Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Biologia > RAJ POPRAWIONY  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6] 
Czy klonowanie zasługuje na potępienie?

Czy Jennifer zrobiła coś złego? Najpierw zastanówmy się, czy ktoś ucierpiał z powodu urodzenia się Racheli. Z całą pewnością możemy powiedzieć, że Jennifer nie doznała żadnej krzywdy. Urodziła dziecko, którego pragnęła i które będzie wychowywać z takimi samymi aspiracjami i nadziejami, jak większość normalnych rodziców.

A co z Rachelą? Czy została ona w jakiś sposób skrzywdzona, i to skrzywdzona tak dotkliwie, że lepiej by się stało, gdyby się w ogóle nie urodziła? Daniel Callahan, dyrektor Hastings Center, ośrodka analiz bioetycznych, położonego w pobliżu Nowego Jorku, twierdzi, że: "[...] wkroczenie w czyjś genotyp metodami inżynierii genetycznej narusza nasze prawo do posiadania niepowtarzalnej osobowości". Przyroda jednak nie daje nikomu takiego "prawa". Codziennie przecież rodzą się bliźnięta jednojajowe, które są naturalnymi klonami samych siebie. Doktor Callahan mógłby jednak utrzymywać, że choć bliźnięta zdarzają się w przyrodzie, nie wolno nam tworzyć ich sztucznie.

Doktor Callahan może twierdzić, że Rachela została skrzywdzona, ponieważ wie, jak będzie wyglądała w przyszłości, i może przewidzieć, na jakie choroby będzie cierpiała. Ale także "naturalnie" poczęte dzieci są w pewnym stopniu świadome swej przyszłości, zakodowanej w genach. Ja sam, na przykład, już jako chłopiec wiedziałem, że najprawdopodobniej odziedziczę po moim dziadku ze strony matki dużą skłonność do łysienia. Ponadto, dzięki diagnostyce genetycznej możemy dowiedzieć się o genetycznie uwarunkowanych skłonnościach do setek różnych chorób. Z czasem możliwości te będą się zwiększały - dzięki diagnostyce genetycznej będziemy znać swoją przyszłość lepiej niż Rachela, która dowiaduje się o swojej przyszłości z przeszłości Jennifer. W społeczeństwie amerykańskim rodzice zazwyczaj podejmują decyzje za dzieci, a także decydują o tym, czego dziecko powinno się dowiedzieć. Zapewne również Jennifer zadecyduje, jakie fakty z jej przeszłości powinna poznać jej córka.

Sam fakt, że Rachela ma te same geny co Jennifer, nie oznacza, iż jej życie musi się potoczyć dokładnie tak samo jak życie jej matki. Będzie się ona przecież wychowywała w świecie, który zmienił się radykalnie od czasów dzieciństwa Jennifer. Możemy być niemal pewni, że jej losy potoczą się odmiennie od losów Jennifer. Mówiąc o genetycznych skłonnościach, musimy pamiętać, że są one tylko skłonnościami. Choć matka i córka są pod tym względem identyczne, mogą im ulegać w różnym stopniu i na różne sposoby.

Można również zarzucić Jennifer, że krzywdzi Rachelę, pokładając w niej nadmierne nadzieje. Ale przecież wszyscy rodzice pragną, by ich dzieci osiągnęły to, czego nie osiągnęli oni sami. Nadzieje, jakie żywi Jennifer, nie różnią się od nadziei wszystkich innych rodziców na całym świecie. Nikt nie twierdzi, że takim rodzicom powinno się zabronić mieć dzieci. Nie mamy żadnych powodów, by sądzić, że ambicje Jennifer będą wygórowane. Najprawdopodobniej Jennifer, jak każda normalna matka, będzie kochać swoje dziecko niezależnie od tego, jak potoczą się jego losy.

Przypuśćmy, że nieliczne spośród wielu dzieci poczętych metodą klonowania będą mieć kompleksy z tego powodu, że nie są nie-powtarzalne genetycznie. Czy może się to stać podstawą do wydania zakazu klonowania? Zanim odpowiemy na to pytanie, zadajmy sobie inne: czy świadomość, że jest się jednym z bliźniąt, a nie niepowtarzalnym genetycznie organizmem, jest dla dziecka bardziej bolesna niż świadomość, że urodziło się w nędzy? Jeżeli chcemy zakazać klonowania, to dlaczego nie zakażemy również ubóstwa? Dlaczego tak wielu polityków interesuje się klonowaniem, a tak niewielu dobrobytem dzieci?

Niektórzy krytykują sposób, w jaki w trakcie zabiegu klonowania traktuje się komórki. Watykan podkreśla, że zarodków ludzkich nie należy poddawać rozmaitym zabiegom, gdyż powinny być one traktowane jak istoty ludzkie. W czasie klonowania zabiegom poddaje się tylko niezapłodnione komórki jajowe i somatyczne komórki ciała, które każdy z nas traci, złuszcza i zdrapuje całymi tysiącami każdego dnia. Dopiero po tych zabiegach powstaje zarodek, który - zależnie od życzenia - może być traktowany z najwyższym szacunkiem.

Ludzie religijni mają odczucie, że klonowanie odsuwa Boga od procesu tworzenia życia i że człowiek wkracza na obszary, które do niego nie należą. Te same zastrzeżenia są wysuwane za każdym razem, kiedy pojawia się nowa technika reprogenetyczna - począwszy od zapłodnienia in vitro (wprowadzonego 20 lat temu), a skończywszy na metodach inżynierii genetycznej (które niewątpliwie znajdą zastosowanie w najbliższej przyszłości). Z argumentami natury teologicznej trudno dyskutować, używając argumentów naukowych. W ostatniej części naszej książki powrócimy jeszcze do tego problemu, omawiając miejsce Boga w reprogenetyce i biologii rozrodu.

Są również tacy, którzy dowodzą, że klonowanie w taki czy inny sposób przyniesie szkodę ogółowi społeczeństwa. William Safire, felietonista dziennika "New York Times", napisał: "Identyczność klonów ograniczy ewolucję". Safire twierdzi, że klonowanie jest szkodliwe, ponieważ: "[...] ciągłe wzajemne oddziaływanie genów [...] jest niezbędnym warunkiem postępu ludzkości". Twierdzenie to jest błędne, zarówno pod względem praktycznym, jak teoretycznym. W praktyce, nawet gdyby klonowanie stało się legalne i popularne (wśród tych, których będzie na nie stać), liczba dzieci klonowanych i tak będzie stanowić tylko niewielki ułamek procentu liczby wszystkich dzieci rodzących się na Ziemi. Ponadto, wszystkie klonowane dzieci, urodzone w różnych rodzinach, będą się od siebie różniły - nie sposób tu więc mówić o "identyczności".

Safire popełnia również błąd teoretyczny, postęp ludzkości bowiem nie ma nic wspólnego z przebiegającą bez przeszkód ewolucją. Ewolucja jest nieprzewidywalna i nie zawsze przebiega "ku górze". Wiedział o tym H. G. Wells, który w powieści Wehikuł czasu, wydanej w 1895 roku, opisał końcowy produkt ewolucji człowieka - słabe, niezbyt bystre, ale milutkie istotki. Kurt Vonnegut w Galápagos sugeruje, że nasze potężne mózgi będą przyczyną naszego upadku i że produktem miliona lat ewolucji staną się istoty o mniejszych mózgach i potężnych płetwach, jedyne pozostałości naszego, potężnego niegdyś gatunku.

Większość polityków odrzuca możliwość klonowania człowieka. Jedną z nielicznych osób o odmiennym zdaniu był senator Tom Harkin ze stanu Iowa. Powiedział on: "To nonsens, kompletny nonsens, wyobrażać sobie, że możemy wyciągnąć rękę i powiedzieć ťStopŤ. Jestem przekonany, że do klonowania człowieka musi dojść, i to jeszcze za mojego życia. Nie boję się tego. Wprost przeciwnie - czekam na to".

Jak wynika z fikcyjnej historii Jennifer i Racheli, ustawy i zakazy władz nie będą żadną przeszkodą dla osób, które zechcą się poddać klonowaniu. Czynnikami regulującymi klonowanie nie będą ani władze, ani społeczeństwo, ale rynkowe prawa popytu i podaży. A jeżeli klonowanie zostanie zabronione w jednym kraju - będzie je można przeprowadzić gdzie indziej, być może, na nierozwiniętej gospodarczo wyspie, której rząd chętnie zainkasuje dochody z dodatkowych podatków. Już w dwa tygodnie po ogłoszeniu narodzin Dolly grupa inwestorów stworzyła spółkę o nazwie "Clonaid" z siedzibą na Wyspach Bahama, której dyrektorem została francuska uczona doktor Brigitte Boisselier. Firma ta planuje zbudowanie kliniki, w której za opłatą 200 tysięcy dolarów będzie można poddać się zabiegowi klonowania. Ogłoszenie zamieszczone w sieci internetowej (http://www.clonaid.com) informuje, że klinika już wkrótce zaoferuje "niepłodnym rodzicom lub parom homoseksualnym fantastyczną możliwość klonowania dzieci".

Oprócz tej kliniki pojawi się na pewno wiele innych, ponieważ granice krajów nie stanowią żadnej przeszkody dla osób lub par, które dążą do urzeczywistnienia swoich celów prokreacyjnych.


[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach