Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Archeologia, Historia, Kultura antyczna > DZIEJE RZYMSKIE  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8]  [9] 
Dzieje rzymskie: kompozycja

Zachowane księgi Dziejów dość wyraźnie można podzielić na dwie części. Pierwsza obejmuje księgi XIV-XXV, druga - XXVI- -XXXI. Pierwotnie - jak wiele na to wskazuje - Dzieje miały się w ogóle kończyć na księdze XXV, czyli na śmierci Juliana, który jest niewątpliwie centralną postacią całego historycznego opowiadania. Zaginione księgi I-XIII (lata 96-353) miały budowę i rozkład materiału poniekąd zbliżony do zarysów historycznych pióra Eutropiusza (IV w.; Breviarium ab urbe condita - Zarys historii od założenia miasta) czy Pseudo-Aureliusza Wiktora (IV w.; Epitome de caesaribus - Wyciąg z historii cesarzy). W księgach XIV-XXV (lata 353-364) autor trzymał się mniej lub bardziej dokładnie kompozycji annalistycznej. W części drugiej, tj. w księgach XXVI- -XXXI (lata 364-378), mamy do czynienia z kompozycją raczej geograficzną niż annalistyczną. Księga XXVI rozpoczyna się specjalnym, choć niezbyt długim wstępem. Przypuszczamy, że analogiczny wstęp znajdował się w zaginionej księdze I.

W rozkładzie materiału widać - jak już zaznaczyliśmy - wielką dysproporcję: w trzynastu pierwszych księgach mamy wydarzenia obejmujące 257 lat, zaś w następnych osiemnastu - jedynie 25 lat. A może - jak przypuszczają niektórzy badacze - Ammianus stworzył dwa odrębne dzieła, tak jak Tacyt Annales (Roczniki) i Historiae (Dzieje)?

Ammianus rozmaicie podaje datowanie wydarzeń. W chronologii punktem odniesienia jest niekiedy rocznica objęcia władzy przez cesarza (14,5,1), innym razem piastowany konsulat (14,10,1; 22,7,1; 23,1,1), wreszcie pory roku, w których odbywały się kampanie wojenne (15,4,13; 26,5,1; 29,1,1). Zasadą porządkującą materiał historyczny poszczególnych ksiąg był także zarysowujący się coraz bardziej podział imperium rzymskiego na część wschodnią i zachodnią. Stąd relacja przerzuca się od wydarzeń na Wschodzie do wypadków na Zachodzie i odwrotnie. Jako wyraźny przykład można podać księgę XIX: rozdział 1. przedstawia wypadki na Wschodzie, 2. - na Zachodzie, 3. zawiera dygresję o zaćmieniu Słońca i Księżyca, 4. i 5. prowadzą czytelnika na Zachód, 6. i 7. - na Wschód, 8.-10. - znów na Zachód, wreszcie 11. - na Wschód, a cała księga kończy się dygresją na temat tęczy. Taką i podobną strukturę poszczególnych ksiąg urozmaicają dalsze elementy: dygresje, mowy, listy, opowiadania i charakterystyki postaci.

Różnego rodzaju ekskursy, o których wyżej wspomnieliśmy, wypełniają dużą część tekstu Dziejów, bo aż 17%. Cechą prozy historycznej od samych jej początków, a więc od czasów Herodota (485 - około 425 przed Chr.) i Hekatajosa z Miletu (około 560-480 przed Chr.), było wplatanie w tok wypowiedzi dygresji natury geograficznej i etnograficznej. Przejmą tę cechę późniejsi znakomici historycy: Polibiusz, Cezar, Sallustiusz, Tacyt i inni. Ammianus pójdzie za ową tradycją historiografii antycznej, "prześcignie" ją jednak tak częstotliwością pojawiania się dygresji w tekście, jak i niejednokrotnie objętością. A poza tym - jak zobaczymy - wyznaczy im znacznie więcej funkcji. Większa liczba ekskursów znajduje się w pierwszej części dzieła, tj. w księgach XIV-XXV. Ekskursy ksiąg XXVI-XXXI w niektórych wypadkach stanowią uzupełnienie dygresji zamieszczonych w części pierwszej, np. o Rzymie (14,6 i 28,4) czy Trakach (22,8 i 27,4). Może potwierdza to przypuszczenie o istnieniu dwóch oddzielnych dzieł?

Ekskursy geograficzno-etnograficzne są ściśle związane z opowiadaniem historycznym, opisują bowiem miejsca i ludy, a tym samym wyjaśniają i podają przyczyny późniejszych wydarzeń. Stąd Ammianus obszernie przedstawia Galię (15,9-12) i Persję (23,6), gdyż będą one terenem działań Juliana Apostaty. Ekskursy o Amidzie (18,9), o Hunach i Alanach (31,2) wyprzedzają opowiadanie o wypadkach, które potem tam się rozegrały. Znajdą się w Dziejach krótkie ekskursy o Renie (15,4,2-6), o Sarmatach i Kwadach (17,12,1-3), o rzece Partiskus (dziś Cisa; 17,13,4) i przełęczy Sukki (21,10,3-4), ponieważ w tych miejscach nastąpią opisane w dziele doniosłe wydarzenia wojenne.

Liczne ekskursy natury fizycznej i przyrodniczej dostarczają czytelnikowi encyklopedycznej wiedzy na temat wielu zjawisk. Historyk objaśnia fenomen zaćmienia ciał niebieskich (20,3), zjawisko tęczy (20,11,26-30), meteorów (25,2,5-6), komet (25,10,2-3). W związku z przedstawieniem geograficznego obrazu Persji powie o minerałach, nafcie (23,6,16) i perłach (23,6,85-88). Przy innej okazji zwróci uwagę na ciekawostki botaniczne (24,3,12-13. 6,67) czy zoologiczne, jak wędrówka ptaków (18,3,9), krokodyle, hipopotamy, żmije, bazyliszki, ibis itd. (22,15,14-27).

Miejsce dygresji w dziele jest głęboko przemyślane, merytorycznie i estetycznie umotywowane. Niektóre ekskursy mają znaczenie symboliczne. Zaćmienia Słońca czy Księżyca np. oznaczają zgaśnięcie gwiazdy Ursycyna na arenie politycznej i wojskowej, a może - jak przyjmują niektórzy - także gwiazdy samego Ammiana, który odtąd stanie się wyłącznie dziejopisarzem. Tęcza wskazuje na nową sytuację w państwie: koniec ery chrześcijańskiego cesarza Konstancjusza i nastanie rządów pogańskiego Juliana. Meteory i komety wróżą upadek i śmierć cesarzy. Także ekskurs o trzęsieniach ziemi lub wzmianki o nich (17,7; 26,10,15-19) symbolizują wstrząsy, jakich doznaje państwo rzymskie na skutek zewnętrznych czy wewnętrznych niesnasek. Połączenie zjawisk niebieskich z wydarzeniami ziemskimi było właściwe doktrynie stoickiej i podkreślało jedność "czującego" wszechświata. Podobną wymowę ma też opis powodzi w Rzymie (29,6,17.6,19). Z kolei dygresja o sztuce przepowiadania (21,1,7-14) przygotowuje czytelnika na śmierć cesarza Konstancjusza. Mimo symbolicznego znaczenia wielu ekskursów, ich funkcja naukowa i dydaktyczna bierze górę, Ammianus był bowiem świadomy głębokiego upadku nauki i poprzez owe naukowe dywagacje pragnął pouczyć czytelnika, a może i zachęcić do samodzielnych poszukiwań.

Badacze współcześni różnie oceniają ową erudycję Ammiana zawartą w dygresjach, na ogół nie osądzając jej zbyt wysoko. Jest to rzeczywiście wiedza raczej szkolna, taka, jaką zdobywano przy objaśnianiu autorów w szkołach gramatycznych czy retorycznych. A jednak trzeba sobie uświadomić, że przynajmniej niektóre informacje Ammiana mają dla nas wielkie znaczenie naukowe. Do takich należy ekskurs o Hunach (31,2), bo nie znajdziemy gdzie indziej bardziej szczegółowych wiadomości na ich temat. Podobnie ma się sprawa z opisem kultu Apisa (22,14,6-8). Nikt inny ze starożytnych nie zamieścił informacji o rzece Rodan, pisanych przecież z autopsji (15,16,16-18). Dygresje Ammiana, jakiekolwiek by nie były, w swoich wielorakich funkcjach mocno ożywiają i uatrakcyjniają opowiadanie historyczne oraz dają czytelnikowi (słuchaczowi) wytchnienie od opisów morderczych zmagań wojennych.

Mowy - cecha właściwa całej historiografii antycznej - nie występują u Ammiana tak często jak u Liwiusza, Cezara czy Tacyta, bo w zachowanych księgach znajdziemy ich zaledwie trzydzieści, w tym dwanaście dłuższych (niektórzy badacze, zależnie od kryterium, wyliczają dwadzieścia trzy mowy, w tym od trzynastu do siedemnastu dłuższych). Nie musimy przypominać, że zgodnie z tradycją są to mowy fikcyjne. Ich funkcją było z jednej strony pokazanie okoliczności wydarzenia, z drugiej - myśli i dążeń działających postaci. Owe okolicznościowe mowy zwykle dotyczą tematyki wojennej, a ich adresatami są żołnierze, którzy szykują się do bitwy lub ważnej wyprawy. Cesarz Julian np. wygłasza mowę do swoich oddziałów przed słynną bitwą pod Argentoratum (16,12,9-12) i przed wyprawą na Persów (23,5,12-16), cesarz Konstancjusz przemawia do żołnierzy po zakończeniu wojny z Sarmatami (17,13,26-33). Niektóre mowy dotyczą wewnętrznej sytuacji w państwie czy walki o władzę, jak mowa Juliana usprawiedliwiającego zdradę (słowo to nie chce Ammianowi przejść przez usta) cesarza Konstancjusza (21,5,2-8) i mowa Konstancjusza przeciw uzurpacji Juliana (21,13,10-15). Inne zostały wygłoszone przy okazji awansów i nominacji, jak np. mowa Konstancjusza, który powołuje Juliana na stanowisko cezara (15,8,5-10). Dłuższe mowy, zbudowane według klasycznych zasad retoryki, wplecione są w tekst niemal z jednakową częstotliwością: księgi od XIV do XXV mają po jednej mowie, w księgach XXVI i XXVII znajdują się po dwie, w dalszych - znów po jednej lub wcale. Nie są to jakieś perełki retoryki kunsztownie wypracowane przez historyka, ponieważ noszą znamiona pewnej sztuczności, pełnią jednak ważną funkcję kompozycyjną.

Obok mów znajdziemy w dziele Ammiana pięć listów, również jak mowy nieautentycznych. Dwa z nich, najciekawsze, stanowią wymianę korespondencji pomiędzy głowami państw: cesarzem Konstancjuszem i królem perskim Saporem (17,5,3-8. 5,10-14), trzeci ma formę sprawozdania z kampanii wojskowej, jakie Julian przesłał do Konstancjusza (20,8,5-17), czwarty i piąty są zaledwie krótkimi streszczeniami listów Konstancjusza do Juliana (20,9,4) i Juliana do Konstancjusza (20,9,8). Tak w listach, jak zresztą i w mowach Ammianus wykazuje tendencję do ujęcia możliwie skrótowego.

Jeszcze jeden element kompozycyjny, inspirowany tym razem przez biografię, jest widoczny na pierwszy rzut oka. To bezpośrednie, niekiedy dość obszerne, charakterystyki postaci, tych mniej lub bardziej znacznych aktorów wydarzeń, podawane na zakończenie opisu. Chodzi tu przede wszystkim o cesarzy. Historyk, zapewne dla lepszego pouczenia i realizacji celów dydaktycznych, zbiera w jednym miejscu zalety i wady oraz krótko wymienia cechy fizyczne postaci. W wypadku cesarzy Konstancjusza (21,16), Juliana Apostaty (25,4), Walentyniana (30,8-9) czy Walensa (31,14) stworzył dość długie i - przyznajmy - nudne wyliczanki. Np. do zalet Konstancjusza zalicza kolejno dbanie o godność urzędu cesarskiego, nieszafowanie stanowiskami dworskimi i państwowymi, zajmowanie się nauką i literaturą, prowadzenie skromnego i obyczajnego życia. Głównymi wadami władcy było to, że bezwzględnie ścigał i mordował swoich rzeczywistych czy wydumanych przeciwników i łatwo pod tym względem przekraczał okropności, jakich dopuszczali się najokrutniejsi cesarze, że chlubił się ze zwycięskich wojen domowych, że ulegał żonom, pochlebczym eunuchom i dworzanom, że poddanych uciskał podatkami i mieszał się w sprawy religii. Jeśli chodzi o charakterystykę zewnętrzną, Ammianus pisze zwięźle (21,16,19): "miał ciemną karnację, wyniosłe i bystre spojrzenie, włos miękki. Regularnie golona twarz pięknie błyszczała, korpus od samej nasady szyi aż po łono był wydłużony, nogi zaś bardzo krótkie i pałąkowate i dlatego potrafił dobrze skakać i biegać".

Postacie mniejszej rangi charakteryzował, podając jedną lub kilka cech szczególnie rzucających się w oczy. Nie pomijał też w swych opisach charakterystyki zbiorowości, a więc tłumów miejskich, z jednej strony gotowych z lada powodu do rebelii i urządzenia masakry, a z drugiej - uczestniczących z wielkimi emocjami w rozrywkach, np. wyścigach konnych (14,6,25). W szczególnie negatywnym świetle Ammianus przedstawia kastę eunuchów, żyjących z intryg i grabieży cudzego mienia (14,6,17; 16,7,4; 18,4,4; 23,6,18), następnie klasę senatorów i bogatych Rzymian, którzy zapomnieli o dawnych obyczajach (14,6,7nn.). W wojenne opowiadanie potrafi zgrabnie wpleść opisy barbarzyńskich ludów: Izauryjczyków, Saracenów, Galów, Hunów i Alanów (14,4,1-7; 15,12,1; 31,2,1-12. 2,21-25).

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8]  [9] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach