Nie możemy być epikurejczykami. Nasza cywilizacja jest zanadto techniczna, jej tkanka zbyt gęsta, na każdego z nas czeka zbyt wiele możliwości i zagrożeń, abyśmy mogli poprzestać na celebrowaniu naszego osobistego rachunku przyjemności lub cierpień. Z drugiej strony stulecia okrutnej historii i trudnych doświadczeń sprawiły, że jesteśmy przewrażliwieni - a do tego zbyt świadomi naszej wrażliwości - aby niewzruszony heroizm stoików mógł być jeszcze dla nas dostępny.
Oto przykład. Nie możemy już być stoikami po Dostojewskim. Ten pisarz obudził w nas nową tolerancję dla słabości. Od tej pory stanowi ona pewną wartość w życiu człowieka, jakby bez niej nie mogło wręcz się być istotą w pełni ludzką. Trudno wyprzeć się tego właśnie dziedzictwa. Niemniej, nawet nie wyznając filozofii stoików, możemy nieustannie odnajdywać u nich poczucie ludzkiej wielkości, uczyć się od nich, w jaki sposób należy ją rozumieć i za jej pomocą kierować naszymi pragnieniami, w jaki sposób może ona i powinna być dla nas normą, która jest dziś trudno dostępna, lecz o której nie należy nigdy zapominać.
A teraz jeszcze krótki rzut oka na szkołę sceptyczną. Po wielkich doktrynach Platona i Arystotelesa, po wielu różnych, nieraz sprzecznych ze sobą filozofiach, nadeszła pora, gdy myśliciele zaczęli wątpić, zastanawiając się, czy w ogóle można coś wiedzieć. W ten sposób sceptycyzm zaczął z wolna tworzyć własną doktrynę. Zdziwienie filozoficzne zadziwiło się swoją różnorodnością i wielu myślicieli popadło w zwątpienie.
W okresach tego rodzaju nie powstają wielkie systemy. Jednakże są one czymś w rodzaju soli w historii filozofii; stawia się wtedy bardzo dużo wnikliwych pytań. Trudno żyć czystym zwątpieniem, a przeto w zwątpieniu rodzą się postawy, które wprawiają w ruch nowe pytania filozoficzne i sprzyjają rozwojowi myśli. Wielką postacią szkoły sceptycznej był Grek Pirron z Elidy, który żył w IV wieku przed Chr. W nowożytności odwołuje się do niego bardzo często na przykład Monteskiusz, przez co pirronizm stał się obiegowym pojęciem filozoficznym.
Przy końcu epoki starożytnej świat grecko-rzymski był szczególnie podatny na najróżniejsze wpływy, w tym wschodnie i żydowskie, zwłaszcza o inspiracji mistycznej. Filozofia zwana hellenistyczną jest nimi wprost przeniknięta. W tym miejscu wypada wspomnieć o Plotynie. W naszej rozmyślnie niekompletnej pracy nie przedstawimy jego myśli, pragniemy jednak zasygnalizować ważność jego dzieła. Wpływ Plotyna, łączącego różne wątki występujące w myśli epoki hellenizmu, był odczuwany przez całe wieki.
Jeanne Hersch
Przełożył Krzysztof Wakar
|