Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Religie, Filozofia > KRÓTKA HISTORIA FILOZOFII  




Robert C. Solomon, Kathleen M. Higgins
SPINOZA, LEIBNIZ, PASCAL I NEWTON
[1]  [2]  [3]  [4]  [5] 
Duża część filozofii nowożytnej została określona przez rozważania Descartes'a w dziedzinie metafizyki i epistemologii, dotyczące natury i istnienia Boga, pojęcia substancji, uzasadniania wiedzy. Tego rodzaju skupienie się na meta-fizyce i epistemologii zdominowało również bardziej współczesne podejście do filozofii. Niektóre z tych tematów zainteresowały również tych filozofów, którzy podążali za Kartezjuszem i reagowali na jego filozofię - zwłaszcza Holendra Barucha Spinozę (1632-1677) oraz Niemca Gottfrieda Wilhelma von Leibniza (1646-1716). Obydwaj kontynuowali badania Kartezjusza nad rolą umysłu w świetle metafizyki wyobrażeniowej. Wykorzystując arystotelesowskie pojęcie substancji stosowane przez Descartes'a, Spinoza i Leibniz doszli do skrajnie różnych wniosków na temat tego, jaki świat jest naprawdę.

Według Spinozy, ze względu na to, że substancje wedle swej natury są całkowicie samoistne, istnieć może wyłącznie jedna jedyna substancja. Substancją tą jest Bóg. Bóg jest więc tożsamy ze światem, rozróżnienie zaś między stworzycielem a stworzeniem, "Bogiem" a "Naturą", ma jedynie iluzoryczny charakter. Stanowisko to zwane jest panteizmem. Wszystkie jednostki, włącznie z nami, są w rzeczywistości modyfikacjami jednej Substancji.* Istota substancji jest jej atrybutem, ale istnieje nieskończenie wiele atrybutów, między innymi to, co nazywamy ciałem i umysłem.

* W poprzednim wieku w Persji Mulla Sadra (ok. 1571-1640) w podobny sposób opisywał naturę jako ciągłość, która jednoczy wszystkie stworzenia. Twierdził on, że ruch rzeczy stanowi zasadniczą właściwość natury, której przyrodzoną cechą jest przemijanie. Podobnie jak Spinoza, Mulla Sadra łączył opis natury z wizją etyczną. Uważał, że wszystkie stworzenia mają wrodzone pragnienie doskonalenia się; pragnienie to wyznacza kierunek działania wszystkich istot, włącznie z nami. Wskutek tego natura ma pewien porządek, w którym wszystkie jej części są ze sobą związane i działają razem.

Według Leibniza, ta sama przesłanka mówiąca o tym, że substancje ze swej natury są całkowicie samoistne, prowadzi jednak do wniosku, że świat składa się z nieskończonej ilości substancji prostych. Te proste substancje Leibniz nazywa monadami; każda z nich jest samoistna i niezależna od wszystkich innych. Zgodnie z tym poglądem, Bóg jest monadą wyjątkową, Stworzycielem wszystkich monad. Każda monada jest czymś w rodzaju małej jaźni, czy też psyche. Postrzega ona świat - jak również to, co mogłoby się wydawać współoddziaływaniem z innymi monadami - ze swojej własnej szczególnej perspektywy. Jednak żadna monada nie współdziała z innymi. W rzeczy samej, Leibniz podkreśla, monady nie mogą mieć "okien". "Postrzeganie" monady nie jest postrzeganiem w zwykłym sensie, to raczej wewnętrzny stan, który odpowiada wewnętrznemu stanowi wszystkich innych monad, znajdujących się w harmonii wprzód ustanowionej przez Boga.

Trudno jest myśleć o tych metafizycznych wyobrażeniach Spinozy i Leibniza bez przywoływania na myśl karykaturalnych kreskówek, przedstawiających zdecydowanie absurdalny obraz świata. Dzieje się tak prawdopodobnie właśnie wtedy, gdy techniczne problemy metafizyki zostają odcięte od ich źródła, którym są sprawy ludzkie. Prawdą jest jednak, że Spinoza i Leibniz byli osobami wrażliwymi; a problemy ludzkie poruszały ich do głębi. Metafizyczne gierki z "substancjami" były pretekstem do badania dużo bardziej wyniosłych i trudnych problemów, i jeżeli mamy ich dobrze zrozumieć, musimy wyjść poza wąskie spory, podjęte przez Kartezjusza, ku szerszej wizji nowego humanizmu.

Gdy pogłębiamy nasz portret owych filozofów i obraz tego okresu, możemy zastanawiać się nad tym, co się stało ze wszystkimi innymi filozofami - a było ich wielu - którzy kontynuowali starożytne dociekania filozoficzne na temat życia, lecz nie dbali zbytnio o coraz bardziej zawiłe sformułowania metafizyki. Weźmy, na przykład, współczesnego Spinozie Blaise'a Pascala (1623-1662). Podobnie jak Montaigne przed nim, wyraźnie odrzucał on scholastyczne zaufanie do intelektu i twierdził, że "serce ma swoje racje, których rozum nie zna". Ponieważ Pascal nie stworzył żadnej metafizyki, jest przeważnie ignorowany jako filozof; wyjątkiem zapewne jego słynny argument, który jawi się nam raczej jako zagadka niż jako prawdziwy dylemat uczuciowy. Dlatego też Pascal przyciągnął przede wszystkim uwagę teoretyków gier i teologów.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach