Filozofia
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Filozofia > Nauka i życie filozofów starożytnych > EMPEDOKLES  
  Jesteś tutaj
NAUKA I ŻYCIE FILOZOFÓW STAROŻYTNYCH
EMPEDOKLES
Strona: 6/6
  Skocz do
Spis rozdziałów
Początek rozdziału
Koniec rozdziału
  Polecamy
KRÓTKA HISTORIA FILOZOFII
Robert C. Solomon, Kathleen M. Higgins
Przeczytaj rozdział:
Spinoza, Leibniz, Pascal i Newton
  Szukacz
6/6

Powstanie żywych organizmów

Wbrew narzucającej się możliwości, Empedokles nie uczynił z miłości siły działającej celowo. Pozostał wierny swemu założeniu, że miłość ma spełniać jedną tylko rolę: mieszać stale różnorodne składniki. Nie jest jej celem tworzenie indywidualnego życia. Jej ożywiona aktywność ma tylko przyczynić się do utworzenia się Sfairosa. A zatem istoty żywe mogły powstać nawet wbrew woli i zamiarom miłości, czyli zupełnie przypadkowo. Przypadek rządził ruchami i obrotami sklepienia niebieskiego (apo tou tetychekenai) i tenże sam przypadek był sprawcą powstania życia organicznego na Ziemi.

Tłumacząc genezę życia wyróżniał Empedokles, jak w kosmogonii, pewne stadia ewolucji biologicznej.

Pierwsze generacje zwierząt i roślin nie były kompletne, lecz występowały jako luźne, oddzielne, nie połączone razem członki. Wytworzyła je ziemia przy współudziale zawartych w niej innych elementów. "[...] ogień, gdy tylko oddzielił się, wyniósł na światło dzienne zrodzone w nocy plemię mężczyzn i godnych pożałowania kobiet [...] Najpierw wyrosły z ziemi niezróżnicowane formy zawierające część wody oraz część ognia. Te następnie ogień wyniósł do góry, chcąc zbliżyć się do podobnego sobie żywiołu. Ale jeszcze nie okazywały [owe formy] ani powabnego kształtu członków, ani głosu, ani właściwych mężczyźnie narządów." (Diels, 31 B 62) Wydobywały się więc z ziemi, pod wpływem nacisku ognia, pojedyncze oczy, uszy, głowy, barki, które błąkały się tu i tam, i jako niezdolne do życia musiały ginąć.

Z kolei następuje okres tworzenia się generacji z połączeń utrzymanych przy życiu poszczególnych członków. "Członki błądziły samotnie szukając wzajemnego połączenia" (Diels, 31 B 58) i często łączyły się razem, jak zdarzył przypadek. Powstawały zatem dziwaczne kreatury z powykręcanymi rękami, z podwójnymi twarzami, z piersiami po przeciwnych stronach. Powstawały zwierzęta o ludzkich twarzach i kształtach, a zdarzało się też na odwrót - wyrastały dzieci ludzkie z głowami zwierząt albo istoty dwupłciowe, obdarzone żeńskimi i męskimi organami rodnymi, słabo jeszcze zróżnicowanymi. Te monstrualne organizmy również nie były zdolne do życia. Jednakże twory, które miały korzystniejszy - z biologicznego punktu widzenia - układ członków i narządów zmysłowych. utrzymywały się dłużej przy życiu. Nawiązując do tego miejsca, Arystoteles dodaje: "Te więc twory organiczne, których wszystkie części połączyły się w sposób jakby celowy, zachowały się dzięki temu, że się tak właśnie samorzutnie, korzystnie ukształtowały. Te natomiast, które się nieodpowiednio połączyły, ginęły i nadal giną w dalszym ciągu, jak np. woły z ludzką głową."

Na tej podstawie, że Empedokles łączył wiarę w ewolucję z teorią o utrzymaniu się przy życiu organizmów najlepiej do życia przystosowanych. nazywa się Empedoklesa prekursorem darwinizmu. Czy rzeczywiście jego teoria może być uznana za antycypację nauki Darwina? Można mieć na ten temat różne zdanie. W każdym razie ta fantastyczna teoria zawiera jednak jakąś ogólną myśl prekursorską, a nie ulega też wątpliwości, że jest myślą śmiałą i oryginalną.

W dalszym toku tworzenia się różnych układów i kombinacji pojawiły się organizmy bardzo zbliżone budową i wyglądem do dzisiejszych. Tworzyły jednak masę niezbyt jeszcze w pełni uformowaną, jak gdyby posągi z grubsza ociosane, czekające na dalszą obróbkę - bez głosu i wzroku.

W tym stadium "całkowicie naturalnych form" (oulofyeis), w którym nie występuje jeszcze zróżnicowanie płciowe, ziemia jest bezpośrednią matką-rodzicielką wszelkiego życia. Ogień znajdujący się w ziemi,. chcąc się zbliżyć do ognia niebieskiego - na mocy prawa przyrody, zgodnie z którym podobne dąży do podobnego - wynosi na powierzchnię rośliny, nadając im kierunek pionowy, i sprawia, że również człowiek, utworzony pod ziemią z wody i ziemi, zostaje siłą ognia wyrzucony na jej powierzchnię.

Bezpośrednią przyczyną odśrodkowego parcia ognia na zewnątrz powierzchni ziemi jest wpływ nienawiści. Dąży ona mianowicie do tego, aby jednorodną mieszaninę elementów, dzieło miłości, rozerwać na cztery oddzielne masy. Ten proces rozdzielania doprowadza w końcu do wykształcenia się płci.

Nadchodzi wreszcie końcowa faza tej prymitywnej ewolucji biologicznej, uwieńczona uniezależnieniem się życia od bezpośredniego związku z ziemią. Ludzie, zwierzęta i rośliny nie wychodzą już bezpośrednio z ziemi, lecz rodzą się wskutek wzajemnego zapładniania.

Pod tchnieniem potężnej miłości człowiek stał się istotą myślącą. Mężczyźni powstali w krajach południowych, na co wskazuje ich gorąca natura, kobiety w krajach północnych. Analogicznie, płód męski tworzy się w cieplejszej części łona matki, płód żeński w zimniejszej. Przyczyną rodzenia się bliźniąt jest nadmiar nasienia. Płód żyje od pierwszej chwili, ale nie oddycha; najpierw tworzy się serce. Mięśnie i krew utworzone są z czterech żywiołów w różnych proporcjach. Kości zawierają dwie części ziemi, dwie części wody i cztery części ognia. To, że płód bywa noszony niekiedy przez dziesięć miesięcy, a czasem tylko przez siedem. tłumaczył Empedokles w ten sposób, że gdy ludzie powstawali, dzienny obieg Słońca trwał dziesięć miesięcy, później siedem, aż wreszcie skrócił się do jednego dnia; natura nie mogła jednak dotrzymać kroku tym przemianom. Łzy i pot, to wydzieliny krwi. Sen jest następstwem umiarkowanego oziębienia krwi, śmierć - zupełnego oziębienia.

Kazimierz Leśniak



6/6
[góra strony]
Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach