Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Medycyna, psychologia > KOBIETA. Geografia intymna  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8]  [9] 
Ów genitalny wandalizm, jak się dowiadujemy, bywa stopniowany. "Najłagodniejsza" postać polega na amputacji łechtaczki - usunięciu części lub całości narządu. Forma pośrednia to usunięcie także warg mniejszych. Najbardziej przerażający i krwawy jest zabieg infibulacji, podczas którego dziewczynce ucina się łechtaczkę i wargi mniejsze oraz nacina wargi większe w taki sposób, aby powstały niezagojone powierzchnie, które następnie się zaszywa, pozostawiając jedynie otwory do wydalania moczu i krwi menstruacyjnej. Kiedy tak okaleczona dziewczyna w końcu wychodzi za mąż i musi przyjąć mężowskie prącie, szwy zostają usunięte, a zabliźnione wargi większe - rozdzielone.

Zabieg amputacji bez względu na jego zakres wykonuje się bez znieczulenia, w niesterylnych warunkach, zwykle za pomocą prymitywnych ostrzy, które lokalna kapłanka okaleczeń - częstokroć ową funkcję pełni kobieta - uznała za najwłaściwsze do tego rytuału. Zazwyczaj ofiara ma siedem lub osiem lat i czasem nawet oczekuje ceremonii z pewnym podnieceniem, sądząc, że wreszcie stanie się kobietą. Jednak na końcu dziewczynka zawsze wyje z bólu, powstrzymywana przez kilka dorosłych kobiet przed próbami ucieczki - chyba że ma szczęście i straci przytomność pod wpływem szoku i upływu krwi. Niekiedy od razu wykrwawia się na śmierć lub umiera z powodu zakażenia krwi, tężca lub gangreny. Jeżeli przeżyje, musi znosić ciągły ból niegojących się ran oraz infekcje spowodowane upośledzonym wypływem krwi i moczu. Wzdłuż blizny często tworzą się torbiele, niekiedy wielkie jak grejpfruty, sprawiając, że kobieta wstydzi się, a także boi, iż jej genitalia powracają w owej spotworniałej formie lub że umiera na raka. Kiedy zaś rodzi, jest niczym biedna skomląca hiena podczas pierwszego porodu, a jej dziecko z konieczności dosłownie wyrywa się na światło dzienne.

Zdaniem zwolenników zabiegu, okaleczanie narządów płciowych służy kilku celom. Rzekomo poskramia kobietę, ograniczając jej wrodzoną rozwiązłość i zniechęcając do wszelkich myśli o cudzołóstwie. Na Zachodzie rzadziej uświadamiamy sobie intencję kosmetyczną zabiegu, pragnienie jak największego podkreślenia wizualnej odrębności kobiety i mężczyzny. Usunięcie łechtaczki, żeńskiego równoważnika penisa, to początek; wycięcie warg sromowych, które przypominają czasem mosznę, doprowadza polaryzację do skrajności. Trzeba pozbawić kobietę wszystkiego, co sterczy, wystaje, wprowadza nieład. Na fotografiach osób po infibulacji widać, że w wyniku tego zabiegu często powstaje krocze o gładkim profilu, zaiste superkobiece, zgodne z infantylnym, mentalnym wzorcem kobiecości, wyznaczonym przez nasz ulubiony fetysz - ową lalkę Barbie o gładkim sromie.

Mnóstwo osób pisało o praktyce okaleczania genitaliów i wiele ją potępia. Nawet ludzie wrażliwi na tradycje kulturowe uważają ten zabieg za obyczaj, który należy zniszczyć. Ja czuję się bezsilna w tej kwestii, niezdolna do wyrażenia konstruktywnej opinii, przygnębiona uporczywością odrażającego rytuału i, jak my wszyscy, upokorzona tym, że kapituluję przez zaniechanie. Okaleczanie narządów płciowych to skrajne pogwałcenie praw człowieka, coś nie do przyjęcia, jak niewolnictwo lub apartheid. Jak je powstrzymać? Mówiąc o nim gniewnym, niepowściągliwym językiem. Wciąż o nim pamiętając, nie pozwalając, aby znów pogrążyło się w niebycie, teraz, kiedy mamy już świadomość jego zasięgu i bezwzględności. Słyszy się niekiedy zalecenia, abyśmy próbując położyć kres tej praktyce, uszanowali podstawowe systemy wierzeń, wyznawane przez krojących i krojone. Rada Ludnościowa - organizacja nie nastawiona na zysk - dowodzi, iż krzyk wznoszony w imię prawa kobiety do integralności płciowej jest pozbawiony sensu, gdyż jego adresatami są ludzie, dla których seksualna asceza to wartość. Rada zaleca, abyśmy zamiast tego kładli nacisk na ryzyko, jakie okaleczanie genitaliów niesie dla najbardziej cenionego atutu kobiety - jej płodności. Dobrze. Bądźmy wrażliwi na odmienność, nie unośmy się świętym oburzeniem. Kładźmy większy akcent na zdrowy rozród niż na prawo do własnej cielesności, przedkładajmy odpowiedzialność ponad narcyzm. Mówmy, co chcemy - ale sprawmy, by odłożono ten nóż.

Jestem całym sercem za pragmatyzmem, lecz łechtaczka to twór utopijny i idealistyczny, a wiadomo, jak ciężko zabić piękną fantazję. I to, być może paradoksalnie, jest argument przeciwko obcinaniu dziewczętom genitaliów: po prostu zabieg ten nie zawsze okazuje się skuteczny. Można zabić cielesną postać, ale nie zniszczyć ducha. Bywa, że Afrykanki, które poddano klitoridektomii (podobnie jak Marthę Coventry), a nawet infibulacji, opisują siebie jako istoty erotyczne, cieszą się seksem i doświadczają orgazmów - niekiedy bardzo gwałtownych, jak dodają. Ich fantomowe łechtaczki - niczym duch ojca Hamleta - są uparte, wciąż obecne, niepoprawne. Ceremonia okaleczenia naraziła te kobiety na wielkie zagrożenie zdrowia, ale nie udało się ich okiełznać ani złamać. Po co więc ryzykować życie (lub płodność) dziewczyny, skoro nie ma gwarancji, że zabije się jej pożądanie? Niejedna kobieta pozostaje orgazmiczna, mimo że nie naśladuje - o dziwo! - makaka magota. Niektórzy upatrują w tym dowodu, iż łechtaczka, mimo wszystko, nie ma nad kobietą żadnej władzy - absolutnie żadnej, poza tą, która kobieta sama od niej przyjmie i którą gotowa jest dać jej w zamian.

Natalie Angier

Przełożyła Barbara Kopeć-Umiastowska
[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8]  [9] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach