Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Archeologia, Historia, Kultura antyczna > KULTURA ANTYCZNA  




Mary Beard, John Henderson
RAJ UTRACONY
[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6] 
Arkadia, na której górzystym terytorium znajdowało się Bassaj, graniczyła z miastami słynnymi w dziejach antycznego świata. Na południe od niej leżała Sparta, przypominająca raczej stały obóz wojskowy niż zwykłe miasto - jej mieszkańcy żyli "po spartańsku" w naszym rozumieniu tego słowa. Po stronie zachodniej rozciągały się ziemie Olimpii, znanej z wielkiego sanktuarium Zeusa, w którym co cztery lata rozgrywano najwspanialsze zawody sportowe w całej Grecji - pierwowzór współczesnych igrzysk olimpijskich. Na północny wschód leżały ruchliwe miasta Argos i Korynt, a nieco tylko dalej - Ateny. Grecy przeciwstawiali Arkadię tym wszystkim ważnym ośrodkom, patrząc na nią jako na pustkowie, którym niepodzielnie włada natura, na domenę Pana, boga-kozła o półzwierzęcej postaci. Według mitów Pan usiłował uwieść każdą istotę, która stanęła mu na drodze - obojętne, czy była to dziewczyna, nimfa, czy zwierzę. Greccy artyści przedstawiali go jako uczestnika swawolnego orszaku Dionizosa.

Herodot, kronikarz wojen greckiego Dawida z perskim Goliatem, opowiada, że Ateńczycy wysłali herolda, by wezwał Spartan na pomoc przeciwko nadciągającym hordom króla Persji. Przebiegając przez Arkadię, goniec wpadł na Pana. Spartanie nie nadciągnęli wprawdzie na czas, ale pomoc Ateńczykom przyniósł Pan, który, zgodnie ze swym imieniem, wzbudził pod Maratonem w szeregach wrogiej armii taką panikę, że Ateńczycy bez trudu odnieśli zwycięstwo. Z wdzięczności wznieśli później Panowi świątynię u stóp ateńskiego Akropolu i co roku składali na jego cześć publiczne ofiary i organizowali bieg z pochodniami. [Dzieje, ks. VI, 105. Według mitologii greckiej przebudzony nagle lub rozzłoszczony Pan wydawał przeraźliwy okrzyk, na dźwięk którego wszystko, co żyje, ogarniał paniczny strach. Zwycięstwa pod Maratonem Herodot nie wiąże jednak wyraźnie z interwencją Pana (przyp. tłum.)].

Późniejsza wersja tej samej historii podaje, że herold ów przebiegł po bitwie drogę z Maratonu do Aten, by przynieść współobywatelom wieść o zwycięstwie nad Persami, po czym zmarł z wyczerpania. [Lukian z Samostat: Samoobrona z powodu pomyłki w pozdrowieniu. Przeł. Władysław Madyda. [W:] Dialogi, t. 3, Wrocław 1996]. Jego wyczyn upamiętnia bieg maratoński, rozgrywany regularnie podczas igrzysk olimpijskich - choć od dzisiejszych biegaczy nie oczekuje się poświęcania w nim własnego życia.

Wynalezienie przez Pana instrumentu, nazwanego na jego cześć fletnią Pana, rozsławiło Arkadię jako ojczyznę muzyki i pieśni. Polibiusz, który opisał na użytek Greków dokonany przez Rzymian błyskawiczny podbój świata, sam był Arkadyjczykiem z Megalopolis. Opowiada nam, że w tym tak ubogim i ponurym kraju tylko pieśń mogła osłodzić mieszkańcom znoje codziennego życia.

W Rzymie jednak zrodziła się inna zgoła wizja Arkadii. Wergiliusz bowiem jeszcze przed napisaniem Eneidy stworzył cykl krótszych poematów "pasterskich" (zwanych Sielankami, Eklogami lub Bukolikami). W wierszach tych powołał do życia świat oddalony od historycznej rzeczywistości miast-państw, polityki i wojny; krainę, w której pasterze tak samo jak wieki wcześniej przesiadują beztrosko pod cienistymi drzewami chroniącymi od południowego upału, idąc w zawody o to, kto zaśpiewa ładniejszą piosenkę, lub skarżąc się na niepowodzenia w miłości, podczas gdy ich trzody odpoczywają lub piją ze źródła w palących promieniach słońca. Tę szczęśliwą krainę nazwał właśnie Arkadią.

Wergiliusz stworzył swoją italską Arkadię jako miejsce poza czasem i przestrzenią, gdzie wyobraźnia mogła schronić się przed codziennością i wczuć się w nastrój pasterskich pieśni. Stała się ona miejscem przechadzek dla duszy. Od tamtej pory poeci i muzycy powracali do niej stale, tworząc własne obrazy społeczności, w której pieśń znaczy więcej niż urodzenie i majątek. Jednocześnie wszak Wergiliusz odmalował swój sielankowy, wiejski zakątek jako kraj zagrożony już katastrofalnymi skutkami krwawych walk o władzę w rzeczywistym świecie. Polityka i wojny rzucają ponury cień na życie oraz pieśni pasterzy i chłopów. Jednym z nich grozi niesprawiedliwe wywłaszczenie i wygnanie, inni z równie niezrozumiałych przyczyn zostaną oszczędzeni lub nagrodzeni. Są to wyniki decyzji podjętych w Rzymie, przekraczające pojęcie arkadyjskich pieśniarzy.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach