Biblioteka
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:   Wirtualny Wszechświat > Biblioteka > Medycyna, psychologia > ZEGAR ŻYCIA  



[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8] 
Słyszę szmer płynących lat

Prześledzimy teraz zmiany zachodzące z upływem lat w uchu zewnętrznym, środkowym i wewnętrznym. Omówimy też krótko wpływ tych zmian na naszą percepcję dochodzących z otoczenia dźwięków (ryc. 31).

Ucho zewnętrzne (małżowina uszna)

W następstwie zmian małżowina uszna zaczyna z wiekiem obwisać. W przewodzie słuchowym zewnętrznym zaczynają rosnąć włosy. Spadek liczby gruczołów woskowinowych powoduje, że przewód słuchowy ulega wysuszeniu. W przewodzie gromadzi się zbita woskowina uszna, co może być przyczyną znacznego osłabienia słuchu. Błona bębenkowa z wiekiem staje się cieńsza i wiotka. Napinające ją mięśnie stopniowo zanikają. W wyniku tych zmian błona bębenkowa nie wpada w wibrację tak łatwo jak wcześniej.
WAŻNA UWAGA
Zmiany anatomiczne opisane na tej stronie wpływają na słuch w sposób zróżnicowany. Nawet w późnych latach życia zdolność słyszenia podstawowych dźwięków może być taka sama jak w latach młodości. Około trzydziestego roku życia zaczynamy gorzej słyszeć dźwięki o dużej częstotliwości. Opisane tu procesy biologiczne nie u wszystkich osób prowadzą do znacznego pogorszenia się słuchu.
Kosteczki ucha środkowego

Owe trzy kosteczki oraz otaczające je mięśnie i więzadła tworzą połączenia stawowe. Kiedy się starzejemy, stawy te ulegają degeneracji. Starzeją się też więzadła i mięśnie. Stawy między kosteczkami wapnieją. Zmiany te zmniejszają efektywność przesyłania drgań z błony bębenkowej do ucha wewnętrznego.
Gorsze słyszenie określonych częstotliwości

W miarę starzenia się tracimy zdolność słyszenia określonych częstotliwości (wysokości) dźwięku. Zwykle jednak nie zmniejsza się zdolność słyszenia częstotliwości ludzkiego głosu. Gorsze słyszenie pewnych częstotliwości z całego spektrum fal dźwiękowych jest naturalną częścią procesu starzenia się.
Ucho wewnętrzne

Kiedy się starzejemy, spada zaopatrzenie w  krew tkanek ucha wewnętrznego. Giną i nie są odtwarzane neurony odbierające i  przewodzące bodźce do mózgu. Nadmierne kostnienie doprowadza z czasem do zaburzeń w strukturach odpowiedzialnyc h za słuch. Wszystkie te zmiany przyczyniają się do powstania zespołu zwanego głuchotą starczą. Jest wiele typów tego zespołu, a każdy z nich powoduje określony rodzaj niedosłyszenia.
ryc. 31


Zmiany w uchu zewnętrznym są w głównej mierze kosmetyczne. Gdy się starzejemy, małżowina uszna traci nieco ze swej sprężystości, wydłuża się, poszerza i wypełnia włosami. Nie wpływa to znacząco na nasz słuch.

Wpływa nań to, co dzieje się w przewodzie słuchowym zewnętrznym. W miarę upływu lat zanikają gruczoły woskowinowe, których zadaniem jest nawilżanie przewodu. Woskowina staje się więc sucha, zeskorupiała i trudniejsza do usunięcia. Jej nagromadzenie się może zasadniczo wpływać na słuch starszych osób, a szczególnie na słyszenie dźwięków o niskiej częstotliwości. Niemal trzecia część zaburzeń słuchu u ludzi starszych jest związana z nagromadzeniem się woskowiny, a nie z poważnymi uszkodzeniami wewnętrznymi.

Zmiany zachodzą także w uchu środkowym. Gdy się starzejemy, bębenek uszny staje się cienki i wiotki. Napinające go mięśnie stopniowo zanikają. W rezultacie bębenek z większą trudnością wpada w wibrację pod wpływem fal dźwiękowych. Zmieniają się również kosteczki łączące błonę bębenkową z uchem wewnętrznym. Spajające je stawy ulegają zwapnieniu, co powoduje, że ich połączenia sztywnieją i całość gorzej przewodzi wibracje. Znaczenie tych zmian jest mniejsze, niż można by się spodziewać. Literatura naukowa przynosi sprzeczne dane dotyczące ich wpływu na naszą zdolność słyszenia. Niewątpliwie dochodzi do osłabienia słuchu, ale wciąż nie wiadomo, w jak dużym stopniu przyczyniają się do tego zmiany zachodzące w uchu środkowym.

Większość zmian powodowanych przez upływ lat i decydujących o pogorszeniu słuchu dotyczy jednak ucha wewnętrznego. A zwłaszcza struktury obecnej w opisanym wcześniej ślimaku - tzw. narządu Cortiego. Zbudowany jest on z wyspecjalizowanych komórek zmysłowych zaopatrzonych w włoskowate wypustki i dlatego nazywanych komórkami rzęsatymi. Wypustki te mają dla procesu słyszenia znaczenie zasadnicze: uczestniczą w przemianie energii mechanicznej płynu wypełniającego wnętrze ślimaka w impulsy elektryczne, które są przekazywane kolejnym komórkom nerwowym. Kiedy pobudzenie to dotrze do mózgu, odbieramy wrażenie dźwięku. Jak można się spodziewać, upośledzenie słuchu jest nieuchronne, jeśli uszkodzeniu ulegnie choćby część komórek rzęsatych.

Tak właśnie dzieje się w wyniku procesu starzenia się. Kiedy przybywa nam lat, komórki rzęsate zaczynają zanikać (w istocie zjawisko to rozpoczyna się już w młodości!). Śmierć tych komórek powoduje utratę percepcji dźwięków o określonej częstotliwości - w pierwszej kolejności dźwięków wysokich. Chociaż zanik komórek zmysłowych jest główną przyczyną utraty słuchu w późniejszym wieku, pewną rolę odgrywają także inne czynniki. Są to między innymi: obumieranie neuronów odbierających pobudzenie, zmiany w tkance współpracujących z nimi kosteczek oraz zmniejszenie przepływu krwi. Procesy te składają się na zjawisko znane jako głuchota starcza (inaczej presbyacusia, od greckiego presbys - stary oraz akouein - słyszeć).

Dni wina i róż

Słuchałem kiedyś wykładu na temat wina. Wygłaszał go pewien starszy człowiek ze znacznie przytępionym słuchem. Wszyscy uczestnicy wykładu z wielkim zainteresowaniem przysłuchiwali się słowom mówcy i to nie dlatego, by obdarzony był wybitnym talentem oratorskim (ledwo mogłem go zrozumieć), ale dlatego, że posiadał pewną niezwykłą umiejętność. Człowiek ów był francuskim kiperem i degustował najznamienitsze trunki świata.

Opowiedział nam niezwykłą historię. W domu aukcyjnym Christie's w Londynie odbywała się licytacja butelki czerwonego Chateau-Lafite. Wyjątkowość tego wina związana była nie tylko z jego wiekiem, ale również z osobą poprzedniego właściciela. Butelka ta należała ongiś do Thomasa Jeffersona. Były na niej nawet inicjały słynnego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Wino zostało sprzedane za 157 tysięcy dolarów amerykańskiemu milionerowi Christopherowi Forbesowi.

"Problem i tragedia - mówił kiper łamaną angielszczyzną - miały związek z oświetleniem w miejscu przetargu. Podczas licytacji światło wysuszyło korek, zmniejszając tym samym jego obwód. Dziesięć miesięcy później korek zrobił się tak mały, że wpadł do butelki. Wino stało się niezdatne do picia. Odkryto to znacznie później. W ten sposób zniszczone zostało jedno z najwspanialszych win świata".
[1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  [8] 
[  góra strony  ]

Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach