Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Archeologia, Historia, Kultura antyczna > "Rzym w czasach Quo vadis"  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8] 
W salach tych, tak jak i w innych równie symetrycznie rozplanowanych pomieszczeniach nimfeum, ściany i sklepienia zdobiły malowidła, zaś pod stopami znajdowały się wykładziny mozaikowe z marmuru, z którego były wykonane również płyty posadzek. Na malowidłach przewijała się popularna wówczas tematyka mitologiczna: orszak dionizyjski i pojedyncze postacie do niego należące, figurki amorków, walka Amazonek z Grekami (tzw. Amazonomachia) czy sceny z Iliady.

Podobną orientację jak nimfeum ma jeszcze nieopodal leżąca dość duża latryna oraz umieszczona dalej na północy, pod Domus Flavia, duża sala, tzw. Aula Regia. Prawdopodobnie zatem wszystkie te budynki należały do tego samego kompleksu Domus Transitoria, którego główna północno-wschodnia część, leżąca bliżej późniejszego Koloseum, spłonęła całkowicie w pożarze 64 r.

Czas najwyższy przypomnieć podstawowe dane dotyczące tej katastrofy, w czym pomoże nam Tacyt, który spisał swoją relację zaledwie pięć lat po tym wydarzeniu. Na początku trzeba jednak podkreślić, że obecnie wszyscy historycy są zgodni co do tego, że to nie Neron podpalił Rzym. Przyczyną był najprawdopodobniej przypadek (wspominaliśmy, jak często wybuchały wówczas w Rzymie pożary), zaś do wielkiego rozmiaru klęski być może przyczyniło się upalne lato. Swetoniusz, którego wtedy jeszcze nie było na świecie, oskarżając Nerona o ten haniebny uczynek, powtarza tylko czarną legendę, jaka otaczała cesarza jeszcze za życia. Niechlubną pogłoskę o podpaleniu Rzymu, która rozeszła się zaraz po katastrofie, Neron "zawdzięczał" zapewne zarówno wrogom, jak i własnemu aroganckiemu zachowaniu. Zapłacili za to chrześcijanie, ale w ogólnym rozrachunku i przy walnym udziale historiografii chrześcijańskiej, najwięcej stracił sam cesarz, gdyż plotka ta stała się pokutującym po dziś dzień w powszechnym mniemaniu "faktem historycznym".

W nocy z 18 na 19 lipca 64 r. - jak podaje w Tacyt -

Ogień powstał najpierw w tej części cyrku, która przylega do Palatyńskiego i Celijskiego Wzgórza. Tam w kramach, pełnych towarów, jakimi się płomień podsyca, ledwie wszczął się pożar, a zaraz nabrał siły i rozniecony wiatrem cały cyrk jak długi ogarnął. Albowiem ani pałaców, zaopatrzonych w mury ogniochronne, ani świątyń, otoczonych murami, ani żadnej innej zapory po drodze nie było. Z gwałtownością więc naprzód rozpostarł się na równinach, potem piął się na wyniosłości, to znowu pustoszył części niżej położone i wyprzedzał wszelkie środki zaradcze wskutek szybkości nieszczęścia, na jakie zresztą narażone było miasto ze swymi ciasnymi i skręcającymi w tę i ową stronę ulicami oraz nieregularnymi szeregami domów - bo tak wyglądał Rzym dawny. (Tacyt, Roczniki 15,38)

Następuje potem dramatyczny opis przerażenia, lamentu, ucieczki, bezładnego tłoczenia się na ulicach i śmierci wielu mieszkańców stolicy cesarstwa, którego władca w owym czasie przebywał poza Rzymem.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach