Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Biologia > RAJ POPRAWIONY  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6] 
Klonowanie dorosłych

Niepłodność wśród heteroseksualnych par już na początku ich współżycia sięga 18%. Oczywiście, wszystkie homoseksualne pary należy z definicji uważać za niepłodne, ponieważ nie są one zdolne do spłodzenia potomstwa. Przed erą klonowania zdarzało się, że niepłodne małżeństwa używały nasienia lub komórek jajowych otrzymanych od dawców, aby spłodzić dziecko, które byłoby biologicznie spokrewnione przynajmniej z jednym z partnerów. Ale fakt, że dziecko ma geny obcej osoby, może wywoływać - szczególnie u partnera, którego geny nie są reprezentowane w genotypie dziecka - ból i sprzeciw emocjonalny.

Para, która jest niepłodna od samego początku, nie może oczywiście sklonować swojego dziecka. Aby uniknąć wprowadzenia obcych genów do rodziny, decyduje się na sklonowanie jednego z partnerów.

Nowe możliwości prokreacji otwierają się przed parami lesbijskimi: jedna kobieta może zostać dawcą niezapłodnionego jaja, do którego przeszczepi się komórkę somatyczną drugiej partnerki. Któraś z kobiet może donosić płód. Wskazane byłoby, żeby dziecko urodziła dawczyni komórki jajowej, której materiał genetyczny nie będzie reprezentowany w genomie dziecka. Dzięki ciąży wytworzy się między matką a dzieckiem bliska więź. Podobna więź wytworzy się między drugą partnerką a dzieckiem z racji ich pokrewieństwa genetycznego, i w ten sposób obydwie kobiety będą mogły uważać się za biologicznych rodziców swego dziecka.

Heteroseksualne niepłodne pary mogą wykorzystać technikę klonowania w sposób opisany powyżej, jeśli tylko kobieta zdolna jest do donoszenia płodu. W takim przypadku, analogicznie do opisanej powyżej pary lesbijskiej, oboje rodzice będą się czuli biologicznymi rodzicami swego dziecka.

Czy płodna para może mieć jakieś powody do klonowania? W przeważającej większości przypadków musimy na to pytanie odpowiedzieć przecząco. Przecież wszystkie szczęśliwe pary pragną stworzyć owoc swojej miłości, dziecko, które nie pochodzi tylko od jednego z nich, ale łączy w sobie cechy ich obojga. Jak wspomnieliśmy, klonowanie może zapobiec przenoszeniu się chorób genetycznie uwarunkowanych. Ale zapobiec temu może również selekcja zarodków otrzymanych w drodze zapłodnienia, a więc zarodków zawierających materiał genetyczny obojga rodziców, lecz wolnych od genu powodującego chorobę. Będzie o tym mowa w dalszej części książki.

Dzięki klonowaniu rodzicami mogą stać się także osoby samotne. Odnosi się to w szczególności do kobiet, które mogą nosić płód stworzony z ich własnej niezapłodnionej komórki jajowej i jądra ich własnej komórki somatycznej. Mężczyźni chcący sklonować samych siebie muszą oczywiście skorzystać z usług zastępczej matki.

Ile osób chciałoby stworzyć swój własny klon? Jeśli wierzyć wynikom badania opinii publicznej - sporo: 6-7% dorosłych Amerykanów i Amerykanek, czyli około pięciu milionów osób. Liczba ta jest tak duża, że należy podejrzewać, iż ci, którzy wyrazili chęć sklonowania, nie mówili tego serio. W konkretnej sytuacji większość prawdopodobnie zmieniłaby zdanie. Należy jednak przypuszczać, że pewna grupa ludzi - niewielka procentowo, lecz mimo to liczna w skali krajowej - chciałaby poddać się zabiegowi, gdyby istniała taka możliwość.

Czy wszyscy ci potencjalni kandydaci do klonowania cierpią na egotyzm - jak wielokrotnie sugerowała prasa? Odpowiedź na to pytanie spróbujemy znaleźć, rozpatrując hipotetyczną historię Jennifer i Racheli, która zaczyna się w roku 2049.

Jennifer i Rachela

Jennifer jest samotną kobietą, mieszkającą w stylowym mieszkaniu, w eleganckiej zachodniej części Manhattanu. Ukończywszy przed czternastu laty Uniwersytet Columbia, skoncentrowała się prawie wyłącznie na karierze zawodowej i zaczęła piąć się w górę w świecie biznesu. Jest osobą dobrze sytuowaną i ceniącą swoją samotność. W przeszłości zdarzały jej się przelotne znajomości z mężczyznami, ale żadna z nich nie była na tyle poważna, aby skłonić ją do zmiany dotychczasowego trybu życia.

Czternastego kwietnia 2049 roku, w dniu swych trzydziestych czwartych urodzin, Jennifer budzi się przed świtem i zaczyna rozmyślać. "Robi się późno" - mówi sama do siebie.

Jennifer nie ma na myśli ani długotrwałego związku, ani małżeństwa. Nie - Jennifer myśli tylko o dziecku. O dziecku, które mogłaby przytulić, kochać, wychowywać i obserwować. Jennifer jest wystarczająco zamożna, by móc samotnie wychowywać dziecko, a firma, w której pracuje, pomaga kobietom pogodzić pracę zawodową z opieką nad rodziną. Rozmyślając o tym wszystkim, Jennifer uzmysławia sobie, że niedługo będzie już za stara na macierzyństwo.

Jennifer, która nigdy nie zwleka z podejmowaniem decyzji, jeszcze tego samego dnia postanawia zostać samotną matką. Taką samą decyzję podjęły setki tysięcy kobiet przed nią, ale w przeciwieństwie do swoich poprzedniczek żyjących w XX wieku, Jennifer nie musi korzystać z banku nasienia. Anonimowy plemnik mógłby obdarzyć jej dziecko niepożądanymi cechami, a Jennifer nie lubi ryzykować. Decyduje, że do stworzenia nowego życia użyje jednej ze swych własnych komórek.

Jennifer zdaje sobie doskonale sprawę, że prawo zakazuje wykonywania zabiegów klonowania, z wyjątkiem przypadków nieuleczalnej niepłodności. Mogłaby łatwo ominąć ten zakaz, zawierając fikcyjne małżeństwo z jednym ze swoich homoseksualnych przyjaciół, który następnie uzyskałby fikcyjne zaświadczenie lekarskie o niepłodności. Ale Jennifer postanawia zrobić coś, co robi coraz więcej kobiet w jej sytuacji: bierze przedłużony urlop i wyjeżdża na Wyspy Karaibskie. Na wyspie Wielki Kajman działa duża klinika reprogenetyczna, specjalizująca się w klonowaniu. Personel nie zadaje swoim pacjentom zbędnych pytań. Na żądanie pobiera komórki od każdej chętnej osoby, przeprowadza ich fuzję z niezapłodnionymi komórkami jajowymi pobranymi od każdej gotowej do ich oddania kobiety, a następnie dokonuje implantacji zarodków do macicy tej samej lub innej kobiety, w zależności od życzeń klientów. Pacjenci płacą 80 tysięcy dolarów za zabieg klonowania i pierwszy przeszczep zarodka; następne próby (jeśli po pierwszym zabiegu nie dochodzi do ciąży) kosztują 20 tysięcy dolarów. Początkowo cena była dwukrotnie wyższa, ale spadła, gdy podobne kliniki powstały na pobliskich wyspach - Jamajce i Grenadzie.

Ponieważ Jennifer jest zdrową, płodną kobietą, do wykonania zabiegu niepotrzebny jest współudział innych partnerów biologicznych. Po pobudzeniu hormonalnym personel kliniki pobiera około tuzina dojrzałych oocytów z jej jajników, pozbawia je materiału genetycznego, a następnie łączy z komórkami pobranymi z nabłonka jamy ustnej Jennifer. Po okresie inkubacji, podczas którego komórki rozwijają się w normalnie wyglądające zarodki, i po wyczekaniu na właściwy moment jej cyklu miesięcznego, personel wszczepia dwa zarodki do macicy Jennifer (wszczepienie dwóch zarodków zwiększa szanse implantacji). Po kilku dniach odpoczynku Jennifer wraca do Nowego Jorku.

W tydzień później Jennifer drżącymi rękoma przeprowadza próbę ciążową. Na płytce z bibułą filtracyjną pojawia się bladoniebieski krzyżyk. Po dalszych dwóch tygodniach powtarza próbę i zamawia wizytę u swego ginekologa, doktora Steve'a Glassmana. Doktor Glassman wie, że Jennifer jest osobą samotną, ale nie pyta, jak zaszła w ciążę, a i Jennifer nie porusza tego tematu. Wizyty u lekarza powtarzają się w odstępach miesięcznych, potem tygodniowych. Doktor Glassman przeprowadza badanie ultrasonograficzne i stwierdza, że w macicy znajduje się jeden płód, który rozwija się normalnie. Analiza płynu owodniowego nie wykazuje żadnych nieprawidłowości genetycznych. Piętnastego marca 2050 roku Jennifer rodzi córeczkę, którą nazywa Rachelą. Dla lekarzy i położnych Rachela jest kolejnym noworodkiem, nieróżniącym się od innych noworodków, którym codziennie pomagają przyjść na świat.

Jennifer z Rachelą w ramionach przewieziona zostaje z sali porodowej do pokoju szpitalnego. Wkrótce potem odwiedza ją pielęgniarka, która wypełnia świadectwo urodzenia. Po wpisaniu imienia i nazwiska Jennifer w rubryce "matka", pyta ją o nazwisko ojca. Jennifer odpowiada: "Nieznany". Pielęgniarka bez dalszych pytań kończy wypełnianie formularza. Ponieważ poród przebiegł bez komplikacji, Jennifer już następnego dnia zostaje wypisana do domu wraz ze swą nowo narodzoną córeczką.

Rachela będzie się wychowywać tak jak wszystkie inne dzieci w jej wieku. Od czasu do czasu ktoś zauważy uderzające podobieństwo między matką a córką. Jennifer powie wówczas z uśmiechem: "O tak, Rachela jest bardzo do mnie podobna".

Od czasu do czasu w rozmowie z córką Jennifer napomknie, bez wdawania się w szczegóły, że Rachela jest "specjalnym" dzieckiem, a kiedy córka dorośnie na tyle, żeby rozumieć znaczenie tej "specjalności", Jennifer powie jej wszystko. I tak jak wszystkie inne dzieci poczęte za sprawą technik reprogenetycznych, Rachela może się czuć odrobinę... "specjalna". Być może w przyszłości, gdy klonowanie stanie się jednym z możliwych sposobów prokreacji i uzyska społeczną akceptację, zniknie konieczność ukrywania tego faktu.

Kim jest Rachela i kim są jej rodzice? Niewątpliwie Jennifer jest jej rodzoną matką w znaczeniu fizycznym. W znaczeniu genetycznym jednak Jennifer nie jest matką Racheli, ale jej siostrą bliźniaczką, stuprocentowym klonem. Dzięki temu Rachela będzie mogła spojrzeć w swoją przyszłość, obserwując, jak z upływem czasu zmienia się wygląd Jennifer, a także oglądając album ze zdjęciami swej matki. Będzie musiała zrozumieć, że ma tylko dwoje dziadków i że są oni jednocześnie jej rodzicami genetycznymi. Gdy Rachela dorośnie i urodzi dzieci, będą one również dziećmi jej matki - Jennifer. Tak więc zabieg klonowania każe nam przemyśleć na nowo znaczenie słów "rodzice", "dzieci", "rodzeństwo" i dokonać ponownej oceny wzajemnych zależności między tymi osobami.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach