Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Biologia > Tajemnica epoki lodowcowej  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6] 
* * *

Ostatni etap mojej podróży - do Paryża - odbyłem znów drogą lądową, pociągiem, i znów przy nietypowych jesiennych burzach. Miasto to było bardzo często końcem innych moich podróży, ostatnim przystankiem przed długim lotem do domu. Teraz jednak stanowiło pierwszy krok na drodze do rozwiązania tajemnicy prehistorycznego zabójstwa. Szedłem po ulicach szarego pod koniec września miasta, mając za sobą wiele mil i wiele nowych informacji, długą wycieczkę rozpoczętą jeszcze przed podróżą, którą musiałem teraz zacząć. A pod chłodnym niebem Paryża 1995 roku nietrudno było sobie wyobrazić dzikie zwierzęta, liczne tutaj w czasie niedawnej epoki lodowcowej. Także i to miejsce było domem wielkich mamutów włochatych, zwierząt wymarłych dawno temu.

Ile czasu minęło, odkąd wielkie zwierzęta pasły się na żyznej równinie, na której położony jest dziś Paryż? W tym najbardziej eleganckim z europejskich miast, być może najmniej dzikim miejscu w Europie, wciąż można spotkać po nich pamiątki - samotne duchy utrwalone teraz w brązie. W pobliżu wschodniego wejścia do Tuileries, wielkiego parku rzeźb rozciągającego się na północ od Luwru, znajduje się duży nosorożec z brązu w akcie śmiertelnego ranienia swoim rogiem lwa. Po drugiej stronie rzeki, tuż koło Musée d'Orsay, stoi inny nosorożec, jeszcze bardziej imponujący niż poprzedni. Dalej na południe, w Jardin des Plantes, mastodont pełni straż przed starym muzeum - wielkim składem kości, gdzie Georges Cuvier odkrył naturę szkieletu kręgowców i następnie wykorzystał swoją nową, potężną metodykę porównywania kości różnych zwierząt do sformułowania rewolucyjnych teorii o związkach między zwierzętami oraz o ich wymieraniu. W czasach Cuviera, w trakcie i tuż po rewolucji francuskiej, kiedy świat był pełen śmierci, być może łatwiej było dokonywać tak głębokich przemyśleń na temat wymierania mimo bardzo ograniczonego materiału kopalnego.

Paleontologia jest dziwną nauką. Po wymarłych gatunkach zostają marne szczątki: parę kości, fragment muszli lub ślad w błocie sprzed milionów lat. Na zawsze odeszły barwy i dźwięki, popisy godowe, drapieżnictwo czy opieka rodzicielska, zasoby pokarmowe i zachowania stanowiące charakterystyczne cechy gatunkowe. Kiedy w spokojne sobotnie popołudnie spacerowałem po Musée d'Orsay, wielka wystawa francuskich impresjonistów nasunęła mi myśl o podobieństwach sposobu postrzegania obrazu i odległej przeszłości. Chodząc wśród dzieł Seurata, Moneta czy Degasa, widzimy wspaniałe obrazy. Kiedy podejdziemy bliżej, wyłaniają się oddzielne ślady pociągnięcia pędzlem i kropki, a cały obraz rozpada się na poszczególne składniki pozbawione treści. To nasze umysły łączą pojedyncze kropki i tworzą obraz.

Z zapisem kopalnym jest podobnie. Góry kości lub muszli, zawsze niekompletnych, układają się w obraz, który częściowo jest rzeczywistością, częściowo grą wyobraźni. Konstruujemy prehistoryczne ekosystemy, zwiększając dystans od fragmentarycznego obrazu tworzonego przez pojedyncze kości i wypełniamy go niezbędnymi informacjami - a czasami produktami wyobraźni. Tak jak Monet tworzy bogaty świat za pomocą fragmentarycznego przekazu, tak my możemy zbudować obraz przeszłości bez użycia wehikułu czasu czy choćby kompletnych szkieletów. Ale co z tymi obrazami, które zawierają tak mało informacji, że nie wyłania się żaden możliwy do rozpoznania widok? Z taką sytuacją spotkali się pierwsi paleontolodzy, kiedy mieli do czynienia z malutkimi odłamkami kości lub, być może, dużymi szkieletami, które nie pasowały do żadnych znanych zwierząt, w czasach, kiedy uważano, że wszystkie zwierzęta, jakie kiedykolwiek istniały, żyją także współcześnie.

Cuvier potrafił dostrzec prawdę w romantycznym świecie sobie współczesnym. Obalił koncepcję Zaginionego Świata. Wielkie ssaki epoki lodowcowej odegrały znaczącą rolę w toczącej się na początku XIX wieku dyskusji nad tym, czy cokolwiek kiedykolwiek wymarło. (Dzisiaj te spory wydają się śmieszne w świetle szacunków mówiących o tym, że współcześnie z powierzchni Ziemi znika 100 gatunków dziennie). W każdym razie baron Cuvier i inni z czasem przekonali wątpiących kolegów, że takie wielkie zwierzęta, jak mamuty włochate i naziemne leniwce, były po prostu zbyt duże, aby nadal istnieć w jakimś zagubionym zakątku świata. Na początku XIX wieku było też jasne, że Ameryka Północna straciła więcej przedstawicieli fauny epoki lodowcowej niż Europa. Jak w 1836 roku ubolewał Darwin: "Nie można myśleć o obecnym stanie amerykańskiego kontynentu bez zdumienia. Niegdyś musiał się roić od wielkich bestii; współczesne rasy są w porównaniu do swoich blisko spokrewnionych przodków karzełkami".

Uświadomiwszy sobie, że te wielkie zwierzęta wymarły, i do tego stosunkowo niedawno, naukowcy badający to zjawisko zaczęli naturalnie szukać przyczyn. Cuvier wysunął hipotezę o katastrofalnych powodziach, natomiast jego mniej zeświecczeni koledzy wskazywali, iż potop opisany w Biblii przyniósłby taki sam skutek. Louis Agassiz przyjął, że świat został całkowicie pokryty lodem, a nie wodą potopu, lecz rezultat był ten sam - masowe wymieranie. Inni przyrodnicy doszukiwali się innego niż naturalne katastrofy potencjalnego czynnika powodującego ginięcie gatunków.

Charles Lyell uważany jest za ojca nowoczesnej geologii. Jego wypowiedzi na temat wymierania miały wpływ na wielu jemu współczesnych, w tym na samego Darwina. Dlatego kiedy Lyell wysunął przypuszczenie, że wymieranie gatunków w przeszłości mogło być spowodowane działalnością człowieka, wielu przyrodników dało się przekonać. Lyell zauważył proroczo: "Musimy bez wahania uwierzyć, że eksterminacja wielu gatunków już się dokonała i będzie trwała nadal w jeszcze szybszym tempie, kiedy kolonie wysoce rozwiniętych społeczeństw rozprzestrzenią się na nie zajętych dotąd lądach". Początkowo Lyell nie był przekonany, że ludzie występowali współcześnie ze zwierzętami epoki lodowcowej, ale kiedy zgromadzono więcej dowodów na to, że historia człowieka sięga w bardzo odległą przeszłość, zaczął przypuszczać, iż ludzie przynajmniej w jakimś stopniu przyczynili się do zagłady wielu gatunków ssaków epoki lodowcowej. Zauważył, że "wzrastająca potęga człowieka mogła mieć udział w wyniszczeniu wielu plejstoceńskich gatunków". Stwierdził także, że postęp daje nam do ręki miecz zagłady. Czy to możliwe, że 10 tysięcy lat temu tym mieczem była włócznia z kamiennym grotem?

Cuvier uważał, że świat ssaków epoki lodowcowej zakończył się katastrofą. Miał dobre powody, aby tak sądzić. Widząc w skalnych wychodniach w okolicach Paryża, jak nagle zakończył się okres kredowy, zaczął wierzyć, że erę dinozaurów zamknęła katastrofa. Był jednym z pierwszych, którzy to dostrzegli. Szedłem jego śladami, oglądałem te same francuskie skalne wychodnie oraz te same warstwy i doszedłem do tych samych wniosków, które na całe życie ukształtowały poglądy Cuviera: masowe wymieranie gatunków, czy to dinozaurów, czy mamutów epoki lodowcowej, może nastąpić wyłącznie wskutek nagłych, rzadko się zdarzających i mało prawdopodobnych katastrof.

Cuvier był pewien, że w historii życia na Ziemi zdarzały się rzadkie, ale niezwykle istotne "rewolucje". Nie wątpił, iż trudno będzie stwierdzić ich przyczynę, ale zauważył, że określenie natury tych katastrofalnych epizodów, które ukształtowały historię życia na naszej planecie, jest "najważniejszym problemem geologicznym". Prawie dwieście lat później z tym poglądem zgodzi się większość paleontologów.

Peter D. Ward
Przełożył Jakub Szacki

[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach