Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Astronomia, Astronautyka > OBSERWATORZY NIEBA, SZAMANI I KRÓLOWIE  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6] 
Poradnik użytkownika mocy kosmicznej

W układach społecznych moc, siła czy władza wiążą się nieodłącznie ze statusem, rangą i powinnościami. Według antropologa Clifforda Geertza w społeczeństwach tradycyjnych określenie statusu jednostki musiało pozostawać w zgodzie z porządkiem kosmicznym. Postrzegają one wszechświat jako hierarchiczną strukturę mocy, którą społeczeństwo naśladuje, harmonizując działanie ludzkich instytucji z naturalnymi rytmami kosmosu. Geertz zajmował się wprawdzie badaniem funkcjonowania symboli władzy królewskiej na Bali w XIX wieku, jego wnioski jednak mają znacznie szersze zastosowanie. Ponieważ to niebo kierowało biegiem czasu i przemianą pór roku, wiele odniesień do niego zawierało się w słownictwie związanym z władzą. Hinduistyczni władcy Bali byli świętymi królami, a ich pałace stanowiły zarazem świątynie, gdzie królowała moc kosmicznego porządku. Pałace te, zorientowane według kierunków kardynalnych, obejmowały kopce ziemne, symbolizujące oś świata w postaci kosmicznej góry, a bliżej ich środków znajdowały się świątynie osi świata. Nazwa takiej świątyni, Ukiran, oznaczała "miejsce góry", co - podobnie jak ziemny pagórek - odnosiło się do góry Meru. Ponieważ góra Meru znajduje się w centrum świata, łączy ona biegun niebieski z wnętrzem ziemi, na Bali zaś uważano, że rezydują na niej bogowie. Bramy stanowią również aluzję do góry kosmicznej, gdyż przejście przez nie prowadzi do pałacu, sugerując tym samym dostęp do nadnaturalnej domeny boskiej, gdzie wolno przebywać królowi.

powiększenie...

Droga do wewnętrznego dziedzińca zespołu świątynnego Pura Kehen na Bali prowadzi przez podwójną bramę, za którą widać najwyższą, jedenastopiętrową wieżę świątyni. Brama ta jest repliką dwóch najwyższych szczytów na Bali, Gunung Agung i Gunung Batur, które uważa się za połówki góry Meru, stanowiącej kosmiczną oś świata. Przypominające pagody wielopiętrowe wieże świątyń również określa się słowem meru (fot. E. C. Krupp).
Po drugiej stronie Pacyfiku, w Mezoameryce, Majowie wznosili świątynie na platformach w kształcie piramid, gdzie ich królowie przeżywali w transowych wizjach spotkania z bogami, jak gdyby stali na Górze Stworzenia. Tarasy owych budowli odzwierciedlały kolejne poziomy niebios lub piekieł, a ich orientacja stanowiła kolejną aluzję do władczej mocy dobowego ruchu Słońca. Król w pełnym ubiorze, z przybraniem głowy w kształcie niebiańskiego ptaka, który oznaczał Wielki Wóz, ucieleśniał oś kosmiczną w postaci Drzewa Świata. W rękach trzymał on wstęgę, upodobnioną do dwugłowego węża i pokrytą niebiańskimi symbolami. Ta oznaka władzy królewskiej, ze znakiem boga Słońca u jednego, a Wenus u drugiego krańca, stanowiła przedstawienie cyklicznie działającej mocy niebios.

Ośrodkami przestrzeni obrzędowej są osoby szamanów, wodzów lub świętych królów, które za pomocą kalendarza, rytuału, symboliki i mitów nasycają ją magiczną mocą znaczeń uzyskanych od niebios. Dzięki owemu przekazowi mocy mogą oni kierować i rządzić życiem zwykłych śmiertelników, a miejsca, które zajmują i wykorzystują, przeniknięte są magiczną energią niebiańską.

Mogą to być miejsca o charakterze na poły sekretnym, takie jak skalne kryjówki, w których szamani kalifornijskich Indian malowali symbole Słońca i gwiazd. Jedno z nich, położone nad Indian Creek w zapadłej głuszy za Santa Barbara, to niewielka wnęka w skalistym zboczu, na której ścianie namalowano postać kobiety, rodzącej gwiazdy. Obraz ten prawdopodobnie ma coś wspólnego z dorocznym odradzaniem się przyrody i szamańską transformacją.

powiększenie...

Wśród malowideł naskalnych Indian Czumasz w południowokalifornijskim rezerwacie Los Padres National Forest znajduje się ten stylizowany rysunek kobiety z trójkątem między nogami, symbolizującym jej narządy rodne. Kobieta rodzi gwiazdy, które przedstawiono krzyżykami poniżej (fot. E. C. Krupp).

Takie miejsca bywają jednak i publiczne, i wręcz okazałe, jak na przykład centralny plac w Calakmul, w południowej części meksykańskiego stanu Campeche. Pomiędzy VI a IX wiekiem Majowie wznieśli wokół tego miejsca liczne platformy i piramidy, zorientowane według kierunków kardynalnych. Na sąsiednim placu, w płaskiej wychodni skalnej, wyrzeźbili postaci nawiązujące przypuszczalnie do wyłonienia się ich praprzodka ze świata podziemnego przez szczelinę w skorupie ziemi-żółwia. Pierwszy Ojciec odrodził się jako Bóg Kukurydzy, który wyrastał wprost z ziemi, tak jak sama roślina. Według wiedzy Majów, kukurydza była najważniejszym czynnikiem sprawczym życia; wierzyli oni też, że pierwsi ludzie zostali uczynieni z mąki kukurydzianej. Opowieść o pierwszym pojawieniu się Boga Kukurydzy jest więc w rzeczywistości mitem o początkach obecnej ery w czasie kosmicznym.

powiększenie...

Wychodnia skały wapiennej na Wielkim Akropolu w Calakmul przypomina pełną szczelin skorupę ziemi-żółwia, z których - według mitu o stworzeniu w wersji wyżynnych Majów - miał się wydostać Pierwszy Ojciec pod postacią Boga Kukurydzy. Do wyobrażeń, związanych z tym mitem, należą prawdopodobnie wyryte na niej zarysy nagich postaci, przedstawiające m.in. ciężarną kobietę, co z kolei mogło nadawać samemu Calakmul status miejsca stworzenia i wskazywać na boskie pochodzenie jego władców (fot. E. C. Krupp).

Miejsca, takie jak Indian Creek czy Calakmul, stanowią punkty styku nieba i ziemi, są więc jednocześnie zwierciadłem i modelem wszechświata. Na całym świecie moc koncentrowała się w kaplicach, świątyniach, pałacach i grobowcach. Każdy z tych obiektów w starożytności stanowił środek świata i kosmiczny modem.

Możemy już teraz zrozumieć, dlaczego kosmowizja stanowiła ważny składnik władzy królewskiej, okazuje się bowiem, że symbolizujące wszechświat święte miejsca pomagały utrzymać jedność królestwa. Zresztą, nawet w mniej złożonych, wiejskich społecznościach myśliwych i rolników miejsca święte, wyznaczające granice i środek świata oraz źródło mocy, były zarazem miejscami przełomowych wydarzeń, utrwalonych w tekstach mitów kreacyjnych.

Dla szamanów, wodzów i królów związek między mocą a kosmosem był oczywisty. Pozostawały złączone ze sobą w niebie, co nie oznaczało jednak, że stamtąd pochodziła wszelka moc, lecz że źródłem jej jest naturalny porządek. W sposób najbardziej widoczny przejawiał się on w rytmach zjawisk niebieskich i ich bliskim współbrzmieniu ze stabilnością świata i corocznego cyklu odnowy życia. Moc niebiańska była zatem mocą kosmiczną, na pozór tworzącą strukturę wszechświata i kierującą wszelkimi zmianami w przyrodzie.

Ciała niebieskie, dzięki możliwości przewidywania i stwierdzania ich zniknięć i pojawień, wprowadzały porządek na świecie. Szlaki i terminy ich wędrówek po niebie narzucały kierunki przestrzeni i wyznaczały wyróżnione momenty w nieustannie płynącym czasie. Nasi przodkowie sądzili, iż taka struktura czasu i przestrzeni jest niezbędna do zaistnienia życia, moc niebiańską wiązano więc z samym procesem stworzenia. Biorąc zaś pod uwagę cykliczny charakter takich zjawisk niebieskich, jak przemienne następowanie po sobie dni i nocy, fazy Księżyca, sezonowa wędrówka gwiazd oraz roczny ruch Słońca - skojarzono niebo z ideą ustawicznego odradzania się czasu, świata i życia.

Wątek niebiańskiej odnowy dawał cenną wiedzę. Okazywało się, że praktyczna wartość informacji astronomicznej polegała nie tylko na tym, że pozwalała przewidywać lepsze czy gorsze okoliczności lub obfitość czy niedostatek zasobów, ale przede wszystkim na tym, iż odsłaniała ludziom mechanizm działania świata, a to było niezwykle ważne dla całego społeczeństwa. Kształtując własne instytucje na wzór funkcjonowania kosmosu, ludzie mogli zjednoczyć swe życie z porządkiem natury, a świadomość, że współuczestniczą w dynamicznej równowadze świata, wzmacniała więzi społeczne. Doroczne rytuały i obrzędowe odgrywanie aktu stworzenia włączały ludzi w kosmiczny cykl, a zarazem wzmacniały ich rozumienie struktury i działania wszechświata, stanowiąc coś w rodzaju zbrojenia budowy wspólnoty. W ten sposób społeczeństwo stawało się współtwórcą kosmicznego porządku.

Mówiąc o starożytnych wierzeniach, a nawet i o naszych koncepcjach religijnych, zazwyczaj starannie oddzielamy to, co naturalne, od nadnaturalnego i rozróżniamy siły natury od mocy magicznych. Zjawiska naturalne podlegają fizycznym, a więc naukowym zależnościom przyczynowo-skutkowym, cokolwiek zaś wyłamuje się spod tych praw, nazywamy nadnaturalnym i usuwamy poza granice racjonalnej analizy naukowej. Z tego więc punktu widzenia duchy i bogowie to pełnoprawni członkowie Transcendentalnej Loży Bytów o Nadnaturalnej Mocy i jako tacy stoją poza porządkiem naturalnym. W starożytności jednak widziano tę sprawę zupełnie inaczej. Ludzie wówczas traktowali cały kosmos, wraz ze wszystkimi duchami i bogami, jako najzupełniej naturalny, to zaś, co cudowne lub magiczne, stanowiło po prostu jeden z elementów rzeczywistości, będący manifestacją mocy. Właściwie wszystko wtedy było cudowne, z tym że niektóre cuda występowały częściej od innych, czyli związane z nimi moce były bardziej godne zaufania.

Badając systemy wierzeniowe kalifornijskich Indian, antropolog Lowell John Bean twierdził, że pojęcie mocy odgrywało w nich fundamentalną rolę, a swobodna interpretacja jego wniosków pozwala je odnieść również do wielu innych wierzeń tradycyjnych. Według Beana, moc jest czynnikiem sprawczym i bynajmniej nie ma charakteru bezmyślnej, nieożywionej siły, albowiem jest świadoma. Ponadto jest ona obecna wszędzie, chociaż są takie miejsca, gdzie jest jej więcej, gdzie jest bardziej aktywna lub łatwiej dostępna. Wszystko, co ma moc, stara się zdobyć jej jeszcze więcej, nikt jednak nie jest tu górą, gdyż w kosmosie jako całości istnieje swego rodzaju równowaga mocy. Wyjątkowa rola istot ludzkich w tym systemie wynika z ich możliwości oddziaływania na źródła mocy. Zdobywając i stosując wiedzę oraz wykonując rytuały i czynności magiczne, ludzie wspomagają zachowanie kosmicznej równowagi. Symbole i obrzędy są mechanizmami mocy kosmicznej, skuteczna współpraca wymaga jednak wzajemności i ofiar, składano je więc z nadzieją otrzymania w zamian odpowiednich korzyści.

Niektóre z mocy działających w świecie bywały personifikowane w postaci bogów. Dobrymi przykładami takiej deifikacji sił natury mogą być bogowie burzy, duchy zwierzyny łownej czy też okresowo odradzająca się Matka Ziemia. Istniały wprawdzie również bardziej abstrakcyjne koncepcje boskiej mocy, najczęściej jednak bogowie objawiali się przez fizyczne działania w otaczającym nas świecie, przy czym najbardziej oczywiste było ich zachowanie na niebie. Dla antycznych Greków powrót Plejad na wieczorne niebo zapowiadał sezon zimowych deszczy, Maorysi z Nowej Zelandii przypisywali Księżycowi władzę nad pływami morza, ponieważ tytułowali Ronę, kobietę na Księżycu [jest to postać, dostrzegana w układzie ciemnych plam na Księżycu, czyli "mórz", która w innych kulturach występuje jako mężczyzna, królik, a nawet - jak u nas - pan Twardowski (przyp. tłum.)], "władczynią przypływów", a egipski bóg Słońca Re odradzał się co dzień rano na wschodnim horyzoncie jako zwycięzca po całonocnej walce z armiami mroku i chaosu.

Moc niebiańska miała wysoką rangę. Choć demonstrowała się na niebie, widoczność nie czyniła jej podległą ludzkiej woli. Niebo można wprawdzie oglądać, ale nie da się go dotknąć, a jego moc można wykorzystywać, lecz nie wolno z nią igrać.

Słońce, Księżyc i gwiazdy były potężnymi, nadnaturalnymi sprawcami cyklicznych przemian, a ich uporządkowane ruchy czyniły z nich reżyserów wydarzeń rozgrywających się w dole, na ziemi. To one decydowały, gdzie postawić lewą, a gdzie prawą kulisę, one rządziły oświetleniem i ustawieniem dekoracji, a ziemscy aktorzy posłusznie stosowali się do ich wskazówek.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach