Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Religie, Filozofia > Etyka w działaniu  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8]  [9] 
Przeciw absolutyzmowi

W starożytności wolność rozumiano jako swobodę decydowania o sobie i w tym sensie wolnym człowiekiem był każdy, kto nie był niewolnikiem. Ten rodzaj wolności miał istotne znaczenie społeczne, prawne i ekonomiczne, ale nie polityczne. Wolni ludzie poddani byli woli władcy i rządom antyliberalnej teorii prawa, którą sformułował Arystoteles, uznając, że prawa stanowione określają to, co wolno robić, a nie to, czego nie wolno. O czym więc prawo nie wspomina, to jest zabronione (Etyka nikomachejska: 1138a7). Dopiero XVIII wiek przyniósł radykalnie odmienną, liberalną teorię prawa, która interpretuje rolę prawa stanowionego jako ograniczającą, a nie uprawniającą. Historia liberalizmu jest więc dość krótka i to jest pierwsza słabość tej koncepcji. Druga wiąże się z tendencją do uznawania wolności za najwyższą wartość. Tak radykalnie sformułowany liberalizm nie budzi zaufania, ponieważ staje się nieodróżnialny od anarchizmu. Ponadto uznanie wolności za wartość absolutną nadaje liberalizmowi charakter świeckiej religii, co - jeśli pamięta się o antyklerykalnych źródłach liberalizmu - musi wydać się co najmniej paradoksalne. Trzecia słabość liberalizmu wiąże się z indywidualizmem. Podkreślając znaczenie prywatności i niewtrącania się do życia innych, liberalizm popularyzuje postawę niewrażliwości na cierpienie bliźniego i notorycznie nie potrafi rozwiązywać problemów społecznych wynikających ze zróżnicowania dochodów, prestiżu i władzy. Ten wątek w liberalizmie umocnili darwiniści społeczni, dla których liberalizm był systemem prawnym, ułatwiającym realizację wizji społeczeństwa konkurencyjnego, zaborczego, motywowanego dążeniem do podboju i maksymalizacji zysku. Mimo wszystko zalety tego ustroju - zasada tolerancji, zasada równości i liberalna konstytucja - przeważają nad jego wadami.

Do umocnienia się ustroju wolności przyczyniły się pisma Marcina Lutra. Pisma raczej niż to, co sam czynił, ponieważ czując się zagrożonym przez Rzym, szukał oparcia w "chrześcijańskiej szlachcie narodu niemieckiego", i polityczne implikacje jego działalności były silnie autorytarne. Luter potwierdzał władzę książąt nad poddanymi, rodziców nad dziećmi, mężczyzn nad kobietami i arystokracji nad stanem trzecim. Jednak w tym, co pisał, przebijało dążenie do uwolnienia człowieka zarówno od władzy świeckiej, jak i duchownej. Jest to najlepiej widoczne w traktacie Wolność chrześcijanina, gdzie Luter stara się rozwiązać problem dwóch zagadkowych wypowiedzi Apostoła Pawła:

By wyrównać drogę nieuczonym - ponieważ tylko im chcę służyć - przedstawię dwa twierdzenia dotyczące wolności i niewoli ducha. (1) Chrześcijanin jest absolutnie wolny, jest panem i nie podlega nikomu. (2) Chrześcijanin jest absolutnie wiernym sługą wszystkich i podlega każdemu. Te dwie tezy wydają się przeczyć sobie wzajemnie. Gdyby się jednak okazało, że można je z sobą pogodzić, wspaniale będą służyć naszym celom. Obie pochodzą od Pawła, który mówi: "Tak więc nie zależąc od nikogo, stałem się niewolnikiem wszystkich [...]" (1 Kor 9, 19) oraz: "Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością" (Rz 13, 8).

Luter każe zastanawiać się nad zagadkowymi słowami Pawła, gdyż chce podważyć władzę Rzymu i bronić tezy, że do zbawienia potrzebna jest tylko wiara. Niekonieczne jest w szczególności ani posłuszeństwo wobec władzy kościelnej, ani dobre uczynki na rzecz bliźnich. Chrześcijanin jest wolny, ponieważ winien jest posłuszeństwo tylko Chrystusowi i tylko wobec Chrystusa jest kimś niższym i podrzędnym. Chrześcijanie są zresztą nie tylko wolni, ale wyposażeni w wielką władzę, gdyż "wszystko, co istnieje na ziemi, ma służyć ich zbawieniu". Każdy chrześcijanin jest w jakimś sensie królem i kapłanem. Luter powołuje się na pierwszy list Apostoła Piotra:

"Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem [Bogu] na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali dzieła potęgi Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła" (1 P 2, 9). Natura tego kapłaństwa i królestwa jest mniej więcej taka: po pierwsze, z uwagi na królestwo każdy chrześcijanin mocą swej wiary jest wyniesiony ponad wszystkie rzeczy i mocą władzy duchowej panuje nad wszystkimi rzeczami bez wyjątku, tak że nic nie może mu wyrządzić krzywdy. [...] Nie znaczy to, że każdy chrześcijanin jest postawiony ponad wszystkimi rzeczami, by je posiadał i z nich korzystał - to obłąkanie dotknęło niektórych księży. Ta władza należy do królów, książąt i innych możnych tego świata. [...] Władza, o której mówimy, jest władzą duchową. Ona rządzi między nieprzyjaciółmi i zachowuje swą moc w uciemiężeniu. [...] To wspaniały przywilej i trudny do zdobycia, prawdziwa siła wszechwładzy, duchowe namiestnictwo, wobec którego wszelkie dobra i zła nic nie znaczą, ponieważ służy mi ona niezawodnie, jeśli tylko wierzę. Zaprawdę, sama wiara starcza do zbawienia. Nie potrzebuję nic prócz wiary, by korzystać z władzy i swojej wolności. Zaprawdę, nieoceniona jest władza i wolność chrześcijanina. Jesteśmy nie tylko najswobodniejszymi z królów, ale też jesteśmy kapłanami na wieki, czymś znacznie większym od królów, gdyż tylko kapłani godni są tego, by stanąć przed Bogiem i prosić za innych, a także uczyć się wzajem prawd nadprzyrodzonych.

Chrześcijanin jest więc królem i kapłanem. Rządzi się sam, co najwyżej ulega ustanowionym ponad nim rządom. Zawsze jednak jego dusza zachowuje swobodę i niezależność. Ma prawo dążyć do tego, co uznaje za korzystne dla siebie i zgodne ze swoją wiarą. Nadto powinien opiekować się innymi i dokonywać czynów miłosierdzia. Robi to jednak w myśl zasady: "miłujcie siebie wzajemnie", a nie po to, by zdobyć zbawienie.

Liberalizm umacniał się w krajach protestanckich i nawet dziś, w czasach ekumenizmu jest postrzegany jako rzekomy wytwór protestanckiej niesubordynacji:

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8]  [9] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach