zapamiętywanie odbywa się na poziomie neuronów mózgu i ich wzajemnych połączeń. Zapamiętywanie ma podłoże fizyczne: są to ślady, odciśnięte niczym w glinie, w naszej tkance mózgowej. Składają się na nie atomy połączone w trójwymiarowe konstrukcje. Każda zapamiętana twarz, przeżycie, odczucie czy melodia jest przechowywana w formie takiego śladu. Struktury te nazwano engramami.

Rewolucja elektroniczna ukazała, w jaki sposób wszelkie informacje - od liczb i wykresów do obrazów i dźwięków - mogą być przechowywane, przenoszone bądź przywoływane w postaci wzorców elektromagnetycznych. Chociaż mózg ogromnie różni się od komputera, nowe techniki cyfrowe potwierdzają pogląd o fizycznej podstawie engramów, co pozwala mieć nadzieję, że procesy pamięciowe będzie można badać w sposób ilościowy. Podczas gdy biolodzy poszukują w mózgu namacalnych dowodów istnienia śladów pamięciowych, filozofowie debatują nad tym, czy wszystkie engramy są nabyte, czy też może człowiek przychodzi na świat z czymś w rodzaju twardego dysku, na którym zapisana jest głęboka, wspólna dla całej ludzkości pamięć kulturowa.

Zespół badaczy pamięci kierowany przez Karla Lashleya z Uniwersytetu Harvarda uczył szczury, jak mają poruszać się w labiryncie. Naukowcy zakładali, że w mózgu zwierząt powstają w ten sposób nowe engramy. Następnie badacze usuwali z mózgu szczurów coraz większe fragmenty, by zorientować się, które skupisko komórek uczestniczy w zapamiętywaniu. Jakież było ich zdziwienie, gdy okazało się, że usuwanie fragmentów tkanki mózgowej nie tylko nie powodowało utraty wyuczonej umiejętności pokonywania labiryntu, lecz również nie uszkadzało wcześniejszych śladów pamięciowych. Uczeni wysnuli więc wniosek, że engramy są obecne w całym mózgu, a nie w jednej z jego części.

Do zupełnie innych wniosków doszedł kanadyjski neurochirurg Wilder Penfield, którego specjalnością było leczenie chorych na ciężką postać padaczki. Penfield dokonywał trepanacji czaszki pacjentów i przeprowadzał serię zabiegów na otwartym mózgu, mając nadzieję, że uda mu się w ten sposób zlokalizować, a następnie usunąć fizyczne źródło choroby. Przykładaną elektrodą drażnił różne okolice mózgu, a czuwający pacjent reagował na aplikowane bodźce. Niekiedy dotknięcie tkanki mózgowej nieoczekiwanie przywoływało żywe wspomnienie z dzieciństwa - pacjent przypominał sobie jakiś zapach lub dawno zapomnianą melodię. Ponowne drażnienie tego samego miejsca wywoływało to samo wspomnienie. Penfield uznał, że dotykał elektrodą poszczególnych engramów i doszedł do wniosku, że są one zlokalizowane w określonej części mózgu.

Która z powyższych koncepcji jest słuszna? Czy engramy przechowywane są w jednej czy w wielu częściach mózgu? Przez krótki czas - pod koniec lat sześćdziesiątych i na początku siedemdziesiątych - naukowcy sądzili, że znaleźli odpowiedź, która zadowoli zwolenników obu tych koncepcji. Neurofizjolog Allan Jacobson nauczył grupę szczurów kojarzyć błysk światła z pokarmem. Następnie wyekstrahował z ich mózgów RNA i wstrzyknął do mózgu nie trenowanych szczurów. Ze swych doświadczeń wyciągnął wniosek, że można przeszczepić pamięć, gdyż zwierzęta z drugiej grupy, jak się wydawało, reagowały na błysk światła. Inni naukowcy uzyskali podobne wyniki, przeprowadzając eksperymenty na wypławkach. Zaczęły one unikać światła, gdy karmiono je rozdrobnionymi ciałami wypławków, które nauczyły się wcześniej unikania światła.

Koncepcja głosząca, że nośnikami pamięci są cząsteczki chemiczne, stała się ogromnie popularna bezpośrednio po odkryciu kodu genetycznego. Cząsteczki te - czego dowiodły eksperymenty przeprowadzane przez Lashleya na szczurach - są rozproszone w całym mózgu, lecz wspomnienia można przywoływać, drażniąc pewne konkretne miejsca, tak jak to robił Penfield u pacjentów chorych na padaczkę. Perspektywa wstrzykiwania wspomnień i wiedzy tak jak szczepionki zdawała się otwierać przed farmakologią nowe możliwości.

Szaleństwo poszukiwania molekularnych engramów minęło jakiś czas temu. Żadnemu z licznych zespołów badawczych nie udało się powtórzyć wyników uzyskanych podczas pierwszych, pionierskich doświadczeń ani też znaleźć molekuły pamięci. Wydaje się, że ogarnięci entuzjazmem uczeni widzieli w zachowaniu swych szczurów czy wypławków to, co chcieli zobaczyć. Obecnie neurofizjolodzy, poszukując siedliska pamięci, badają komórki nerwowe i ich połączenia.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8]  [9]  [10]  [11] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach