Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Literatura, Muzyka, Sztuka > MUZYKA  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7] 
Intuicyjne widzenie w muzyce okna na świat ezoteryczny, leżący poza zwykłą wiedzą, sięga czasów przedchrześcijańskich, a obecne jest również w odległych nam cywilizacjach. Na Zachodzie jego źródłem jest odkrycie greckiego filozofa Pitagorasa z V wieku p.n.e., że częstotliwości dźwięków skali muzycznej odpowiadają prostym proporcjom liczbowym (przy jednakowym naprężeniu struna o połowę krótsza zabrzmi o oktawę wyżej niż struna o pełnej długości, struna krótsza o jedną trzecią - o kwintę czystą wyżej, i tak dalej). Być może cały Wszechświat, spekulowali pitagorejczycy, opiera się na tych samych zasadach matematycznych, a zatem słyszana przez nas muzyka jest słyszalną wersją harmonii łączącej ziemię, słońce i gwiazdy, niesłyszalnej, choć wszechobecnej "muzyki sfer". (Na ilustracji poniżej widzimy siedemnastowieczne przedstawienie tej koncepcji). Podobne wierzenia panowały przez wiele stuleci w Chinach; często serię trzęsień ziemi lub innych kataklizmów próbowano wytłumaczyć nieprawidłową wysokością różnych stopni skali, powodującą niezgodność muzyki ziemskiej i kosmicznej.

powiększenie...

Wyobrażenie Wszechświata jako monochordu (źródło: Robert Fludd, Utriusque Cosmi Historia, Oppenheim 1617). Po lewej widnieją planety i żywioły, po prawej tony muzyczne, a koła pokazują łączące je matematyczne proporcje. Boska ręka w dosłownym tego słowa znaczeniu stroi Wszechświat.
Dla tych dwóch historycznie i geograficznie odległych cywilizacji, jak również dla wielu innych, wspólne jest przekonanie, że potrącenie struny lub uderzenie w dzwoneczek otwiera nowy wymiar egzystencji. Kontynuację owego głęboko zakorzenionego od czasów antycznych sposobu myślenia widać na przykład u dziewiętnastowiecznych pisarzy, takich jak E. T .A. Hoffmann, którzy określali muzykę mianem "duchowego królestwa", jak również w takich dwudziestowiecznych wizerunkach, jak na ilustracji poniżej. Na zdjęciu widzimy Kathleen Ferrier, jedną z najsłynniejszych śpiewaczek brytyjskich okresu powojennego; zdjęcie to wprawdzie nie kłamie, ale z pewnością nieco upiększa rzeczywistość. Artystka spogląda wysoko w górę i daleko w przestrzeń, a z góry spływa na nią światło; jej śpiew (i muzyka Mahlera) otwiera przed nami jak gdyby światłość wyższego świata. Na zdjęciu przedstawiono dosłownie moment objawienia. I chociaż młody bohater reklamy Prudentialu słucha rocka, a nie Mahlera, on też patrzy na ten sam świat, jeżeli wolno nam sądzić po jego zamglonym spojrzeniu i tajemniczym, dumnym uśmieszku.

powiększenie...

Okładka nagrania Pieśni o ziemi Mahlera w wykonaniu Kathleen Ferrier (Decca LXT 5576).
Podobnie jak walkmany, płyty (przeznaczone głównie do użytku domowego) zachęcają do osobistego przyzywania mocy muzyki w celu wstąpienia do duchowego królestwa. Lecz najbardziej widowiskowe celebracje mocy muzyki można zaobserwować w sali koncertowej. Koncert w znanej nam dzisiaj formie jest kolejnym wynalazkiem XIX wieku; oczywiście, publicznie wykonywano muzykę znacznie wcześniej, jednak odbywało się to przeważnie na dworach lub w domach arystokratów. Dziewiętnastowieczny koncert wprowadził istotną nowość: był otwarty dla każdego, kogo stać było na bilet. (To znaczy wciąż był niedostępny dla większości; dopiero w XX wieku rozwój techniki nagraniowej i radiowej zapewnił dostęp do muzyki klasycznej każdemu, kto ma ochotę jej słuchać). Powstanie koncertu jako sensownej z ekonomicznego punktu widzenia formy rozrywki doprowadziło z kolei do następnego etapu: budowy budynków służących wyłącznie jako sale koncertowe, gdzie setki (albo, jak w przypadku późniejszych budowli takich jak Royal Albert Hall czy chicagowskie Audytorium, tysiące) ludzi mogło uczestniczyć w rytuale, którym stało się publiczne wykonywanie muzyki.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach