Filozofia
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Filozofia > Nauka i życie filozofów starożytnych > EMPEDOKLES  
  Jesteś tutaj
NAUKA I ŻYCIE FILOZOFÓW STAROŻYTNYCH
EMPEDOKLES
Strona: 4/6
  Skocz do
Spis rozdziałów
Początek rozdziału
Koniec rozdziału
  Polecamy
KRÓTKA HISTORIA FILOZOFII
Robert C. Solomon, Kathleen M. Higgins
Przeczytaj rozdział:
Spinoza, Leibniz, Pascal i Newton
  Szukacz
4/6

Sfairos

W rozwoju świata przeważa na przemian to miłość, to nienawiść. Gdy miłości udaje się całkowicie wyeliminować a elementów nienawiść, wtedy obejmuje ona pełnię władzy nad światem. Panowanie miłości dąży do całkowitego zmieszania, stopienia elementów w jedną kulę kosmiczną, która żywo przypomina jedność kulistą (enkyklios sfaira) Parmenidesa. Ten stan panowania miłości nazwał Empedokles Sfairosem. "Jest on równy samemu sobie we wszystkich kierunkach i całkowicie bezgraniczny, okrągły Sfairos, radosny w otaczającej go samotności." W tym stanie wszystkie cztery elementy są tak idealnie wymieszane, że w każdej, najmniejszej nawet cząstce mieszaniny występują w jednakowych proporcjach cztery elementy- "korzenie": ziemia, woda, powietrze, ogień, tworząc jednolitą masę, w której poszczególne elementy zatraciły już swoiste własności.

Ten punkt widzenia Empedoklesa wyjaśnia dokładniej Filoponos w komentarzu do Arystotelesowego traktatu O powstawaniu i ginięciu. "Empedokles twierdzi, że gdy miłość zapanuje nad światem, wszystko staje się jednością i tworzy Sfairos, twór bezjakościowy (apoios), gdyż odtąd już ani ogień, ani żaden z pozostałych elementów nie zachowuje własności swoistych, odrzucając swój specyficzny kształt." Jeżeli rzeczywiście taki był pogląd Empedoklesa, to musiał on prowadzić do pewnych niekonsekwencji. Bo jeżeli proces mieszania w Sfairosie ma się rozciągać również na nieskończenie małe cząstki, to powstanie jednolite ciało, z którego elementy mogą się wyłonić tylko na drodze zmian jakościowych (alloiosis). A jeżeli proces mieszania zatrzymuje się na Sfairosie i do niego się ogranicza, to nie ogarnia cząstek nieskończenie małych, które pozostaną w swej zróżnicowanej postaci, stanowiącej kres dla mieszającej siły miłości.

W tej poetyckiej wizji świata Sfairos przedstawia się jako jednolita kula, w której nie ma miejsca na żadne indywidualne byty. Treść kuli (Sfairos) stanowi zwarta, niezróżnicowana masa, którą Empedokles, według słów Arystotelesa, wielbił jako eudaimonestatos theos - najszczęśliwszego boga, najdoskonalszy stan.

W ten błogi stan doskonałości i spokoju wdziera się z zewnątrz Neikos. Usuwa miłość, a połączone przez nią elementy bezustannie rozdziela, aż w końcu powstaje stan krańcowo przeciwny wobec pierwotnego. Filia - miłość zostaje ostatecznie i całkowicie wyrugowana z elementów, a Neikos - nienawiść obejmuje niepodzielną władzę nad światem. W epoce wszechwładzy nienawiści wszystkie cztery elementy istnieją oddzielnie, we wrogim do siebie stosunku, w pełnej izolacji, nie tworząc związków ani połączeń, unikając się nawzajem i odwracając od siebie.

Przekazy doksograficzne są w tym zakresie nader skąpe, ale wydaje się, że stan krańcowy charakteryzowało wyraźne oddzielenie elementów tworzących homogeniczne masy. W tej wzajemnej izolacji elementy pozostają aż do momentu, gdy miłości uda się wywołać ruch wirowy, dzięki któremu elementy zaczną się znów mieszać i łączyć powtórnie w nowy Sfairos.

Krańcowe punkty wszechwładzy miłości i wszechwładzy nienawiści reprezentują stan spoczynku w odwiecznie istniejącym życiu świata. Natomiast w drodze przechodzenia z jednego extremum w drugie, świat znajduje się w ruchu, gdyż elementy podlegają procesowi wzajemnego mieszania się. Do tej sprawy nawiązuje Fizyka Arystotelesa: "Empedokles uczy, że świat znajduje się kolejno w ruchu i spoczynku - w ruchu, gdy miłość tworzy jedność z wielości, albo gdy nienawiść rozrywa znów jedność, a w spoczynku - w pośrednich okresach czasowych; bo mówi [Empedokles]: o ile więc jedno zwykło powstawać z wielości, a znowu wielość z rozkładu jedności, o tyle powstają, nie mając jednak wiecznego trwania; o ile zaś nieustannie temu procesowi podlegają, o tyle trwają wiecznie w tym ciągłym ruchu okrężnym."

Rozwój świata, a wraz z nim poszczególnych istot, roślin, zwierząt, ludzi, a także i bogów, uzależniony jest od działania sił kosmicznych miłości i nienawiści.

W świetle zachowanych tekstów dokładniej jest przedstawione i opisane powstawanie świata w fazie działania miłości, czyli wówczas, gdy wielość przechodzi w jedność. Droga przeciwna, a więc ta faza, w której siłą kształtującą świat jest nienawiść, musiała sprawiać wiele kłopotu samemu Empedoklesowi, bo i dziś znawcy zagadnienia nie potrafią dokładnie odczytać jego myśli, a tym bardziej nadać jej toku logicznego.



4/6
[góra strony]
Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach