Filozofia
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Filozofia > Nauka i życie filozofów starożytnych > ANAKSYMANDER  
  Jesteś tutaj
NAUKA I ŻYCIE FILOZOFÓW STAROŻYTNYCH
ANAKSYMANDER
Strona: 3/6
  Skocz do
Spis rozdziałów
Początek rozdziału
Koniec rozdziału
  Polecamy
KRÓTKA HISTORIA FILOZOFII
Robert C. Solomon, Kathleen M. Higgins
Przeczytaj rozdział:
Spinoza, Leibniz, Pascal i Newton
  Szukacz
3/6

Do analizowanego zdania nawiązuje George Thomson, dopatrując się w wypowiedzi Anaksymandra analogii między postępowaniem ludzi a procesami przyrodniczymi: "To twierdzenie Anaksymandra oparte jest wyraźnie na idei metron, na wyobrażeniu, że należyte przestrzeganie przepisanych >>miar<< lub ograniczeń jest konieczne do utrzymania ustalonego porządku; wyobrażenie to jest zaś [...] jedynie arystokratyczną interpretacją pierwotnej idei moira. Cornford ma więc zupełną rację, kiedy wiąże wtórne substancje Anaksymandra z moirai greckiego społeczeństwa plemiennego. Konkluzję zaś jego potwierdza analiza wyrażenia używanego na >>wymierzenie kary<<: didonai diken kai tisin, odpowiadającej łacińskiemu poenas dare. Otóż, jak to wykazał Calhoun, wyrażenie diken didonai (którego tisin didonai jest tylko jońskim wariantem) używano jedynie w zastosowaniu do skarg prywatnych, wywodzących się z pierwotnej samopomocy prawnej; co więcej, używane ono jest głównie na oznaczenie zadośćuczynienia lub odszkodowania za mężobójstwo. Tak więc Anaksymander opisywał wdarcie się jednej substancji w drugą terminami zaczerpniętymi ze sporu lub krwawej zemsty między rywalizującymi rodami."

Tak więc apeiron odbywa w toku swego przekształcania drogę kolistą, co Arystoteles ilustruje na przykładzie pierścienia bez oczka: "Nie to jest bowiem nieskończone, co już nie ma niczego poza sobą, lecz właśnie to, co zawsze ma coś poza sobą." Empedokles mówi o okrągłym Sfairosie, że "jest równy samemu sobie we wszystkich kierunkach i całkowicie bezgraniczny", co można zastosować także do apeironu.

Apeironjako rezerwuar prasubstaneji kosmicznej musiał być ciałem chemicznym, złożonym z różnego rodzaju składników materialnych, tworzących zwartą i jednolitą masę. W tym sensie świat nie jest apeironem, gdyż między jego poszczególnymi częściami można bez trudu dostrzec rozgraniczenie i wyraźne przedziały. Widać granicę biegnącą brzegiem morskim i oddzielającą wodę od ziemi; również rzeki są zwarcie objęte brzegami, a więc dokładnie oddzielone od pozostałego terenu; lasy tworzą odosobnione skupiska materii itd. Można sobie jednak wyobrazić jakiś wielki kataklizm, który zatarł i zniszczył owe granice i wskutek tego wytworzył się powszechny chaos, w którym morze i ziemia stopiły się w jednolitą płynną masę. Można by tę nowo powstałą masę nazwać apeiron migma, tzn. bezkresna i nieokreślona mieszanina, gdyż różne jej składniki przestały istnieć oddzielnie, tworząc nie określony jakościowo roztwór. Taki zapewne miał być apeiron w pojęciu Anaksymandra.



3/6
[góra strony]
Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach