Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Literatura, Muzyka, Sztuka > MUZYKA  




Nicholas Cook
POWRÓT DO BEETHOVENA
[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7] 
Radość przez cierpienie

Epoka, która ukształtowała nasze myślenie o muzyce, to początek wieku XIX, miejsce - Europa, a ściślej rzecz ujmując, muzyczne stolice Europy północnej i środkowej (zwłaszcza Londyn, Paryż, Berlin i Wiedeń). W tym czasie ugruntował się w społeczeństwie kapitalistycznym system produkcji, dystrybucji i konsumpcji. Europa przeżywała okres rozwoju miast; spora część populacji opuszczała wieś w poszukiwaniu zatrudnienia w przemyśle, podczas gdy nieustannie rosła gospodarcza, polityczna i kulturalna rola mieszczan (burżuazji). Najważniejszym wyznacznikiem przemian w sztuce - w tym kontekście chodzi głównie o literaturę, malarstwo i muzykę - był w tym okresie rozwój czegoś, co można określić jako burżuazyjny subiektywizm. Należy przez to rozumieć sięganie w głąb siebie i celebrowanie wewnętrznego świata uczuć i doznań. Muzyka oddaliła się wówczas od rzeczywistości, stając się wyrazem przeżyć osobistych (lepiej niż jakiekolwiek słowa ukazuje to obraz na ilustracji poniżej). A ponieważ muzyka może być bezpośrednim wyrazem emocji, bez uciekania się do słów bądź obrazów, w dobie romantyzmu - jak nazwano ów okres - zajęła uprzywilejowane miejsce.

powiększenie...

Fernand Khnopff, Słuchając Schumanna, 1883, olej/płótno, Bruksela, Musées Royeaux des Beaux-Arts de Belgique.
Carl Dahlhaus, muzykolog niemiecki, którego pisma wywarły ogromny wpływ na naukę o muzyce w latach osiemdziesiątych XX wieku, scharakteryzował wczesny wiek XIX jako epokę Beethovena i Rossiniego. Żyjący wówczas ludzie znali wprawdzie innych kompozytorów, ale to właśnie Beethoven zdominował nasze myślenie o muzyce od tego czasu. Przez wiele pokoleń każdy kompozytor określał własną tożsamość artystyczną w stosunku do Beethovena. (Pięćdziesiąt lat później Brahms powiedział, że słyszy za sobą stąpanie olbrzyma). Odwrócenie od świata, o którym wspomniałem, jest wyraźnie widoczne w życiu Beethovena, który odrzucił bezpieczną posadę, zapewniającą stałe dochody (jaką zajmował na przykład Bach, organista kościoła św. Tomasza w Lipsku, tudzież Haydn, kapelmistrz węgierskiego możnowładcy). Widoczne jest także w jego uporze - konsekwentnie pisał tylko taką muzykę, jaką chciał, wtedy, kiedy chciał (znów w przeciwieństwie do Bacha, który był zobowiązany do pisania kantat na określone święta kościelne, czy też Haydna, którego muzyka miała za zadanie uświetniać uroczystości dworskie). Ale przede wszystkim zjawisko to można zaobserwować w samej muzyce Beethovena: w jej nieustannym sprzeciwie wobec konwencjonalnych oczekiwań, w dążeniu do heroicznego patosu albo głębi namiętności. Ta muzyka przemawia jakby do każdego z osobna. Doskonale przedstawił to Eugéne Louis Lami na rysunku zatytułowanym Słuchając symfonii Beethovena (ilustracja poniżej). Słuchacze znajdują się wprawdzie w jednym pomieszczeniu, ale każdy z nich przebywa w swoim własnym, prywatnym świecie muzyki, z dala od ludzi i rzeczy, podobnie jak młody człowiek w omówionej wcześniej reklamie Prudentialu. Pomijając uwarunkowania historyczne, słuchacze na rysunku Lamiego mogliby równie dobrze mieć słuchawki na uszach.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach