|
Meteorologia
"Wiatr jest strumieniem powietrza, który powstaje, gdy najdrobniejsze i najbardziej wilgotne elementy zostaną w nim wprawione w ruch lub skroplone przez słońce.""Wiatry powstają wtedy, gdy najlżejsze opary oddzielą się od powietrza i zostaną wprawione w ruch przez zgęszczenie; deszcze biorą początek z wyziewów wyparowanych z ziemi wskutek działania słońca: błyskawice powstają wtedy, gdy wiatr, wpadając gwałtownie, rozrywa chmury."
W przytoczonych zdaniach wyłożone są podstawy meteorologii Anaksymandra. Proces progresywnego oddzielania się (apokrisis) tłumaczy mechanizm powstawania zjawisk meteorologicznych. Gdy woda oddzieliła się od ziemi, Słońce wyciągnęło z niej opary i utworzyło atmosferę. W dalszym procesie wydzieliły się z atmosfery dwie substancje: lżejsza, bardziej sucha, i cięższa, bardziej wilgotna. Pierwsza zostaje wprawiona w ruch jako wiatr, druga opada w postaci deszczu. Z wiatru powstają grzmoty, pioruny, błyskawice i huragany. Wiatr zamknięty w chmurze usiłuje wydostać się na zewnątrz, a gdy wreszcie w najcieńszym i najsłabszym miejscu udaje mu się rozerwać chmurę, wówczas powstaje huk, a wytworzona szczelina na tle czarnych chmur powoduje błysk.
Wielość światów
Źródła przypisujące Anaksymandrowi naukę o wielości światów pochodzą z późniejszego okresu poarystotelesowskiego. Mówią one o apeiroi kosmoi czy apeiroi ouranoi (niezliczonych światach czy niebiosach), w których istnienie miał wierzyć Anaksymander. Jeżeli tak było rzeczywiście, to powstaje problem, czy Anaksymander myślał o kolejnym następstwie światów po sobie, czy też miał na myśli niezliczoną ilość światów współistniejących w nieskończonej masie apeironu. Zdania znawców filozofii greckiej są podzielone. Eduard Zeller, na przykład, opowiada się za nieskończonym następstwem pojedynczych światów. Burnet poddaje w wątpliwość stanowisko Zellera i popiera pogląd, że Anaksymander przyjmował nieskończoną ilość współistniejących światów. Z kolei Francis M. Cornford broni poglądu Zellera. Ale i sam Arystoteles nie dał dokładnego wyjaśnienia, nigdzie bowiem w zachowanych pismach nie stwierdził wyraźnie, że Anaksymander był twórcą czy wyznawcą tej teorii. W traktacie O niebie, mówiąc o filozofach, którzy przyjmowali jeden tylko element - "bądź wodę, bądź powietrze, ogień lub jakiś element rzadszy od wody a gęściejszy od powietrza" - Arystoteles dodaje, że według tych filozofów "element ten jest nieskończony i obejmuje wszystkie niebiosa (pantas tousouranous)". Nie wiadomo jednak, czy wśród nich Arystoteles widział również Anaksymandra (gdyby nawet ouranoi oznaczało w tym wypadku "światy"). Rozstrzygnięcie tego zagadnienia wymaga drobiazgowej analizy filologicznej istniejących tekstów, której nie można podjąć w popularnej monografii.
|