Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Różne > Harry Potter. Nauka i magia  



[1]  [2]  [3]  [4] 
Goblidegucki i teoria gier

Teoria gier rzuca również pewne światło na liczne języki, z jakimi spotyka się Harry Potter, chociażby trytoński, goblidegucki i trollański. Jest również mowa węży. Nie są znane żadne skamieniałości, które pozwoliłyby zrekonstruować historię języka, ale ewolucyjna teoria gier pozwala wytłumaczyć, dlaczego ludzie porozumiewają się za pomocą łańcuchów słów zamiast pomruków. Ewolucyjna teoria gier jest połączeniem teorii gier z teorią ewolucji Karola Darwina; jej pionierami są John Maynard Smith z Uniwersytetu Sussex i nieżyjący już Bill Hamilton z Uniwersytetu w Oksfordzie.

Według Martina Nowaka język jest grą wieloosobową. W pewnym okresie, od 7 milionów lat temu, kiedy żył ostatni wspólny przodek człowieka i szympansa, do 150 tysięcy lat temu, gdy pojawili się anatomicznie współcześni ludzie, musiała narodzić się gra w język.

Nowak i jego kolega David Krakauer zaczęli od zbadania "pierwotnej zupy" języków, występujących w królestwie zwierząt, od prymitywnej wymiany sygnałów między komórkami, tańca pszczół i śpiewu ptaków. Zdaniem tych uczonych dobór naturalny kieruje trzema krokami w ewolucji ludzkiego języka, od dźwięków do słów i pierwotnej gramatyki, z jakiej korzystali nasi przodkowie.

Pierwszym krokiem w ewolucji języka było wprowadzenie związków między hałasami i opisującymi je słowami. Pierwsze istoty człowiekowate posługiwały się kilkoma dźwiękami, od ryków do pomruków, które kojarzono z konkretnymi przedmiotami. Na tym prymitywnym poziomie komunikacji są obecnie trolle, które wykazują tak niską inteligencję, że w magicznym świecie są uważane za bestie. Fred Weasley zaobserwował, jak trolle posługują się gestami i pomrukami.

Zasadnicze znaczenie ma to, że takie asocjacje powstają wówczas, gdy przekaz informacji jest korzystny dla mówiącego i słuchacza, co podkreśla znaczenie opisanej już współpracy dla ewolucji języka. Jeśli jednak społeczeństwo jest zdolne do rozwoju, to taki język bardzo szybko okazuje się niewystarczający, ponieważ rośnie liczba koniecznych sygnałów. Liczba prostych sygnałów nie może przekroczyć pewnej granicy, gdyż wraz z jej wzrostem rośnie również prawdopodobieństwo błędnej interpretacji sygnału. Trudno odróżnić jeden pomruk od drugiego, zwłaszcza jeśli liczba takich sygnałów jest bardzo duża. Im większa liczba pojęć, które chce się przekazać, tym więcej potrzeba dźwięków, a im bardziej zbliżone są do siebie stosowane dźwięki, tym większe ryzyko błędu.

W drugiej fazie ewolucji języka ludzie zostawili zwierzęta daleko z tyłu i pokonali "granicę błędu": zamiast tworzyć nowe dźwięki, nauczyli się łączyć nieliczne łatwo rozróżnialne dźwięki w słowa. Pozbawione znaczenia samogłoski i spółgłoski, takie jak e, l, f, można zestawić w mające znaczenie słowo "elf". Zespół Nowaka dowiódł matematycznie, że formułowanie słów pozwala nazwać w zasadzie nieskończenie wiele obiektów, oraz wyjaśnił, dlaczego, choć jest wiele skomplikowanych języków, wszystkie wykorzystują stosunkowo niewielką liczbę dźwięków.

Trolle mają mózgi wielkości groszku, a jako zwierzęta posługują się systemem sygnałów pozbawionym składni, dlatego pojedynczy pomruk - "słowo" - może oznaczać bardzo skomplikowane pojęcie, na przykład "przez Zakazany Las galopuje centaur". Język składniowy, jakim się posługujemy, wykorzystuje oddzielne słowa, które oznaczają przedmioty, czynności i relacje, mające znaczenie dla danego zdarzenia, dzięki czemu dysponuje znacznie większą zdolnością ekspresji.

Ostatnim krokiem w ewolucji języka jest powstanie gramatyki, co pozwala łączyć słowa w praktycznie nieograniczony sposób. Nowak wykazał, jak ewoluowały proste reguły gramatyczne, tak by wyeliminować błędy w komunikacji podczas łączenia "atomów" języka i tworzenia nieskończenie wielu znaczeń. Wprawdzie taka forma komunikacji jest pod pewnymi względami bardziej abstrakcyjna i mniej bezpośrednia niż pomruki i chrząkania, okazuje się bez porównania bardziej elastyczna. Na przykład w protojęzyku zdanie "murtlap [stworzenie podobne do szczura] gryzie człowieka" musiałoby być wyrażone zupełnie innym dźwiękiem niż "człowiek gryzie murtlapa" i należałoby się go nauczyć oddzielnie. Natomiast w systemie zorganizowanym gramatycznie takie rzadkie, lecz ważne zdarzenia można łatwo opisać, łącząc słowa w sposób, którego nie trzeba uczyć się zawczasu.

Niemniej składnia ma swoją cenę, ponieważ gramatyka wymaga wysiłku umysłowego. To prowadzi do naturalnego pytania, w jakich warunkach dla osobników wymieniających informację jest rzeczą korzystną przejść od zwierzęcego języka bez składni do ludzkiego języka ze składnią. Nowak i jego kolega Joshua Plotkin oraz Vincent Jansen z Uniwersytetu Royal Holloway w Londynie twierdzą, że w środowisku o dostatecznie dużej złożoności, w którym przetrwanie zależy od szybkiego przekazu informacji, korzyści komunikacji składniowej przeważają nad związanymi z nią kosztami - oto dobry moment dla powstania języka.

Można zatem twierdzić, że język i inne złożone zdolności umysłowe wykształciły się wskutek konieczności nawiązania współpracy oraz zwalczania zdrajców i egoistów. Mogło to doprowadzić do wyścigu zbrojeń w dziedzinie zdolności poznawczych, gdyż zdrajcy zapewne szybko uczą się kłamać lub w inny sposób omijać mechanizmy wykorzystywane do identyfikacji osobników współpracujących, a ci z kolei opracowują nowe metody walki z takimi zmyłkami. Niewykluczone, że odwieczna walka między Griffindorem i Slytherinem przyczyniła się do ewolucji naszych mózgów. Według Jansena składnia staje się opłacalna dopiero wtedy, gdy jest wiele spraw do omówienia. W prostym środowisku, na przykład w górach, gdzie żyją trolle i gdzie można tylko plotkować na temat następnego posiłku, sposobu trzymania pałki i tak dalej, gramatyka nie jest konieczna, wystarczą proste pomruki. (Z pewnością wskazuje na to mit mugoli: Normanowie, którzy osiedlili się na Szetlandach, używali wyrażenia trollemolet na oznaczenie kogoś o ustach trolla, czyli ponurego). Struktura ludzkiego społeczeństwa - tłumaczy Jansen - mogła być siłą napędową rozwoju języka i doprowadzić do powstania gramatyki. Przeciwstawia on język konieczny do sporządzenia eliksiru językowi używanemu do plotkowania w Hogwarcie - na przykład, do spekulacji o tym, kto będzie towarzyszył Hermionie na balu.

"Pod względem językowym przepisy są bardzo proste. Proszę spróbować posłużyć się książką z przepisami w obcym języku. Jeśli tylko znamy znaczenie słów, nie będziemy mieli z tym trudności. Jeżeli rozumiemy, co znaczy "sproszkowane nogi pająka", "kocioł" i "mieszać", prawdopodobnie wrzucimy sproszkowane nogi do kotła i zamieszamy" - uważa Jansen.

Jeśli natomiast ktoś, podsłuchując rozmowę, usłyszy słowa "bal", "Hermiona" i "nieznajomy", nie może zgadnąć, czy Hermiona zaprasza nieznajomego na bal, czy też to nieznajomy zaprosił ją na bal. W tym przypadku ważna jest kolejność słów. Nawet słowo "bal" ma znaczenie zależne od kontekstu. Tego typu rozmowa w pełni wykorzystuje gramatyczną strukturę języka.

Teoria gier jeszcze nie zdołała wyjaśnić charakteru Jarveya, przypominającego łasicę stworzenia, które ogranicza się do krótkich, zwykle nieuprzejmych zdań, ale nie prowadzi normalnych rozmów. Wydaje się jednak, że nasz język wywodzi się z oper mydlanych: struktura ludzkiego społeczeństwa jest tak skomplikowana, że w wyniku ewolucji musieliśmy posiąść dar gadania. Z tych badań wynika, że składni nie należy traktować jako szczególnego osiągnięcia ludzkiej inteligencji. Inne stworzenia, takie jak pająki, elfy, trytony, syreny, również posługują się językiem; najwyraźniej one też miały wiele do powiedzenia.

Roger Highfield
Przełożył Piotr Amsterdamski

[1]  [2]  [3]  [4] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach