Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Biologia > Tajemnica epoki lodowcowej  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6] 
* * *

W Waszyngtonie program konferencji był zdominowany przez paleontologów zainteresowanych poznaniem biologicznego aspektu prehistorycznego wydarzenia. Wymiana informacji ułatwiło swobodne zachowanie Amerykanów, którzy dobrze się nawzajem znali. W Brukseli, w starym Muzeum Historii Naturalnej, zebrało się 200 paleontologów zupełnie innej kategorii i w zupełnie innym celu. W spotkaniu brukselskim prym wiedli Europejczycy, o bardziej zasadniczym podejściu i odmiennym sposobie pracy. Przedmiotem spotkania był czas, a nie biologia - nie czas rozpatrywany jako czynnik historii życia, ale czas jako pojęcie pozbawione szerszego znaczenia. Było to spotkanie na temat biostratygrafii, dziedziny badań, której dzieje sięgają początku XIX wieku, kiedy to wielcy niemieccy i angielscy uczeni podjęli próbę stworzenia geologicznej skali czasu bez uwzględniania jej ewentualnych zastosowań. Od tamtych czasów natura paleontologii uległa kompletnej zmianie. Fascynacja paleontologią bierze się z możliwości jej wykorzystania do poszukiwań odpowiedzi na ważne pytania o historię bogactwa gatunków zamieszkujących Ziemię (czyli o historię różnorodności biologicznej). Kiedy obserwowałem zdominowane przez Europejczyków spotkanie, na którym debatowano o niuansach czasu geologicznego, nie myśląc o tym, jakie zastosowanie mogłaby znaleźć ta koncepcja, przychodził mi na myśl fragment starego filmu. Skojarzyło mi się to ze sceną budowania przez Aleca Guinnessa jak największego i jak najtrwalszego mostu nad rzeką Kwai, bez zastanowienia się, czemu ów most mógłby służyć.

Konferencja została zorganizowana w celu ponownej oceny cezur przyjętych do podziału okresu kredowego rozciągającego się między 135 a 65 milionami lat. Po 200 latach badań granice poszczególnych jednostek czasowych mogą być modyfikowane i zmieniane jedynie na mocy międzynarodowych uzgodnień. O skali czasu nie mogą oczywiście decydować lokalni politycy. Badania przeszłości wymagają skali czasu, która przekracza zarówno państwowe, jak i czasowe granice. Kiedy raz zacznie się używać skali czasu, jej modyfikacja pociąga za sobą ryzyko zaburzenia porządku świata. Dlatego od ponad stu lat funkcjonują instytucje, których jedynym zadaniem jest hamowanie postępu. Postęp w geologii sprawia jednak, że zmiany skali czasu stają się koniecznością, zwłaszcza teraz, kiedy stosuje się nieznane dotąd, nowocześniejsze metody datowania skał.

Na spotkaniu w Brukseli doszło do starcia dwóch kultur: starej szkoły biostratygrafów, którzy polegają wyłącznie na zapisie skamieniałości uzyskiwanym z osadów skalnych, oraz nowego pokolenia paleontologów i stratygrafów, którzy w równym (albo i większym) stopniu opierają się w swoich badaniach na metodach niewyobrażalnych pół wieku temu, takich jak: datowanie za pomocą izotopu węgla 14C; niewiarygodnie precyzyjne datowanie metodą argon-argon, polegającą na wyizolowaniu pojedynczych kryształów minerałów, otrzymaniu z nich pary za pomocą promieni lasera i określeniu wieku kryształu, a na tej podstawie wieku skały, z której ten kryształ pochodzi; magnetostratygrafii, w której za pomocą gigantycznych urządzeń magnetycznych odczytuje się okresowe odwrócenia pola magnetycznego Ziemi, utrwalone w warstwach skalnych w postaci ukierunkowania malutkich cząstek minerałów zawierających żelazo; stratygrafii izotopowej, w której spektroskop masowy odczytuje proporcje izotopów tlenu i węgla, dając w ten sposób informacje o zmianach temperatury w prehistorii i cyklach produktywności dawno nie istniejących oceanów. Wszystkie te metody laboratoryjne rewolucjonizują datowanie geologiczne i w coraz większym stopniu sprawiają, że geolog starej daty, powoli zbierający i mierzący warstwy osadów, staje się anachroniczny. Każda zmiana warty, zastępowanie wielkich umysłów i przestarzałych metod, zawsze jest bolesna.

Ciekawych rzeczy nauczyłem się w Brukseli od praktyków nowych technik datowania izotopowego. Rewolucja w umiejętności datowania skał (jeszcze w XIX wieku takie datowanie było niemożliwe, w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat było zaś obarczone poważnym błędem) w wielu wypadkach całkowicie zmieniła nasze poglądy na przeszłość. Byłem zaintrygowany najnowszymi technikami, nie tyle z uwagi na informacje, których mogą dostarczyć o okresie kredowym, ile z powodu ich implikacji dla wiedzy o wymieraniu dużych zwierząt w epoce lodowcowej, które zaprzątało moje myśli. Najgorętsze dyskusje wśród badaczy tajemnicy plejstoceńskiego wymierania słoni wzbudza datowanie izotopem węgla 14C. Większość datowań za pomocą tego izotopu wskazuje wprawdzie, że wymierania trwały krótko, lecz niektórzy badacze twierdzili, że wiele wyników otrzymanych tą metodą w początkowym okresie jej stosowania jest obarczonych błędem. Nowe metody podały w wątpliwość wiele datowań przeprowadzonych wcześniej niż 20 lat temu, a są to dane o absolutnie podstawowym znaczeniu w identyfikacji czynnika zabójczego dla fauny epoki lodowcowej. Reagowali na to emocjonalnie zarówno różni naukowcy broniący swoich wcześniejszych dokonań, które niegdyś były innowacyjne, jak i "młodzi zdolni", pragnący wyeliminować starszych naukowców i zająć ich miejsce.

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach