Filozofia
  Wiw.pl   Na bieżąco:  Informacje   Co nowego   Matematyka i przyroda:  Astronomia   Biologia   Fizyka   Matematyka   Modelowanie rzeczywistości   Humanistyka:  Filozofia   Historia   Kultura antyczna   Literatura   Sztuka   Czytaj:  Biblioteka   Delta   Wielcy i więksi   Przydatne:  Słowniki   Co i gdzie studiować   Wszechświat w obrazkach    
  Jesteś tutaj:  Wirtualny Wszechświat > Filozofia > Nauka i życie filozofów starożytnych > HERAKLIT  
  Jesteś tutaj
NAUKA I ŻYCIE FILOZOFÓW STAROŻYTNYCH
HERAKLIT
Strona: 1/10
  Skocz do
Spis rozdziałów
Początek rozdziału
Koniec rozdziału
  Polecamy
KRÓTKA HISTORIA FILOZOFII
Robert C. Solomon, Kathleen M. Higgins
Przeczytaj rozdział:
Spinoza, Leibniz, Pascal i Newton
  Szukacz
1/10

HERAKLIT

"Efez, rynek targowy przeróżnych religii, gdzie małoazjatyckie, frygijskie i egipskie systemy religijne stykały się z helleńskimi i łączyły razem w kulcie Artemidy, tworząc wspólne symbole i atrybuty, stanowił naturalne środowisko dla pomysłów filozoficznych Heraklita" - tak rozpoczyna swą wielką monografię o Heraklicie Ferdynand Lassalle.

Heraklit (ok. 540 - ok. 480 p.n.e.) należy do największych, obok Demokryta i Epikura, myślicieli starożytnych, a przede wszystkim do tych myślicieli, których wpływ na kształtowanie się poglądów współczesnych wciąż jest aktualny, albowiem ich ogólne koncepcje dominują nadal we współczesnym sposobie myślenia (dialektyka, atomistyka, etyka niezależna).

Heraklit (ok. 540 - ok. 480 p.n.e.) należy do głębiej wniknął myślą w tajemnice przyrody, w jej mechanizm wiecznych przemian i przekształceń, który jako pierwszy w dziejach myśli ludzkiej zrozumiał, że wszelkie procesy przyrody sprowadzają się do wiecznych transformacji jednej i tej samej zasady, do wzajemnej zamiany różnych, ale równoważnych substancji, czyli w języku nauki współczesnej - różnych form energii. Taką wiedzę o świecie mógł zdobyć Heraklit wyłącznie na drodze bystrej obserwacji zjawisk i wnikliwej refleksji myślowej. Spośród form charakteryzujących zjawiska umiał zawsze z zadziwiającą trafnością wybrać te, które w jakiś sposób stanowiły ich kanwę, pozostawiając na boku własności czysto fizyczne zjawisk, które zresztą tłumaczył źle, ale nie mógł tłumaczyć dobrze ze względu na ograniczone możliwości naukowe epoki, w której żył Umiał natomiast uchwycić każde zjawisko od strony istotnej, rozwijając przy tym podziwu godną moc umysłu, sprzyjającą poznawaniu wszystkich sprężyn i zasad przyrody. Doszedł na tej drodze do pewnej liczby zasad pierwotnych, na których oparł swą filozofię przyrody.

Ogień jako arche

Idąc śladem myśli swych jońskich poprzedników, Heraklit uznał, że wbrew różnorodnym zjawiskom musi istnieć w świecie jedność substancji. Twierdził, że tą pierwotną substancją, pierwotna zasadą rzeczywistości, stanowiącą istotę wszystkich rzeczy, jest ogień. Dlaczego właśnie ogień? Motywy, które doprowadziły go do tego twierdzenia są, jak się zdaje, nietrudne do odgadnięcia. Zarówno siła destruktywna tego żywiołu, jak i dobrodziejstwa, które zeń wypływają - choćby światło i ciepło - przemawiały za słusznością przyjęcia ognia jako substancji pierwotnej. Wszak światło i ciepło, produkty ognia, to warunek wszelkiego życia, a zmiany temperatury to główna przyczyna różnorodnych zmian zachodzących w ciałach nieorganicznych. Przekonywającym argumentem na rzecz tej zasady mogło być również zachowanie się wody, która, w zależności od wzrostu czy obniżania się temperatury poza pewną granicę, przyjmowała odpowiednio różne stany skupienia: od płynu do pary i do konsystencji stałej.

Obserwacje tych zjawisk posłużyły Heraklitowi za podstawę śmiałego uogólnienia, że właśnie ogień jest zasadą wszystkiego. Spływając z górnych regionów świata zamienia się w powietrze, potem w wodę, z kolei przekształca się w najdalsze przeciwieństwo ognia, w ziemię. Wydawałoby się, że ciężka i masywna ziemia nie podlega już żadnym dalszym zmianom. Ale tak nie jest. Ziemia bowiem wydziela wyziewy i przechodzi stopniowo w wodę, która początkowo przybiera postać wilgotnych, a następnie suchych, świecących chmur i w ten sposób powraca do górnych regionów ognia, łącząc się z nim. Cykl się zamyka, ale nie kończy. Zaczyna się bowiem proces odwrotny.



1/10
[góra strony]
Wiw.pl  |  Na bieżąco  |  Informacje  |  Co nowego  |  Matematyka i przyroda  |  Astronomia  |  Biologia  |  Fizyka  |  Matematyka  |  Modelowanie rzeczywistości  |  Humanistyka  |  Filozofia  |  Historia  |  Kultura antyczna  |  Literatura  |  Sztuka  |  Czytaj  |  Biblioteka  |  Delta  |  Wielcy i więksi  |  Przydatne  |  Słowniki  |  Co i gdzie studiować  |  Wszechświat w obrazkach