Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Medycyna, psychologia > Wirusy, plagi i dzieje ludzkości  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8]  [9] 
Wprowadzono kwarantannę, ale to nie zatrzymało epidemii. Władze doszły do wniosku, że epidemia nie przyszła z zewnątrz, lecz spowodowały ją niehigieniczne warunki panujące w mieście, gnijące na ulicach śmieci i psująca się na nabrzeżu kawa. Uważano, że źródłem choroby jest niezdrowe powietrze. Jeden z najwybitniejszych lekarzy tamtych czasów doktor Benjamin Rush zalecał, aby każdy, kto tylko może, opuścił miasto i przeniósł się na wieś, gdzie powietrze jest czystsze: "Jest tylko jeden sposób na uniknięcie zarazy - uciec od niej".

Filadelfia doświadczyła już epidemii żółtej febry w 1792 roku, kiedy zmarło 100 osób. Teraz jednak umierały tysiące. Thomas Jefferson opisywał zarazę w liście do Jamesa Madisona z Wirginii. Donosił, że każdy, kto tylko mógł, uciekał z miasta, a co trzeci chory umierał. Zachorował Alexander Hamilton, sekretarz skarbu. Wyjechał z miasta i kiedy nie wpuszczono go do Nowego Jorku, udał się na północ, do domu swego teścia w Green Bush koło Albany. Tam on i jego żona pozostawali pod strażą, dopóki nie spalono ich ubrań i bagażu oraz nie odkażono służby i powozu.

Urzędnicy federalni nie mogli wypełniać swych obowiązków. W Ministerstwie Skarbu sześciu urzędników zachorowało, a pięciu innych uciekło do Nowego Jorku. W urzędzie pocztowym zachorowało trzech, a w urzędzie celnym - siedmiu. Dokumenty państwowe zamknięto w biurach, z których pouciekali urzędnicy. We wrześniu przestał pracować rząd. George Washington wyjechał do Mount Vernon:

Miałem szczere chęci pozostać dłużej, ale Pani Washington nie chciała zostawić mnie na pastwę zarazy. Ja zaś nie mogłem dłużej narażać ani jej, ani dzieci przez pozostawanie w tym mieście. Życie w domu, w którym mieszkaliśmy, zostało niemal sparaliżowane przez ogólnie panujący chaos, a niebezpieczeństwo z dnia na dzień stawało się coraz większe.

Washington zalecił ewakuację całego Ministerstwa Wojny i wszystkich innych urzędników z Filadelfii. Miasto opuścili także Jefferson, Hamilton i sekretarz wojny - Knox.

W 1793 roku Philip Freneau tak pisał o zarazie w Filadelfii:

ZARAZA

Pisane podczas epidemii żółtej febry

Wiatr suchy, ciepły wciąż wieje
A ludzie - tracą nadzieję.

Trupy i cmentarze,
Przerażone twarze.

To straszne - zaraza szaleje!
Nie ma księży w kościele! -
Uciekli przyjaciele

W strachu i panice.
Puste są ulice,

Żywych nie czeka już wiele.
Doktorzy radzą zawile.

A śmierć przybiera na sile.

Chaos i wrzawa,
O życie obawa -

Zguba czai się w wodzie i pyle.
Zatruta cała przyroda -
Powietrze, ziemia i woda -

O, miasto zgubione!
O, miasto stracone!

Och, jakaż wielka szkoda!
(przełożyła Małgorzata Pierzchalska)

Wirus będący przyczyną żółtej febry odkryto dopiero w 100 lat później na Kubie, a drogę przenoszenia (z komarem jako przenosicielem) poznano dopiero osiem lat później. Epidemie w Nowym Jorku i w Filadelfii szerzyły się głównie latem, ponieważ Aedes aegypti wymaga ciepłego klimatu i ginie na mrozie. Z tego powodu komary miały odpowiednie do rozmnażania się warunki tylko w okolicach o klimacie podzwrotnikowym: w rejonie Morza Karaibskiego, Ameryce Łacińskiej i na południu Stanów Zjednoczonych. Tam też wybuchały co jakiś czas epidemie żółtej febry. Mogły być one bardzo gwałtowne, jak na przykład na Santo Domingo, gdzie w ciągu trzech miesięcy 1793 roku ponad 44% żołnierzy brytyjskich, członków 41 pułku piechoty i 23 gwardii, zmarło na żółtą febrę. Uciekający przed epidemią nosiciele wirusa rozprzestrzeniali zarazę w innych miastach Ameryki Północnej i Europy, jeśli tylko zetknęli się z odpowiednim komarem - przenosicielem.

Większość czarnych Afrykańczyków i ich potomków przechodzi zakażenie żółtą febrą stosunkowo lekko: występują u nich bóle głowy, gorączka, nudności i wymioty, a po kilku dniach dochodzi do wyzdrowienia. Taki przebieg choroby jest odzwierciedleniem długiego współistnienia wirusa i jego gospodarza: wskutek narażenia na zakażenie wirusem żółtej febry wielu kolejnych pokoleń Afrykańczyków wykształciła się u nich w toku ewolucji pewna odporność na tego wirusa. W niektórych przypadkach gorączka bywa bardzo wysoka, sięgając nawet 40°C, pojawiają się też bóle stawowe i krwawienia. Jednakże nawet i ci pacjenci zdrowieją po kilku dniach. U Europejczyków i Indian amerykańskich natomiast choroba przebiega w sposób dużo bardziej dramatyczny. Można w niej wyróżnić trzy stadia. W pierwszym, który trwa trzy do czterech dni, występuje wysoka gorączka (39° do 41°C), bardzo silne bóle głowy, nudności i intensywne wymioty. W tym okresie chory może zakazić innych, jeśli w otoczeniu są obecne komary. Potem występuje okres remisji, w czasie którego pacjent czuje się lepiej, bóle głowy łagodnieją, gorączka spada do 37°-38°C. Stan taki może trwać zaledwie kilka godzin. Następnie temperatura podnosi się bardzo szybko, a poprzednie objawy wracają z jeszcze większym nasileniem, pacjent jest pobudzony i nerwowy, majaczy. Pojawia się nie-wydolność wątroby, mięśnia sercowego i nerek. Na czwarty lub piąty dzień trzeciego stadium występuje żółtaczka. Choroba często kończy się śmiercią w szóstej lub siódmej dobie. Ci, którzy przeżyli, chorują jeszcze przez 2 do 4 tygodni. Okres rekonwalescencji, charakteryzujący się utratą sił i zmęczeniem, jest bardzo długi.

powiększenie...

Po lewej: Wirus żółtej febry [pozioma kreska w prawym górnym rogu odpowiada długości 100 nm]. [Za:] E. L. Palmer i M. L. Martin: An Atlas of Mammalian Viruses, 1982. Dzięki uprzejmości CRC Press, Inc. Po prawej: Przenosiciel wirusa, komar Aedes aegypti. Na dole: Uszkodzona wątroba pacjenta zmarłego na żółtą febrę. Strzałka wskazuje złogi antygenów wirusa. [Za:] Fields' Virology. Lippincott-Raven, Filadelphia 1996.
[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8]  [9] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach