Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Archeologia, Historia, Kultura antyczna > HISTORIA  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8]  [9] 
Popularność owych antykwarycznych poszukiwań rosła w całej Europie pod koniec XVI i w XVII wieku, kiedy to filologowie, numizmatycy i chorografowie zbierali się, by wspólnie dzielić entuzjazm dla wszystkiego, co "spleśniałe i przez robaki nadżarte". Nawet w wieku XIX uczeni amatorzy powoływali się na owych kolekcjonerów i uznawali ich za swych patronów. Opublikowanie wielu dokumentów, z których historycy korzystają obecnie, zawdzięczamy grupom badaczy wiktoriańskich, na przykład Towarzystwu Camdena, Towarzystwu Antykwarycznemu Cambridge czy Towarzystwu Dugdale. Pierwsze z tych towarzystw wzięło swą nazwę od najsłynniejszego angielskiego zbieracza starożytności Williama Camdena (1551-1623).

powiększenie...

Antykwarysta William Camden. Kolekcja prywatna. Fot. Courtauld Institute of Art.

Jego opasłe dzieło Britannia, napisane pod koniec XVI wieku, miało na celu zrekonstruowanie na podstawie ocalałych źródeł każdego dającego się odkryć szczegółu z czasów rzymskiej Brytanii. Camden i jego naśladowcy nie zamierzali powielać cycerońskiego wzorca retorycznego. Zamiast snuć opowieść, usiłowali jedynie złożyć z fragmentów pewien obraz. Jednak pasja Camdena wobec świadectw historycznych, zarówno słownych, jak i materialnych, została później tak silnie przyswojona przez historiografię, że współcześni badacze częstokroć zapominają, u kogo zaciągnęli dług.

powiększenie...

Mapa Brytanii z dzieła Camdena Britannia (wydanie z 1607 roku). Za zgodą British Library.
Antykwaryści dostarczyli nam narzędzi do badania dokumentów źródłowych. Najpierw "pirroniści" rzucili wyzwanie historii, wytykając jej nieścisłość opisu i twierdząc, że nie należy wobec tego dawać tego typu dokumentom żadnej wiary. W odpowiedzi na to antykwaryści - a po ich stronie powoli zaczęli stawać sami historycy - opracowywali metody krytyki dawnych tekstów, co podsunęło myśl, że uważniejsza analiza pozwoliłaby dawnym badaczom wyłuskać prawdę z nonsensu. Pewien uczony, François Baudouin (1590-1650), usiłował zrozumieć, jak prawo rzymskie (a w związku z tym systemy rządów) zmieniało się przez stulecia aż do jego czasów. Zauważył, że studia nad dziejami można połączyć z prawoznawstwem, by "oczyścić historię z bajek". Historyk, sugerował Baudouin, powinien postępować jak prawnik: godzić ze sobą sprzeczne świadectwa, próbować ustalić dokładny przebieg wydarzeń, traktować "świadków" (czyli dokumenty) beznamiętnie, obiektywnie i z podejrzliwością. Może się to wydawać dziwnie znajome: powtarzano nam przecież w szkole (pewnie po to, by brzmiało to ekscytująco), że historyk jest niczym detektyw śledzący zbrodnię. W epoce Baudouina "detektywami" byli prawnicy.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8]  [9] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach