Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Astronomia, Astronautyka > KIERUNEK KSIĘŻYC  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6] 
Gagarin usłyszał nagły hałas, po czym serię dźwięków przypominających wybuchy. To małe rakiety odrzuciły ochronne pokrywy Wostoka. Teraz ujrzał wyraźnie przez okrągłe okienko jaśniejący ziemski horyzont, a wyżej domenę ciemności. W końcu drugi stopień rakiety wyczerpał paliwo. Eksplodujące mikroładunki uwolniły go od ostatniego półstopnia, mającego rozpędzić statek do właściwej prędkości i umieścić go na orbicie.

W końcu silnik ostatniego stopnia rakiety ucichł. Jeszcze kilka wstrząsów i grzmotów i zbędna już teraz rakieta została odrzucona. Dokonał się cud. Człowiek okrążał Ziemię z prędkością 28 000 kilometrów na godzinę. Statek Wostok wraz z Gagarinem wszedł na orbitę o perygeum 181 kilometrów oraz apogeum 327 kilometrów.

Kontrolerzy na Ziemi z zachwytem obserwowali działania Gagarina; wysłuchiwali jego sprawozdań o dobrym samopoczuciu i sprawności urządzeń. Potem Jurij zamilkł na kilka chwil, ponieważ nieznane dotąd uczucie ogarnęło jego ciało i umysł.

Zauważył, że czuje się obco we własnym ciele. Nie siedział ani nie leżał. Nie istniała góra ani dół. Orbitował swobodnie, przytrzymywany przez pasy luźno łączące go z fotelem. Oto ujawniła się magia nieważkości. Uniosły się papiery, ołówek i jego notes, a także inne przedmioty, przemieszczające się delikatnie pod wpływem podmuchów powietrza z wentylatorów.

Pilot starał się wrócić do realizacji programu lotu, odczytywania wskazań instrumentów. A chociaż meldunki były ważne, istotniejsze i ciekawsze okazało się to, co widział i czuł. Poinformował kontrolerów naziemnych, że nieważkość jest relaksująca. Doznawał wspaniałych chwil, okrążając Ziemię z prędkością ośmiu kilometrów na sekundę.

- Niebo wydaje się bardzo, bardzo ciemne, a Ziemia jest niebieskawa.

Z entuzjazmem opowiadał też o promienności słonecznej strony Ziemi. Minął zachód, a potem wschód Słońca i zanim zdążył się zorientować, pierwszy załogowy lot orbitalny dobiegał już końca.

Ręcznych sterów wolno mu było użyć tylko w razie niebezpieczeństwa. Czuł się odprężony zarówno fizycznie, jak i psychicznie, obserwując, jak automatyczne systemy w statku Wostok uruchamiają silnik hamujący. Rakiety wystrzeliły. Nagłe hamowanie wgniotło Jurija w fotel. On uśmiechnął się zadowolony. Wszystko działało doskonale. Spojrzał na czasomierz. Teraz! Kolejna seria mikroeksplozji i oto kabina Wostoka wraz z elektronicznym oprzyrządowaniem oddzieliła się od modułu silnikowego.

Gagarin okrążył glob ziemski w osiemdziesiąt dziewięć minut. Przelatywał właśnie nad wschodnią Afryką, rozpoczynając powrót na Ziemię.

Stan nieważkości znów się pojawił. Nie na długo, tylko do czasu gdy Wostok zbliżył się ku gęstszym warstwom atmosfery. Poczuł pierwsze oznaki przeciążenia. Teraz był już tylko pasażerem rozgrzanej do czerwoności kuli. Przez okrągłe okienka zobaczył płomienie, najpierw słabe, potem coraz gęstsze, przemieniające się w potok ognia powstały na skutek tarcia powietrza o osłonę ablacyjną Wostoka. Wewnątrz stworzonej przez człowieka komety, pędzącej ku coraz bardziej płaskiemu horyzontowi, Gagarin nie odczuwał jednak żaru.

Pokrywy rozgrzane do tysiąca stopni Celsjusza stygły. Wostok wyhamował do prędkości poddźwiękowej. Na wysokości 7000 metrów nad Ziemią pokrywa luku oderwała się. Gagarin zobaczył nad sobą niebieskie niebo i przebłyski białych chmur. Eksplodowały małe ładunki, wyrzucając kosmonautę wraz z jego siedzeniem z maszyny.

Gagarin zobaczył nad sobą rozwinięty spadochron. Wszystko odbywało się zgodnie z planem. Spadał na swym fotelu 3000 metrów. W pewnej odległości dojrzał wieś Śmiełowkę. Na wysokości 4000 metrów nad Ziemią oddzielił się od fotela i otworzył swój spadochron. Nabrał w płuca wiosennego powietrza. "Co za miły lot" - pomyślał.

Na Ziemi dwie osłupiałe chłopki pasące krowy przyglądały się człowiekowi w pomarańczowym kombinezonie z kaskiem na głowie, spływającemu z nieba. Gagarin upadł, przeturlał się, po czym wstał, wyplątując się ze spadochronu. Odpiął go. Spojrzał na wpatrzoną w niego kobietę i małą dziewczynkę.

- Czy przybywacie z kosmosu? - spytała zdumiona chłopka.

- Właśnie stamtąd. Tak. Nie wierzycie? - Gagarin uśmiechał się szeroko. - Właśnie stamtąd - wskazał ręką.

Przeraźliwe dzwonienie zakłóciło Alanowi sen. Pozostając w półśnie, przez chwilę nie wiedział, co się dzieje. Ale tylko przez chwilę. Sięgnął po słuchawkę motelowego telefonu.

- O co chodzi? - warknął.

- Porucznik Shepard? - usłyszał opanowany i uprzejmy głos.

- Yhm. Tak, tu Shepard.

- Czy pan już słyszał?

Takie pytania wyprowadzały go z równowagi.

- Co słyszałem? - spytał ostrożnie.

- Rosjanie wysłali człowieka na orbitę.

Shepardowi zrobiło się ciemno przed oczami. Usiadł na łóżku.

- Co takiego?

- Wysłali człowieka na orbitę.

Telefon niemal wypadł Alanowi z rąk. Przez chwilę siedział i w milczeniu zastanawiał się, czy na pewno nie śni.

- Pan żartuje.

- Nie śmiałbym. - Z Shepardem rozmawiał pracownik NASA, który dobrze znał Alana. - Poruczniku Shepard, oni to zrobili. - Gotów był przeprosić za to, że przynosi złe wieści. - Naprawdę wysłali człowieka na orbitę.

Alan wysilił się na grzeczne podziękowanie za informację. Odłożył słuchawkę. Po głowie krążyła mu jedna myśl: mogłem tam być trzy tygodnie temu... Włączył radio. Podekscytowany spiker opowiadał o Wostoku i Juriju Gagarinie. Alan zadzwonił do pozostałych astronautów Programu Mercury. Wszyscy już wiedzieli. Czuli się zawiedzeni. Wyścig zakończony.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach