|
Do analizowanego zdania nawiązuje George Thomson, dopatrując się w wypowiedzi Anaksymandra analogii między postępowaniem ludzi a procesami przyrodniczymi: "To twierdzenie Anaksymandra oparte jest wyraźnie na idei metron, na wyobrażeniu, że należyte przestrzeganie przepisanych >>miar<< lub ograniczeń jest konieczne do utrzymania ustalonego porządku; wyobrażenie to jest zaś [...] jedynie arystokratyczną interpretacją pierwotnej idei moira. Cornford ma więc zupełną rację, kiedy wiąże wtórne substancje Anaksymandra z moirai greckiego społeczeństwa plemiennego. Konkluzję zaś jego potwierdza analiza wyrażenia używanego na >>wymierzenie kary<<: didonai diken kai tisin, odpowiadającej łacińskiemu poenas dare. Otóż, jak to wykazał Calhoun, wyrażenie diken didonai (którego tisin didonai jest tylko jońskim wariantem) używano jedynie w zastosowaniu do skarg prywatnych, wywodzących się z pierwotnej samopomocy prawnej; co więcej, używane ono jest głównie na oznaczenie zadośćuczynienia lub odszkodowania za mężobójstwo. Tak więc Anaksymander opisywał wdarcie się jednej substancji w drugą terminami zaczerpniętymi ze sporu lub krwawej zemsty między rywalizującymi rodami."
Tak więc apeiron odbywa w toku swego przekształcania drogę kolistą, co Arystoteles ilustruje na przykładzie pierścienia bez oczka: "Nie to jest bowiem nieskończone, co już nie ma niczego poza sobą, lecz właśnie to, co zawsze ma coś poza sobą." Empedokles mówi o okrągłym Sfairosie, że "jest równy samemu sobie we wszystkich kierunkach i całkowicie bezgraniczny", co można zastosować także do apeironu.
Apeironjako rezerwuar prasubstaneji kosmicznej musiał być ciałem chemicznym, złożonym z różnego rodzaju składników materialnych, tworzących zwartą i jednolitą masę. W tym sensie świat nie jest apeironem, gdyż między jego poszczególnymi częściami można bez trudu dostrzec rozgraniczenie i wyraźne przedziały. Widać granicę biegnącą brzegiem morskim i oddzielającą wodę od ziemi; również rzeki są zwarcie objęte brzegami, a więc dokładnie oddzielone od pozostałego terenu; lasy tworzą odosobnione skupiska materii itd. Można sobie jednak wyobrazić jakiś wielki kataklizm, który zatarł i zniszczył owe granice i wskutek tego wytworzył się powszechny chaos, w którym morze i ziemia stopiły się w jednolitą płynną masę. Można by tę nowo powstałą masę nazwać apeiron migma, tzn. bezkresna i nieokreślona mieszanina, gdyż różne jej składniki przestały istnieć oddzielnie, tworząc nie określony jakościowo roztwór. Taki zapewne miał być apeiron w pojęciu Anaksymandra.
|