Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Medycyna, psychologia > KOBIETA. Geografia intymna  




Natalie Angier
Klawikord równomiernie temperowany: o rozwoju łechtaczki
[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8]  [9] 
Kiedy byłam jeszcze niemowlęciem, moja matka została poproszona przez przyjaciółkę, aby zaopiekowała się jej córeczką, której nadam imię Susan. Moja mama urodziła już jedną córkę, sądziła więc, że ma jakie takie pojęcie o wyglądzie narządów rodnych małej dziewczynki. Wyobraźmy sobie jej zdumienie, gdy zmieniając pieluchy Susan, ujrzała łechtaczkę, clitoris, wyłaniającą się spomiędzy krągłych, malutkich warg sromowych dziewczynki. Łechtaczka nie wyglądała całkiem jak penis - moja mama urodziła także chłopczyka, wiedziała zatem, czego się spodziewać po dzieciach płci męskiej - ale nie był to również narząd dziewczęcy. Przypominała czubek nosa albo małego paluszka, a obmyta ściereczką, lekko zesztywniała, ku rozbawieniu i zażenowaniu mojej mamy. Wydatna, pobudliwa łechtaczka Susan niezbyt się jej spodobała. Pomyślała o swoich córkach i o ich narządach rodnych, znacznie ładniejszych i schludnie schowanych, o łechtaczkach osłoniętych pulchnym sromem, reagujących na dotyk w sposób niewidoczny z zewnątrz.

Przyjmuje się powszechnie, iż mężczyźni dość dobrze wiedzą, jak duże są ich penisy. Jeszcze jako chłopcy często porównują bezpośrednio ich długość. Kiedy dorosną, uciekają się do pewnej odmiany metody stosowanej podczas oceny damskich biustów (szybki rzut oka w stronę pisuaru w publicznej toalecie) lub spacerują po sportowej szatni, gdzie regułą są ręczniki zarzucone na ramię, nie zaś owinięte wokół talii. (Dla porządku informuję: przeciętne prącie liczy około 10 centymetrów długości w stanie spoczynku i około 15 centymetrów we wzwodzie. To trochę więcej niż u goryla z jego siedmiocentymetrową erekcją, ale istnieje też płetwal błękitny, największy ssak na ziemi, który ma - tak! - trzymetrową pałę).

Kobiety na ogół sądzą, że dobrze znają swoją łechtaczkę. Odnoszą się do niej jak do starego przyjaciela; być może nawet wierzą, iż istnieje bogini imieniem Klitoris, nasza pani od nieustannej ekstazy. Nigdy nie przyjęły do wiadomości insynuacji Freuda, jakoby zazdrościły mężczyznom penisa - w końcu któż chciałby mieć dubeltówkę zamiast broni automatycznej? Ale zapytajmy dowolną kobietę, jak duża jest jej łechtaczka - lub łechtaczka przeciętna - i czy łechtaczki kobiet się różnią, a nie będzie wiedziała, od czego zacząć, a nawet jakich jednostek miary użyć - cali, centymetrów, milimetrów, parkometrów? Mężczyźni martwią się, że kobiety przywiązują dużą wagę do rozmiaru prącia, a kobiety energicznie przekonują ich, że to nieprawda. Ale czy rozmiar łechtaczki ma znaczenie dla kobiety? Dziewczynka, którą nazwałam Susan, jest teraz mniej więcej w moim wieku. Zakładając, że jej łechtaczka pozostała większa od przeciętnej - a tak być nie musi, co niebawem omówię - czy należy ona do kobiet superorgazmicznych, które pobudza najmniejsze tarcie, czy jest panią swej rozkoszy, niezależną od niezdarnych partnerów? Czy też wielkość i tym razem nie odgrywa szczególnej roli, a łechtaczka ma inne atrybuty czyniące ją źródłem przyjemności?

Zwykle łechtaczkę postrzega się jako odpowiednik prącia, co jest słuszne z punktu widzenia embriologii, gdyż powstaje ona z tego samego guzka płciowego płodu. Porównanie to nie wydaje się jednak całkiem ścisłe. Kobieta nie siusia za pośrednictwem łechtaczki ani nie ma wytrysku nasienia. Przez łechtaczkę nie biegnie cewka moczowa. Narząd ten nie ma żadnych praktycznych zastosowań. Tworzy go po prostu wiązka nerwów, dokładniej mówiąc, ośmiu tysięcy włókien nerwowych. To najbardziej unerwione miejsce w organizmie, bardziej niż końce palców, usta czy język, dwukrotnie bardziej niż prącie. W pewnym sensie zatem ów mały żeński mózg jest większy niż męski - a wszystko tylko po to, by służyć kobiecej rozkoszy. Łechtaczka to jedyny narząd płciowy o tak jednoznacznym przeznaczeniu, że nie musi paradować w wydzielniczym lub wydalniczym przebraniu. Toteż może i lepiej, że łechtaczka zwykle chowa się w fałdach sromu - to swoisty, prywatny dowcip, boski sekret, puszka Pandory, pełna nie trosk, ale śmiechu.

Łechtaczka jest zgrabnym pakiecikiem, tak niewielkim, że lepiej o nim myśleć w jednostkach metrycznych. Jej rozwój płodowy kończy się po dwudziestu siedmiu tygodniach, kiedy przybiera ona taki wygląd, jaki będzie miała u nowo narodzonej dziewczynki. Niczym klasyczna grecka kolumna ma cylindryczny kształt i składa się z trzech części - bazy, trzonu i zwieńczenia. Kolumna ta wymaga badań archeologicznych, jej dolne partie leżą bowiem ukryte pod skórą sromu. Po rozsunięciu warg sromowych najłatwiej dostrzec żołądź łechtaczki, odpowiednik kapitelu kolumny, dumnie, jakby z wyższością zasiadającą pod wyściełanym sklepieniem, kapturem, utworzonym przez miejsce złączenia warg mniejszych. Łacińska nazwa żołędzi, glans, denerwuje swym podobieństwem do słowa glandula, które po łacinie oznacza gruczoł - mimo woli zastanawiamy się, czy nasz magiczny guziczek ma jakieś cechy gruczołu, czy coś wydziela. Otóż nie. Glans to "coś małego, okrągłego" albo "tkanka potrafiąca zwiększać się i twardnieć". Oba te określenia pasują do glans clitoris, która przy bliższym zbadaniu bardzo przypomina żołądź prącia. Ma tę samą secesyjną, niemal sercowatą krągłość, jednak nie gapi się na nas cyklopowym okiem, gdyż w przeciwieństwie do penisa nie ma otworu.

Żołądź osadzona jest na kolumnie częściowo widocznego trzonu łechtaczki, który sięga pod tkankę mięśniową sromu, aż do spojenia łonowego, gdzie łączą się kości miednicy. Trzon tkwi w kapsułce tkanki włóknisto-sprężystej, spełniającej funkcję piankowego stroju nurków. To właśnie taneczne ruchy środkowej części łechtaczki wyczujemy pod skórą, jeśli przez onanistyczną chwilę pocierać będziemy gęstwę wzgórka łonowego. Trzon wyrasta z dwóch podskórnych odnóg lub korzeni, łukowato odchodzących w kierunku ud i pochwy, które scalają łechtaczkę ze spojeniem łonowym. Żołądź, trzon, odnogi - trójdzielna kolumna grecka, zbudowana w porządku, który zależnie od nastroju zmienia się od doryckiej, codziennej stateczności poprzez kręte jońskie woluty aż po ekstrawagancką pełnię korynckiego lata, gdy liście i kwiaty są pełne niczym pięści, a życie - pijane ulotnym poczuciem nieskończoności.

Zważywszy, iż łechtaczka przebywa głównie w ukryciu, trudno ją zmierzyć - w istocie łatwiej ten narząd wyczuć, niż go zobaczyć - lecz lekarze bardzo się starają, aby podejść do zagadnienia systematycznie i przedstawić wartości normatywne. Zajmują się głównie żołędzią i trzonem, te bowiem części przede wszystkim określają wielkość łechtaczki. Przeciętna łechtaczka dziecięca, mierzona od podstawy trzonu do szczytu żołędzi, ma długość 4-5 milimetrów, czyli jest wielkości gumki na końcu ołówka. Kiedy rośniemy, łechtaczka zwiększa się wraz z nami i u dorosłych liczy 16 milimetrów, z których około jednej trzeciej przypada na żołądź, reszta zaś to trzon. Jednakże wbrew publikowanym normom łechtaczka, jak każdy narząd, uwielbia odmiany. Masters i Johnson odnotowali, iż u jednych kobiet trzon jest długi i cienki, z maleńką żołędzią, u innych duża żołądź wieńczy krótki, gruby trzon, i tak dalej, poprzez całą gamę wariacji i kombinacji. Po osiągnięciu dojrzałości łechtaczka właściwie nie zmienia się aż do późnego wieku. Bywa jednak, że w czasie ciąży przybiera większe rozmiary, zapewne wskutek zmian mechanicznych i naczyniowych, i często już taka pozostaje. Ma ona również tę miłą cechę, że w zasadzie nie reaguje na estrogen, więc niezbyt ją obchodzi, czy bierzemy pigułki antykoncepcyjne lub czy stosujemy hormonalną terapię zastępczą. Inaczej niż pochwa, nie ulega atrofii podczas menopauzy i zawsze jest do naszej dyspozycji.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8]  [9] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach