Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Archeologia, Historia, Kultura antyczna > DZIEJE RZYMSKIE  




Ignacy Lewandowski
Ammianus Marcellinus - historyk ginącego świata
[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8]  [9] 
Autor o tak dźwięcznym nazwisku, nie Rzymianin, lecz Grek z pochodzenia, ściśle związany z losami rzymskiego imperium w IV w. po Chr., zostawił nam tegoż imperium obraz w swoim rodzaju jedyny. Jest to, niestety, obraz przekazany przez potomnych w stanie uszkodzonym. Ukazuje bowiem zaledwie 25 lat burzliwego stulecia, dokładnie lata 353-378. Niesprawiedliwość dziejowa - nie wiadomo gdzie i kiedy - pogrążyła w nicości dużą część dorobku byłego żołnierza i Greka, jak sam mówił o sobie (31,16,9) [Jeśli przy cyfrach nie ma innych danych, to znaczy, że odnoszą się one do Dziejów rzymskich Ammiana Marcellina; cyfra pierwsza (w lokalizacjach i odnośnikach - arabska, w tekście zasadniczym i indeksie - rzymska) oznacza numer księgi, druga - rozdziału, trzecia - paragrafu]. Proszę jednak nie myśleć, że zachowały się tylko jakieś mizerne szczątki, mozolnie odtworzone przez sumiennych filologów klasycznych. Nie! To, co z Dziejów rzymskich (Res gestae) Ammiana ocalało, ma do tego stopnia imponujące rozmiary, że dla wygody Czytelnika zostało tutaj zamknięte w dwóch dość obszernych tomach.

Owe Dzieje po raz pierwszy ukazują się przyobleczone w szatę polskiej mowy. Historyk ginącego świata Scypionów i Katonów, Cyceronów i Wergiliuszów, Liwiuszów i Tacytów nie miał u nas szczęścia do przekładów. Można, co prawda, wymienić kilka osób, które w XX w. próbowały wypełnić tę lukę, jednak jakieś fatum nikomu z nich nie pozwoliło zrealizować zamiaru. Zdawano sobie sprawę z wysokiej rangi autora oraz ze znaczenia jego dzieła, którym intensywnie zajmowano się od początku XIX w. Krążyły i krążą o nim pochlebne opinie; m.in. mówi się, że Ammianus jest "niezwykle poważnym i przekonanym zwolennikiem koncepcji historycznej wysoce naukowej i obiektywnej, w pewnym sensie wcieleniem najwyższej świadomości historycznej w czasach starożytnych, takiej, jaką miał Polibiusz". Inni czynią go autorem co najmniej równym Tacytowi i uważają, że jest on "największym geniuszem literackim, jakiego zna świat między Tacytem a Dantem". Obok poglądu, że "Ammianus Marcellinus jest pisarzem, którego albo się kocha, albo żywi dla niego pogardę", spotykamy zdanie, iż "nikt nie może się oprzeć Ammianowi Marcellinowi". W każdym wypadku, niezależnie od tych sądów, trzeba go najpierw poznać.

Imperium rzymskie w IV w.

Życie i dzieło Ammiana przenoszą nas zatem w IV w. po Chr. W tym czasie państwo rzymskie stale jeszcze rozciąga się na ogromnych obszarach basenu Morza Śródziemnego i obejmuje części trzech kontynentów: Europy, Azji i Afryki. Od wybrzeży atlantyckich w Luzytanii (Portugalii) na zachodzie sięga po Góry Kaukazu, brzegi Tygrysu i Eufratu na wschodzie, od Szkocji i Walii na północy po piaski Sahary i katarakty Nilu na południu. Coraz wyraźniej jednak zarysowuje się podział na dwie części: wschodnią i zachodnią. Imperium rządzą już przeważnie cesarze chrześcijańscy. Pogańskie dotychczas oblicze państwa zmienia się dość radykalnie - barwni bogowie i boginie, nawet ci olimpijscy, znikają jeden po drugim. Konstantyn Wielki w czerwcu 313 r. ogłasza słynną umowę mediolańską, gwarantującą obywatelom rzymskim swobodę wyboru religii. On sam staje się już niemal chrześcijaninem, chociaż bez chrztu, który przyjmie dopiero w 337 r., w godzinie śmierci, z rąk ariańskiego biskupa Euzebiusza. Na przełomie sierpnia i września 313 r. umiera ostatni krwawy prześladowca chrześcijan, Maksyminus Daja. Pogańska tradycja traci siłę, niebawem zaczną znikać emblematy i symbole, świątynie i posągi oraz krwawe ofiary ze zwierząt. Stopniowo, pod groźbą surowych kar, nie będzie można sprawować pewnych form drogiego poganom kultu, zwłaszcza wróżbiarstwa i magii. W różnych częściach i miastach imperium: w Rzymie, Konstantynopolu, w Palestynie, będą wyrastały wspaniałe kościoły i bazyliki. Zwycięstwo w walce o serca ludzi przechyla się nieubłaganie na stronę chrześcijaństwa, zwłaszcza że kolejny władca Wschodu, nieprzychylny chrześcijanom Licyniusz, ponosi w wojnie domowej sromotną klęskę z rąk Konstantyna pod Chryzopolis w Azji w 324 r. Nowa religia zaczyna triumfować, ale nie może odrzucić całej tradycji pogańskiego Rzymu.

Idea jednego światowego imperium oraz jednego ziemskiego władcy odpowiadała mentalności chrześcijan z IV w. Ta idea, jak wiemy, szczególnie intensywnie szerzyła się od początków epoki cesarstwa, kiedy Wergiliusz dobitnie wyraził ją w narodowym eposie, Eneidzie. Wielkoduszni dla narodu rzymskiego bogowie przyrzekli mu od samego zarania dziejów władzę nad światem i nie nakreślili dla niej żadnych granic - ani w przestrzeni, ani w czasie. Powierzyli Rzymianom misję podbijania narodów i rządzenia nimi aż po nieznane krańce wieków i horyzontów, byleby tylko owi Rzymianie czynili to zgodnie z określonym porządkiem moralnym, zachowując mores maiorum, tj. obyczaje przodków. Miasto Rzym z woli bogów było stolicą świata.

Jednak w IV w. porządek ten zdawał się ulegać zmianie. Oto swoją pierwszoplanową rolą Rzym musi podzielić się ze starym greckim miastem, Bizancjum, które cesarz Konstantyn w roku 330 obiera za nową stolicę, Nowy Rzym, i urządza na wzór Wiecznego Miasta. Dzieli ją na siedem dzielnic, aby przypominała siedem wzgórz. Buduje wspaniałe świątynie pogańskie: dla bogini Tyche, tj. rzymskiej Fortuny, i dla syryjskiej Kybele - Wielkiej Macierzy, oraz chrześcijańskie (słynną Hagia Sophia - Świętej Mądrości - zaczął wznosić po śmierci Konstantyna Wielkiego jego syn, Konstantyn II). Przyozdabia miasto pięknymi placami i łaźniami, wystawia imponujący pałac i gmachy publiczne (m.in. bibliotekę), a zwłaszcza słynny hipodrom, na którym będą się rozgrywały nie tylko zawody hipiczne, ale dojdzie i do utarczek politycznych, czasami niezwykle krwawych. Nowa stolica położona jest bliżej zagrożonych miejsc na granicach Dunaju (Goci) czy Eufratu (Persowie-Partowie). Także tutaj mieszczą się wszelkiego rodzaju instytucje państwowe, administracyjne, sądownicze i szkolne. Rezyduje nowy senat, który wprawdzie nie dorównuje rangą rzymskiemu, dodaje jednak miastu wielkiego splendoru. Jak w starej stolicy, rozdziela się tu wśród próżniaczych mas zboże, mięso i wino. Miasto otrzymuje różnego rodzaju przywileje. Z ducha jest jednak bardziej greckie niż rzymskie, a ulice rozbrzmiewają mową Hellenów, która tłumi łacinę rzymskich urzędników i oficerów. Dostojna toga ustępuje miejsca greckiemu himationowi czy chlamidzie. Nieco później będzie tędy spacerował pochodzący z Antiochii syryjskiej Ammianus, który urodził się prawdopodobnie w tym samym roku, co Nowy Rzym.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8]  [9] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach