Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Religie, Filozofia > JEZUS  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5] 
Nie wiemy, jaką część tradycji ustnej znał szczegółowo Jezus. Wątpliwe, by mieszkający z dala od Jerozolimy Galilejczyk był wprowadzony w subtelności dyskusji dotyczących zasad Prawa. Jeżeli w tej części Galilei mieszkali jacyś uczeni w Piśmie, zapewne byli to zwyczajni prowincjusze, odizolowani od zawiłych nauk swoich jerozolimskich kolegów po fachu. Nie ulega wszakże wątpliwości, iż podstawę szabatowych nabożeństw w dzieciństwie i młodości Jezusa w Nazarecie stanowiło czytanie Prawa na głos (po hebrajsku, z jednoczesnym tłumaczeniem na aramejski). Jeżeli, co zdaje się prawdopodobne, Jezus pochodził z bogobojnej rodziny, to całe Prawo - powszechnie znane jako Tora, czyli "nauczanie" - musiało rzucać cień na Jego życie, podobnie jak w wypadku młodego Pawła z Tarsu, który zauważył ironicznie: "Jedynie przez Prawo zdobyłem znajomość grzechu. Nie wiedziałbym bowiem, co to jest pożądanie, gdyby Prawo nie mówiło: >>Nie pożądaj!<<" (Rz 7, 8).

Po czytaniu Prawa czytano w synagodze Proroków. Dziś jesteśmy skłonni myśleć o starożytnych żydowskich prorokach jako o przepowiadaczach przyszłości, co istotnie stanowiło jeden z aspektów ich powołania. Jednakże w historii Izraela ich misja miała także cel praktyczny: wzywanie bowiem do oddawania czci Jahwe umacniało ducha narodu i nadzieję na przyszłość. Nie ma tu lepszego przykładu niż anonimowy prorok, zwany Deutero-Izajaszem lub drugim Izajaszem (choć ułożył większość późniejszej części Księgi Izajasza, nie znamy jego imienia). Znalazł się on wśród wygnańców z Jerozolimy osiedlonych w Babilonii w VI wieku przed Chr. Wśród powszechnej rozpaczy obiecywał im chwalebną przyszłość:

"Pocieszcie, pocieszcie mój lud!" - mówi wasz Bóg.
"Przemawiajcie do serca Jeruzalem
i wołajcie do niego,
że czas jego służby się skończył,
że nieprawość jego odpokutowana [...]
Niech się podniosą wszystkie doliny,
a wszystkie góry i wzgórza obniżą [...]
Oto Pan, Jahwe, przychodzi z mocą
i ramię Jego dzierży władzę.
(Iz 40, 1-2. 4. 10)

Poruszające wołanie Deutero-Izajasza oraz jego świadectwo o nieskończonej mocy Bożej niewątpliwie wywarły potężny wpływ na cały naród i przyczyniły się do odbudowania jego pewności siebie po latach wygnania. Tak samo w poprzednich stuleciach długi szereg innych proroków - wśród nich Jeremiasz, Eliasz, Samuel i sam Mojżesz - przewodniczył Izraelowi pośród zmiennych kolei jego losów. Okazało się jednak, że drugi Izajasz był właściwie ostatnim z nich.

Nawoływanie rozlegało się jeszcze z ust Aggeusza, Zachariasza i Malachiasza, lecz prorocy ci nie dorównywali już Deutero-Izajaszowi. Tradycja profetyczna właściwie wygasła pod koniec VI wieku przed Chr., z chwilą powrotu Izraela z wygnania. Pisma typu prorockiego nadal powstawały, ale przedstawiano je jako dzieła wcześniejszych stuleci. Na przykład Księga Daniela miała rzekomo powstać w czasie niewoli babilońskiej, naprawdę zaś została napisana około czterystu lat później. W sposób zawoalowany i alegoryczny przedstawia ona nieszczęścia, jakie stały się wtedy udziałem Jerozolimy. Król babiloński Nabuchodonozor uosabia syryjskiego tyrana Antiocha IV, który próbował zniszczyć judaizm. Mimo wszystkich swoich walorów utwory te (Księga Daniela zasłużyła się wielce dla rozwoju późniejszej myśli żydowskiej) nie przypominają charakterem dawnych pism prorockich.

Dlaczego proroctwa zanikły? Odpowiedź jest prosta. Ich miejsce zajęło Prawo. We wczesnej historii Izraela nie było ono prawem sensu stricto, lecz jedynie zapisem stosowanych praktyk. Szerszy wymiar etyczny i duchowy nadali mu głównie prorocy i ich uczniowie - istniały wszak całe szkoły prorockie, a niektóre księgi profetyczne są dziełem zbiorowym, rezultatem wysiłku wielu nieraz pokoleń. Z czasem intelektualną energię judaizmu przejęli uczeni w Piśmie, studiujący i wykładający Prawo, przy czym zużyli ją nie na profetyczne wezwania, lecz na kazuistykę. Dlatego judaizm stał się przede wszystkim religią Prawa. Tymczasem bardzo żałowano, że prorocy zniknęli. Pewien historyk z II wieku przed Chr., opisując nieszczęście, jakie spadło wtedy na Żydów, stwierdza, że "stał się ucisk wielki w Izraelu, jak nie był ode dnia, którego nie widziano proroka w Izraelu"7 (1 Mch 9, 27).

7 Przekład Wujka; w Biblii Tysiąclecia inaczej: "wielkie prześladowanie Izraela, takie, jakiego nie było od czasu ukazania się proroka" - chodzi o Malachiasza (przyp. tłum.).

Jak już powiedziano, Jezus słuchał każdej soboty w synagodze czytań z Prawa i Proroków. Musiałby być zupełnie niewrażliwym młodzieńcem, żeby nie odczuwać fascynacji słowami Proroków. Podobnie jak tylu Jego ziomków, żałował, że prorokowanie ustało. Nie mógł więc wprost uwierzyć wieści, która nadeszła, gdy miał blisko trzydzieści lat. Oto na brzegu Jordanu pojawił się nagle nowy prorok, który wołał: "Nawróćcie się, bo bliskie jest Królestwo Niebieskie" (Mt 3, 2).

Humphrey Carpenter

Przełożył Robert Piotrowski


[1]  [2]  [3]  [4]  [5] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach