Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Literatura, Muzyka, Sztuka > TEORIA LITERATURY  




Jonathan Culler
Co to jest literatura i czy pytanie to ma jakiekolwiek znaczenie?
[1]  [2]  [3]  [4]  [5] 
Co to jest literatura? Czytelnik zapewne sądzi, że jest to najistotniejsze pytanie w teorii badań literackich, tak naprawdę jednak wydaje się pozbawione większego znaczenia. Dlaczego?

Można wskazać dwie przyczyny takiego stanu rzeczy. Po pierwsze, teoria przejmuje pojęcia z zakresu filozofii, lingwistyki, historii, politologii i psychoanalizy, teoretycy nie powinni się zatem przejmować, czy analizowane przez nich teksty należą do literatury. Współcześni studenci i wykładowcy literaturoznawstwa muszą badać i omawiać najrozmaitsze pojęcia i zagadnienia krytyczne - na przykład "wizerunek kobiety w początkach XX wieku" - analizując teksty zarówno literackie, jak i te nie mające nic wspólnego z literaturą. Można studiować powieści Virginii Woolf albo przypadki opisane przez Freuda - z metodologicznego punktu widzenia nie ma między nimi większej różnicy. Nie oznacza to, że wszystkie teksty mają równorzędne znaczenie: niektóre z nich uznaje się z takich czy innych względów za bogatsze, silniej oddziałujące, bardziej znamienne, bardziej kontrowersyjne bądź istotniejsze. Zarówno teksty literackie, jak nieliterackie można jednak analizować równolegle i w podobny sposób.

Po drugie, rozróżnienie nie wydaje się w tym wypadku zasadne, ponieważ teoretycy wyodrębnili coś, co najprościej określa się mianem "literackości" zjawisk nieliterackich. Okazuje się, że cechy przypisywane zwykle dziełom literackim odgrywają niezmiernie istotną rolę także w dyskursach i działaniach nieliterackich. Na przykład w dyskusjach o naturze pojmowania zjawisk historycznych obrano za wzór mechanizm rozumienia opowieści. Warto zwrócić uwagę, że wyjaśnienia proponowane przez historyków nie mają nic wspólnego z pozwalającymi przewidzieć bieg zjawisk wyjaśnieniami nauk ścisłych: nie mogą one wykazać, że jeśli wystąpi X i Y, niechybnie zdarzy się Z. Historycy próbują raczej dociec wpływu jednego wydarzenia na drugie, wyjaśnić, jak doszło do wybuchu I wojny światowej, a nie - dlaczego musiała ona wybuchnąć. Modelem analizy historycznej jest zatem logika opowieści, która objaśnia, w jaki sposób doszło do konkretnego wydarzenia, łącząc w przekonujący sposób punkt wyjścia, rozwój sytuacji i wynikające stąd konsekwencje.

Innymi słowy, mechanizm rozumienia procesu historycznego wzoruje się na literackiej narracji. Ci, którzy słuchają i czytają opowieści, bez trudu potrafią ocenić, czy fabuła jest logicznie skonstruowana, czy poszczególne wydarzenia łączą się w całość, czy też opowieść wymaga zakończenia. Jeśli założyć, że model, który nadaje opowieści sens i znamiona charakterystyczne dla tej kategorii, odnosi się do narracji zarówno literackiej, jak i historycznej, rozróżnienie między nimi z teoretycznego punktu widzenia schodzi na dalszy plan. Teoretycy, kierując się podobnymi przesłankami, zaczęli podkreślać istotną rolę, jaką w tekstach nieliterackich - czy to Freudowskich opisach przypadków psychonalitycznych, czy to w rozprawach filozoficznych - odgrywają figury retoryczne: na przykład metafora, która jest nieodłącznym składnikiem tekstów literackich, w innych rodzajach dyskursów była jednak uważana wyłącznie za ozdobnik. Ukazując, w jaki sposób figury retoryczne kształtują tok myślenia również w dyskursach innego rodzaju, teoretycy uzmysławiają nam istotne nacechowanie literackością tekstów rzekomo nieliterackich, utrudniając tym samym rozróżnienie między literaturą i nieliteraturą.

Fakt, że odmalowuję obraz sytuacji, odwołując się do odkrycia "literackości" zjawisk nieliterackich, wskazuje jednak, że pojęcie literatury nadal odgrywa doniosłą rolę i wymaga wyjaśnienia.

Powracamy zatem do zasadniczego pytania: "czym jest literatura?", nad którym nie można po prostu przejść do porządku dziennego. Wszystko jednak zależy od tego, kto je zadaje. Jeśli pyta nas o to pięciolatek, sprawa jest prosta. "Literatura - odpowiadamy - to opowiadania, wiersze i sztuki". Jeśli jednak pytanie zadaje teoretyk literatury, trzeba się najpierw zastanowić, co ma na myśli. Być może pyta o ogólny charakter przedmiotu, czyli literatury, który obaj doskonale znacie. Jaki to rodzaj przedmiotu bądź działalności? Na czym polega? Jakim celom służy? Odpowiedzią na tak rozumiane pytanie "co to jest literatura?" jest nie definicja, lecz analiza, a czasem nawet spór o to, dlaczego ktoś w ogóle zajmuje się literaturą.

Pytanie "co to jest literatura?" może jednak dotyczyć charakterystycznych cech utworów uznawanych za literackie: tego, co odróżnia je od dzieł nieliterackich. Czym różni się literatura od innych rodzajów ludzkiej aktywności i sposobów spędzania czasu? Ludzie mogą zadać takie pytanie, chcą wiedzieć, jak rozpoznać, które książki są literaturą, a które nie; bardziej prawdopodobne jest jednak, że mają już pewne pojęcie o tym, co zalicza się do literatury, chcą zatem dowiedzieć się czegoś innego: czy można wyodrębnić jakieś istotne, a zarazem znamienne cechy, wspólne dla wszystkich utworów literackich?

To trudne pytanie. Teoretycy zmagają się z nim od dawna, lecz bez większego powodzenia. Przyczyna takiego stanu rzeczy jest dość oczywista: dzieła literackie występują we wszelkich możliwych kształtach i rozmiarach, a lwia ich część wykazuje większe podobieństwo z tekstami, których zwykle nie nazwalibyśmy literackimi, niż z innymi rodzajami utworów, uważanymi za literaturę. Dziwne losy Jane Eyre Charlotty Brontë z pewnością bardziej przypominają autobiografię niż na przykład sonet, z kolei wiersz Roberta Burnsa Miła ma jak czerwona róża zdradza więcej podobieństw do ludowej piosenki niż do Hamleta Szekspira. Czy można wyodrębnić cechy wspólne wierszy, dramatów i powieści, które odróżniałyby je od, powiedzmy, piosenek, zapisów rozmów i autobiografii?

Pytanie staje się bardziej złożone, gdy się przyjmie nawet niezbyt odległą perspektywę historyczną. Ludzkość tworzy dzieła obecnie uznawane za literaturę od dwóch i pół tysiąca lat, jednakże pojęcie literatura we współczesnym tego słowa znaczeniu liczy sobie zaledwie dwa stulecia. Przed rokiem 1800 termin ten i jego odpowiedniki w innych językach europejskich oznaczały bądź "piśmiennictwo", bądź "wiedzę książkową". Nawet dziś można zetknąć się z takim użyciem słowa - kiedy uczony oznajmia, że "literatura dotycząca ewolucji jest ogromna", nie chce przez to powiedzieć, że napisano na ten temat mnóstwo wierszy i powieści, tylko że piśmiennictwo poświęcone temu zagadnieniu jest obfite. Teksty, studiowane dziś podczas szkolnych bądź uniwersyteckich zajęć z języka angielskiego czy łaciny jako dzieła literackie, były niegdyś przykładami poprawnego użycia języka i retoryki, nie zaś utworami osobnego rodzaju pisarstwa. Mieściły się one w obszernej kategorii praktycznych wzorców pisania i myślenia, do której zaliczano mowy, kazania, teksty historyczne i filozoficzne. Od studentów nie wymagano interpretowania ich w sposób, w jaki obecnie analizujemy dzieła literackie, próbując wyjaśnić "o czym naprawdę są". Wręcz przeciwnie, uczono się ich na pamięć, studiowano ich gramatykę, wyodrębniano figury retoryczne, strukturę bądź sposób przeprowadzenia wywodu. Przed 1850 rokiem dzieła w rodzaju Eneidy Wergiliusza, studiowane dziś jako utwory literackie, traktowano w szkołach zupełnie inaczej.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach