Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Astronomia, Astronautyka > HISTORIA NATURALNA GWIAZDOZBIORÓW  



[1]  [2]  [3] 
O losie nowej konstelacji decydowały różne czynniki, takie jak autorytet projektodawcy, akceptacja głównych europejskich akademii nauk albo i osobiste zabiegi oraz porozumienia. Na mapach Bodego znalazł się gwiazdozbiór Custos Messium - Strażnik Pól Uprawnych, Strażnik Zbiorów. Joseph Jerome de Lalande (1732-1807), dyrektor Obserwatorium Paryskiego, w nazwie gwiazdozbioru zawarł zręcznie nazwisko uhonorowanego tak wybitnego francuskiego łowcy komet i odkrywcy mgławic, Charlesa Messiera (1730-1817). Konstelację przewidziano między Kasjopeą i Reniferem. Lalande przedstawił też na zjeździe astronomów w Jenie (1798) nowy gwiazdozbiór, Globus Aerostaticus (Balon), jako sposób na utrwalenie na firmamencie francuskiego wynalazku braci Montgolfierów. Bode, niechętnie przyjąwszy projekt francuski, zgodził się nań pod warunkiem wzajemnej akceptacji nowego gwiazdozbioru, Officina Typographica (Prasa Drukarska), a to "na pamiątkę 350-lecia niemieckiego wynalazku sztuki drukarskiej".

powiększenie...

Globus Aerostaticus na mapie Bodego.

Wymiana "gwiazdozbiór za gwiazdozbiór" nie była nowym wynalazkiem. Już wcześniej Lalande obiecał zgodę na umieszczenie Chwały Fryderyka na paryskich mapach nieba, jeśli Bode włączy do atlasu "gwiazdozbiór Messiera", Custos Messium. Czy natomiast wprowadzony przez Lalande'a między gwiazdy jego ulubiony Kot (zapewne Felis domestica) wymagał jakichś uzgodnień, o tym dokumenty milczą. Sam Lalande, oceniając pierwsze arkusze atlasu Bodego, pisał tylko w swej Historii astronomii (1799), że Bode, "aby wypełnić puste miejsca [między konstelacjami], umieścił na niebie 33 zwierzęta", do których Lalande, jako przyjaciel kotów, dołączył trzydzieste czwarte - między Pucharem (Crater) i okrętem Argo, a więc kosztem Pompy, już tam umieszczonej przez Lacaille'a! Tymczasem w atlasie Bodego znalazła się Machina Electrica: "brakowało bowiem wśród gwiazdozbiorów pomnika ważnego odkrycia elektryczności". Bode umieścił ją w sąsiedztwie Apparatus Sculptoris, i tutaj nie bez okaleczenia powstałej wcześniej konstelacji Lacaille'a.

Kot Lalande'a na mapie atlasu nieba Jamesa Middletona z 1843 roku.

Do autorów pamiątkowych konstelacji dołączył wybitny angielski fizyk (i egiptolog!) Thomas Young (1773-1829). W wydanej w roku 1807 książce - podręczniku nauk matematyczno-przyrodniczych - dodał do obrazu nieba północnego prosty rysunek jakże ważnego dla techniki i nauki wynalazku: ogniwa Volty. To upamiętnienie dzieła włoskiego uczonego objąć miało dwie gwiazdy pomiędzy figurami gwiazdozbiorów Pegaza i Liska, jako 51 już konstelacja nie należąca do 48 klasycznych gwiazdozbiorów Ptolemeusza. Ogniwo Volty sporadycznie tylko pojawiało się na mapach, ale same gwiazdy wciąż można znaleźć i na niebie, i na mapie: 1 Peg to gwiazda podwójna o jasności 4 wielkości gwiazdowych, rektascensja = 21h22,1m, deklinacja = +19°48,3'; 33 Vul - gwiazda 5 wielkości, = 20h58,3m, = +22o19,5'. Map Younga należy szukać w A Course of Lectures on Natural Philosophy and the Mechanic Arts, tom 1 (Londyn 1807), ryc. 517 i 518. Wraz z Ogniwem Volty zawierają one 124 gwiazdozbiory, co jest rekordem w nowożytnej Europie. Rok wcześniej podjęto inny, skrajnie bezsensowny projekt "astropomnika", któremu jednak należy się oddzielne omówienie w rozdziale "Gwiazdozbiory królewskie".

Ogniwo Volty Thomasa Younga, Londyn 1807.

Bode podtrzymywał w następnych latach obecność na nieboskłonie wielu wynalezionych gwiazdozbiorów, ale był to już koniec epoki wyścigów o miejsce wśród gwiazd dla nowej konstelacji. Uporządkowaniem "księgi adresowej" nieba gwiaździstego (nie mówiąc już o zapobieżeniu nieprzemyślanej radosnej twórczości "ku czci" lub "z okazji") zajęli się stopniowo najwybitniejsi astronomowie europejscy.

Jerzy Dobrzycki,
Jarosław Włodarczyk
[1]  [2]  [3] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach