Filozofia
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Filozofia > Nauka i życie filozofów starożytnych > ANAKSYMANDER  
  Jesteś tutaj
NAUKA I ŻYCIE FILOZOFÓW STAROŻYTNYCH
ANAKSYMANDER
Strona: 4/6
  Skocz do
Spis rozdziałów
Początek rozdziału
Koniec rozdziału
  Polecamy
KRÓTKA HISTORIA FILOZOFII
Robert C. Solomon, Kathleen M. Higgins
Przeczytaj rozdział:
Spinoza, Leibniz, Pascal i Newton
  Szukacz
4/6

Kosmogonia i kosmologia

Wieczny ruch apeironu to siła napędowa wszelkiego powstawania. W tej "jedności" złożonej, jaką tworzy apeiron, tkwią przeciwieństwa i z niej się wyłaniają. Zaczyna się proces powstawania świata, opisany szczegółowo przez Plutarcha. Z wiecznej substancji, z apeironu, oddzielił się zalążek ciepła i zimna, co z kolei doprowadziło do wytworzenia wokół powietrza otaczającego Ziemię kuli ognistej, podobnej do kory drzewa. Następnie owa wielka kula ognista pęka i rozpada się na mniejsze części, które przekształcają się w Słońce, Księżyc i gwiazdy. Inna relacja mówi, że według Anaksymandra gwiazdy są kulistymi skupiskami mgły, wypełnionej ogniem, i że wyrzucają one płomienie przez otwory znajdujące się w pewnej ich części. W ten sposób, poprzez te otwory, dochodzi do nas światło ciał niebieskich. Zatkanie otworów przez wilgotne wyziewy powietrzne powoduje zaćmienie Słońca czy Księżyca.

Kosmogonia Anaksymandra tłumaczyła powstanie świata przy pomocy analogii zaczerpniętych z biologii. Zewnętrzna powłoka zarodka świata oddzieliła się (aporragenai) od macierzystego łona apeironu jakby od organizmu matki i stała się oddzielnym organizmem. Anaksymander odrzucił jednak antropomorficzne tłumaczenie mitycznych kosmogonii, które świat traktowały jako płód kosmicznych bóstw. Świat powstał z pewnego rodzaju żywego zarodka, a rozwijał się tak, jak się rozwija płód w łonie matki. To żywe jądro, brzemienne w przeciwieństwa, oddziela się od apeironu i przekształca w ognistą kulę, obejmującą chłodną i wilgotną masę. Między wewnętrzną stroną kuli a masą znajduje się ciemna mgła (aer). W tym stadium tworzenia się świata wydzieliły się tylko dwa przeciwieństwa: ciepło, obejmujące suchość, i zimno, zawierające w sobie wilgoć. Mgła, która powstała z oddziaływania gorącego pierścienia zewnętrznego na zimne i wilgotne jądro masy, oddzielała się coraz bardziej, aż wreszcie utworzyła ląd i morze. "Anaksymander twierdzi, iż morze jest pozostałością pierwotnej wilgoci (tes protes hygrasias leipsanon), której większa część wyschła pod wpływem działania ognia."

Wilgoć i gorąco odgrywały dominującą rolę w genezie świata. Gorąco było też głównym czynnikiem biologicznym: oddziałując na wilgoć, doprowadziło w późniejszym stadium rozwojowym świata do powstania życia.

Z kolei kształtowanie się ciał niebieskich. Ognista błona otaczająca nowo powstały świat rozpada się na oddzielne pierścienie, wokół których unosi się gęsta mgła i zamyka nad nimi. Tam, gdzie są otwory w otaczającej warstwie mgły, widać bezpośrednio ciała niebieskie. Słońce i Księżyc są w rzeczywistości obracającymi się wokół Ziemi ognistymi pierścieniami zamkniętymi w rurach z mgły, z otworem w jednym miejscu, poprzez który płynie światło jakby ognisty strumień gazu. Średnica pierścienia Słońca jest 27 razy większa od średnicy Ziemi, a Księżyca 18 razy (według innego wariantu 28 i 19).

Ziemia, usytuowana w środku świata, równo oddalona od jego granic, pływa po morzu i nie potrzebuje żadnego podparcia. Wyobrażenie Ziemi na wzór pływającego okrętu jest pozostałością mitologiczną, uwiecznioną jeszcze przez Talesa. Dwieście lat później Platon złoży hołd Anaksymandrowi, gdy w Fedonie każe Sokratesowi rozwijać pogląd Anaksymandra jako swój własny: "Otóż nauczono mnie - dowodzi Sokrates - że naprzód, jeżeli się ziemia pośrodku nieba znajduje, okrągła, to wcale jej nie potrzeba ani powietrza, aby nie spadła, ani innej koniecznej tego rodzaju podpory. Do tego, żeby ją utrzymać w środku, wystarczy równomierna wszędzie natura nieba i własna równowaga ziemi. Bo zrównoważona rzecz, położona w jakimś równomiernym środowisku; nie ma powodu przechylać się w którąkolwiek stronę więcej lub mniej i dlatego w jednakim położeniu stale trwać będzie."

Uznanie kulistości Ziemi nie mogło być już zbyt długo odkładane, niemniej jednak nie nastąpiło ono w tradycji milezyjskiej. Wzmianka o powietrzu wskazuje nawet na to, że późniejsi "fizycy" ze szkoły milezyjskiej wrócili z powrotem do zarzuconej już teorii, według której Ziemia musi mieć materialny wspornik: przypuszczali, że Ziemia jest podtrzymywana przez powietrze.

Świat ma swój początek i koniec. Powstał z apeironu i obróci się z powrotem w to, z czego powstał. Tylko sam apeiron,"który wszystko obejmuje i wszystkim rządzi", jest nieśmiertelny, Wieczny i niezniszczalny. "Anaksymander twierdzi, że zasadą tego, co istnieje, jest apeiron; bo z niego wszystko powstało i w niego się z powrotem przemieni. Dlatego też niezliczone światy powstają, a następnie rozpadają się na to, z czego powstały."



4/6
[góra strony]
Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach