Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Archeologia, Historia, Kultura antyczna > KULTURA ANTYCZNA  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6] 
Wizja Wergiliusza obejmuje jednocześnie niewinność pieśni i groźne zakusy ciemnych mocy, zdolnych zdmuchnąć jej ulotny kształt. Coś z tego pogodnego i smutnego zarazem nastroju uchwycił XX-wieczny poeta angielski Louis MacNeice, który rozpoczął swój Bukolik na Boże Narodzenie zdaniem: "W złych czasach ciebie spotkałem"; drugi rozmówca odpowiada na to: "dzwony złym / Klekotem wystukały nam z głów naszych myśl o czymkolwiek innym"[przekład Jerzego S. Sity. [W:] Poeci języka angielskiego, t. 3. Warszawa 1974, s. 397 (przyp. tłum.)].

Pan i jego arkadyjskie rewiry stanowią także temat słynnej ody Horacego [zob. Pieśni, I, 17], przyjaciela Wergiliusza; w tym lirycznym utworze mityczna postać koźlonogiego boga zostaje jednak naświetlona zupełnie inaczej. Wiersz adresowany jest do Tyndarydy (Tyndaris), jednej z licznych kobiet, które były przedmiotem westchnień poety. Wielbiciel opowiada jej, że Pan (występujący tu pod swym łacińskim imieniem Fauna) przytruchtał prosto z gór Arkadii do Italii, by zaopiekować się jego uroczą posiadłością w pobliżu Rzymu. Zaprasza do niej dziewczynę, obiecując ochronę Pana i słodkie dźwięki jego fletni rozbrzmiewające w jarach. Roztacza przed Tyndarydą ponętną wizję uroków wsi, uważnych słuchaczy dla jej pieśni i niewinnej lampki wina w cieniu drzew. Nie musi się niczego obawiać, tu żaden zapalczywy, zazdrosny adorator nie rzuci się na nią i nie będzie próbował zdzierać z niej szat; nie zasłużyła na tak bezceremonialne traktowanie...

Zapewnienia poety brzmią zbyt natarczywie, by mogły być szczere; jego słowa sugerują niedwuznacznie, że wszystkie te rozkosze mają swą cenę. Podobnie jak żadna nimfa nie może czuć się bezpieczna przy Panu, tak żadna kobieta nie powinna zapominać o żądzach, czających się w duszy każdego mężczyzny. Mówiąc wprost, Horacy zachęca Tyndarydę, by przyjęła jego zaloty, aby nie musiał uciec się (jak mógłby to zrobić, naśladując Pana) do gróźb, przemocy i gwałtu. Poetycki krajobraz Arkadii nie jest tu niczym innym, jak narzędziem uwodzenia. Mityczny świat poza miastem staje się sceną męskich fantazji, w którym wyzwalają się pierwotne instynkty. Współczesną, stworzoną przez kobietę wersję takiego świata znaleźć można w napisanym przez Fionę Pitt-Kethley frywolnym dzienniku podróży po Grecji. W swej wędrówce śladem tego, co nazywa "imperatywem Pana" [zob. Fiona Pitt-Kethley: The Paw Principle. Londyn 1994], odwiedza wszystkie arkadyjskie kryjówki boga-kozła. "Romantyczny krajobraz" Bassaj, równie piękny dniem, jak i nocą, przyciąga ją ku "dostojnej świątyni", która "radowała serca wielu pokoleń kochanków".

Nauka o antyku interesuje się również erotyką w antycznej literaturze i sztuce - zarówno tą ukrytą w kunsztownej poezji (choćby we wspomnianej odzie Horacego), jak i tą wykrzyczaną w wulgarnym napisie, nabazgranym na ścianie czy nasmarowanym na brudnym garnku. W opowieściach i fantazjach antycznych autorów spotykamy się ze wszelkimi odmianami intymnych stosunków między oboma płciami, a także między przedstawicielami jednej płci. Nie chodzi zatem tylko o heteroseksualne zbliżenia między mężczyznami i powolnymi im kobietami. Przez całe stulecia pod osłoną filologii klasycznej badano i znajdowano precedensy dla niekonwencjonalnych i potępianych zachowań seksualnych. Literatura i sztuka antyku pozwalały czytelnikowi i widzowi snuć rozważania nad rodzajem miłości przypisywanym kobietom z rozsławionej przez poetkę Safonę wyspy Lesbos, odczuwać dreszcz pod wpływem rozkosznie dwuznacznego uroku hermafrodyty, czy wzdrygać się z lekką odrazą przed kapłanami Kybele, którzy własnoręcznie odrąbywali sobie genitalia, by lepiej służyć swej bogini. Z drugiej strony, starożytny kodeks moralny chronił czystość, celibat i dziewictwo równie surowo, jak najsroższe przykazania purytanizmu.

Antyk zatem nie tylko wzbogaca nasze kulturalne dziedzictwo o niewyczerpalne zasoby wyobraźni. Dostarcza także szerokiego zestawu wzorów zachowań jednostkowych, wystarczająco odmiennych od dostępnych naszym doświadczeniom, by rzucać wyzwanie naszej tolerancji, choć zarazem wystarczająco znajomych, by zbijać nas z tropu i podważać nasze przekonania. Lektura poezji Safony z jej idealizacją miłości między kobietami zmusza nieuchronnie do kwestionowania zarówno współczesnych, jak i starożytnych norm erotycznych zachowań. Nawet mit sielskiej Arkadii każe przyjrzeć się ponownie naszym własnym protokołom uwodzenia, gwałtu i przemocy seksualnej.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach